Terabajty i teraflopsy
Z kolei prace nad oprogramowaniem prowadzone w projekcie Intel Tera-scale mają na celu przygotowanie jak najlepszych algorytmów pozwalających rozdzielić zadania równolegle na wiele rdzeni. Jednym z pierwszych efektów jest aplikacja do przeszukiwania materiałów wideo z zarejestrowanymi meczami piłkarskimi. Eksperymentalne oprogramowanie automatycznie wyszukuje najciekawsze fragmenty gry, takie jak gole, strzały na bramkę czy faule. Program potrafi śledzić przemieszczanie się graczy, tor piłki oraz ruchy ciała zawodnika i na tej podstawie specjalne algorytmy wyszukują najciekawsze fragmenty gry.
Ciekawym projektem są też technologie automatycznego rozpoznawania twarzy. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż twarz na różnych zdjęciach jest zwykle inaczej oświetlona i ułożona pod innym kątem. Niemniej eksperymentalna aplikacja radzi już sobie z przeszukiwaniem bazy zdjęć, wskazując w niej tę samą osobę. Kolejnym zagadnieniem softwa-
re’owym Tera-scale jest opracowanie algorytmów szybkiego indeksowania materiałów multimedialnych.
Największą zaletą Polarisa jest jednak jego elastyczna budowa. Osiemdziesięciordzeniowy procesor łatwo jest podzielić na mniejsze kawałki. Kilkurdzeniowe wydajne układy mogą się znaleźć np. w telefonach komórkowych i sprzęcie audio-wideo czy w sprzęcie sieciowym. Kilkudziesięciordzeniowe układy z pewnością trafią do domowych komputerów, układy zaś 80-rdzeniowe znajdą się w najpotężniejszych maszynach i serwerach, montowanych w specjalnych centrach baz danych. W bazach tych będą przechowywane takie materiały multimedialne, jak gry i filmy wysokiej rozdzielczości, do których będzie miał dostęp każdy internauta. Czy taka wizja przyszłości się ziści? Zobaczymy. Wszak do 2015 roku nie jest aż tak daleko.
