A A A

Test Creative SXFI AMP

PC Format 4/2019
Magia! Tak (pomijając parę dodatkowych wyrazów) opisuje swój najnowszy wynalazek, Super X-Fi, firma Creative. W skrócie: to technologia dźwięku przestrzennego, która sprawia, że wydaje się, iż muzyka czy odgłosy dochodzą do słuchacza z porządnych zewnętrznych głośników, a nie ze słuchawek, które ma się fizycznie na lub w uszach. aleksander olszewski

SXFI znajduje się obecnie na pokładzie bezprzewodowych słuchawek nausznych (SXFI Air, o których piszemy obok), bardzo podobnego, tyle że przeznaczonego dla graczy przewodowego modelu SXFI Air C oraz w samodzielnym wzmacniaczu słuchawkowym SXFI AMP. Do tego ostatniego można podłączyć dowolne słuchawki ze złączem minijack. I choć dla niektórych takie dodatkowe urządzenie nie ma sensu, jeśli masz już swoje ulubione słuchawki lub też wolisz modele dokanałowe od nausznych, AMP może być znacznie lepszym rozwiązaniem niż kupno kolejnych „nauszników”.

Udają zestaw 5.1 i 7.1

Do redakcji urządzenie dotarło w malutkim kartoniku, w którym znalazło się także miejsce na krótki kabel USB-C, przejściówkę z USB-C na microUSB oraz instrukcję. Podobnie jak w przypadku słuchawek Air, także w tym wypadku przygodę wypada rozpocząć od pobrania na smartfona oficjalnej aplikacji, założenia w niej konta, sfotografowania uszu i twarzy oraz przesłania wykonanego na tej podstawie profilu do urządzenia. Dodatkowo wypada także wybrać z listy posiadany model słuchawek (jest na niej sporo modeli ze średniej i wyższej półki, a także neutralne profile, osobno dla konstrukcji nausznych i dousznych). Jest rzecz jasna także korektor graficzny, choć to warto zostawić sobie na później.

W testach używałem swoich prywatnych nausznych słuchawek Audio Technica ATM-M50x (mają swój profil), a także dołączonych do paczki dokanałowych Creative Aurvana Trio, które są jednym modelem dokanałowym z certyfikatem SXFI. Dodatkowo użyłem także gamingowego Razera Hammerhead V2 (na profilu „inne dokanałowe”), by sprawdzić, jak działa profil ogólny. Wszystkie brzmią dobrze już ze zwykłym smartfonem, ale AMP daje im drugie życie. I chodzi nie tylko o efekt przestrzeni, ale również o szczegółowość, bo AMP to również bardzo dobry przenośny DAC z wbudowanym wzmacniaczem słuchawkowym. I to taki, który zadziała nie tylko ze smartfonem (o ile ten ma Androida 7+), ale również z pecetami i konsolami, „udając” w razie potrzeby zestaw 5.1 lub 7.1. Efekt końcowy zależy oczywiście w znacznej mierze od podłączonych słuchawek.

W przypadku modelu Aurvana Trio efekt był tak rewelacyjny, że od kilku tygodni praktycznie się z tym zestawem nie rozstaję, bo sprawdza się znakomicie zarówno przy słuchaniu muzyki podczas pracy, jak i podczas oglądania filmów czy grania. Z pozostałymi testowanymi modelami też było bardzo dobrze, ale z lekkim zdziwieniem muszę przyznać, że Trio okazały się lepsze nawet od droższych M50x!

Bez wad i etui

Ideał? Jeśli cena nie sprawia, że łapiesz się za głowę, SXFI AMP w większości przypadków praktycznie nie mają wad. Przydałoby się wprawdzie etui, ale to w najgorszym razie kilkanaście złotych. Trochę też szkoda, że póki co nie da się kupić samego wzmacniacza bez słuchawek, bo te albo dodawane są gratis (Aurvana SE), albo wchodzą w skład pakietu (Aurvana Trio). Cena tych zestawów jest jednak – jak na efekt końcowy – tak atrakcyjna, że jeśli często używasz słuchawek i masz już swoje ulubione albo też szukasz świetnego modelu dokanałowego, AMP jest w swojej cenie bezkonkurencyjny.

Creative Aurvana Trio

Topowe dokanałowe słuchawki singapurskiej firmy. W momencie premiery zostały wycenione na 250 dolarów i były przez bardziej audiofilską części internetu uważane za jedne z najlepszych w swojej klasie. Zastosowano w nich aż trzy przetworniki: jeden dynamiczny, odpowiadający za tony niskie, oraz dwa armaturowe, do tonów średnich i wysokich. Efekt to zrównoważone, przyjemne brzmienie z lekko podbitymi basami (czyli popularne „V”), tyle że na znacznie wyższym poziomie niż w tańszych konstrukcjach. Poza tym, że Trio świetnie grają, są także dobrze wykonane, a do tego mają odpinane kable (MMCX, w zestawie jest komplet z wbudowanym mikrofonem), ich wymiana po latach intensywnego użytkowania będzie więc banalnie prosta (i tania). A skoro już przy cenach jesteśmy – w chwili oddawania tego tekstu do druku można je było kupić w promocji za 399 zł. To świetna okazja, bo normalnie są sprzedawane w cenie 600 zł. Choć jeśli chcesz posłuchać, na co naprawdę je stać, najlepiej kupić je w zestawie z AMP-em, bo efekt jest tak dobry, że konkurencji praktycznie nie ma.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności



W to mi graj
21 listopada 2019
NZXT prezentuje swój pierwszy zestaw audio dla graczy.

Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 6/2019
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto