A A A

Epson EH-TW5700 - test projektora z Android TV

21 maja 2021, 16:50
Od lat już projektory w określonych okolicznościach są rozsądną alternatywą dla telewizora. Zawsze jednak wymagały zewnętrznego źródła sygnału. Sytuację tę zmienił Android TV, który m.in. trafił do Epsona EH-TW5700 – urządzenia przeznaczonego dla użytkownika domowego.
Epson EH-TW5700 - test projektora z Android TV

Projektor… i więcej nie trzeba

Wspomniany Android TV jest systemem zaliczanym do grupy oprogramowania smart tv. Opiera się na popularnym systemie operacyjnym, który znamy ze współczesnych telefonów komórkowych i po podłączeniu do sieci bezprzewodowej urządzenia, w którym został zainstalowany, pozwala korzystać z zasobów internetu. Wśród aplikacji w Android TV mamy do dyspozycji m.in. Netfliksa i YouTube’a, a wiele innych możemy zainstalować – w taki sam sposób jak na smartfonie.

Typowe projektory, pobawione tego rodzaju dodatku, są zależne od zewnętrznego źródła sygnału – tu sytuacja jest zgoła inna: nie potrzebujemy ani dodatkowego komputera, ani dekodera. Po krótkiej i intuicyjnej konfiguracji, możemy od razu zacząć korzystać z urządzenia. To bardzo wygodne, a sam TW5700 działa jak telewizor smart z własnym systemem operacyjnym. Zresztą, również obsługa projektora nie różni się od tego, co znamy ze współczesnych ekranów telewizyjnych: odbywa się poprzez dwa piloty, które znajdziemy w pudełku. Pierwszy służy do sterowania funkcjami Android TV, drugi zaś łączy kompleksową obsługę projektora z opcjami związanymi z nakładką Google’a. Całość działa bardzo sprawnie: nie licząc sporadycznych błędów związanych ze wspomnianą aplikacją YT, projektor pozwala cieszyć się filmami na wielkiej przekątnej już po ok. 15–20 minutach od chwili wyciągnięcia urządzenia z pudełka.

Oczywiście nic nie stoi również na przeszkodzie, by podłączyć do TW-5700 np. dekoder telewizji cyfrowej, konsolę czy komputer – w takim przypadku jednak, choć najnowszy projektor Epsona wyposażono w dwa gniazda HDMI, musimy mieć świadomość, że mamy dostęp tylko do jednego portu: drugi ukryty jest pod wewnętrzną zasłoną i został zajęty przez wspomniany moduł Android TV. Szkoda – jeśli zechcemy podpiąć dwa źródła sygnału, nie obejdzie się bez żonglowania kablami.

 

Budowa zewnętrzna i układ optyczny

Nie licząc tego dość oczywistego konstrukcyjnego minusa, budowa sprzętu nie pozostawia pola do krytyki. Na górnej części obudowy projektora znajdziemy panel sterujący, gdzie umieszczono zespół przycisków odpowiadających na podstawowe funkcje i dostęp do menu systemowego, jak również diody stanu urządzenia. Nieco wyżej rozlokowano trzy suwaki odpowiadające za korekcję boczną trapezu obrazu, ostrość oraz wielkość obrazu – czyli mówiąc potocznie, zoom pracujący w zakresie 1–1,2. Nie jest to może dużo, ale pozwala w łatwy sposób dopasować wyświetlany obraz do ekranu. W tym ostatnim zresztą pomogą również trzy regulowane nóżki oraz możliwość korekcji pozycji narożników – te ostatnie w EH-TW5700 dostosujemy niezależnie od siebie. Wszystko to sprawia, że w ograniczonym zakresie nie jesteśmy zmuszeni do montowania sprzętu w osi ekranu, a trochę z boku. Pożądaną pozycję znajdziemy więc tutaj łatwiej niż w przypadku urządzeń pozbawionych wszystkich tych udogodnień.

Inna sprawa, że układ optyczny EH-TW5700 charakteryzuje się stosunkiem projekcji wynoszącym 1,22–1,47:1, co oznacza, że urządzenie tak czy inaczej musi stać w dość znacznej odległości od ekranu. Oczywiście lepiej byłoby mieć do dyspozycji krótki lub wręcz ultrakrótki rzut – to, co mamy, jest jednak standardem i choć w przypadku tej półki cenowej zdarzają się urządzenia podobnej klasy z krótszym rzutem, trudno uznać to za poważny minus. Należy mieć po prostu świadomość, że przekątna 80 cali wymaga umiejscowienia projektora w odległości około dwóch metrów od ściany czy ekranu projekcyjnego i przed zakupem dokonać odpowiednich pomiarów, wcześniej planując rozstawienie.


Codzienne użytkowanie

Lampa o jasności 2700 lumenów sprawia, że projektor jest jasny – na tyle, że można go używać po zaciągnięciu zasłon również w dzień. Siłą rzeczy efekt będzie gorszy niż wieczorami czy nocą – nie zmienia to jednak faktu, że korzystać jak najbardziej się da i różnica względem urządzeń korzystających z lamp LED jest jak najbardziej odczuwalna.

Projektor uruchomiony w trybie jasnego kina – czyli, innymi słowy, świecący najmocniej – jest trochę głośny, co należy zanotować po stronie minusów. W praktyce jednak za dnia, czyli w czasie, kiedy dźwięki otoczenia są donośniejsze, nie przeszkadza to tak bardzo i szum układu chłodzącego gubi się w tle. Wieczorami i w nocy można za to przełączyć się na tryb eco – w takim wypadku chłodzenie nie przeszkadza już niemal w ogóle.

Projektor pobiera ok. 240 W mocy, co jest wynikiem typowym dla tej klasy urządzeń. W końcu dwustuwatowa lampa ma swoje wymagania. A skoro już o tym mowa – źródło światła cechuje się żywotnością wynoszącą ok. 4 tys. godzin w trybie normalnym i 5 tys. godzin w trybie eco. Koszt wymiany lampy to niecałe 400 zł, więc spokojnie można założyć, że projektor wystarczy na lata, a serwis nie zrujnuje portfela.

Jakość obrazu nie budzi zastrzeżeń. Projektor najlepiej wypada na szarych tłach projekcyjnych, choć i w warunkach domowych, na białej ścianie, gdzie testowany był najdłużej, poradził sobie bardzo dobrze – tym niemniej kontrast w takich warunkach jest trochę gorszy. Dzięki technologii 3LCD rozpiętość tonalna i równowaga między czerniami, bielami i kolorem jest zachowana, nie zaobserwowaliśmy też aberracji. Oczywiście w dobie ekranów 4K przydałaby się takowa rozdzielczość i w projektorze – tutaj mamy jednak Full HD. Przyczyna jest prozaiczna: cena. Najtańsze urządzenie tego typu z matrycą UHD i systemem Android TV kosztuje obecnie trochę ponad 5000 zł. Różnica jest więc znaczna i każdy musi zdecydować we własnym zakresie, czego tak naprawdę potrzebuje.

Rozważania te nie zmieniają jednak faktu, że Epson EH-TW5700 jest dobrym i wygodnym w codziennym użytkowaniu – no, nie licząc konieczności znalezienia dla niego odpowiedniego miejsca – sprzętem. Z perspektywy kilku lat doświadczeń z projektorami muszę przyznać, że dodanie Android TV zupełnie zmienia sposób użytkowania tego rodzaju urządzenia: to jakby przesiąść się z tradycyjnego telewizora na smart tv, a sam sprzęt dzięki dodatkowi rodem z Google’a staje się samodzielny, obywając się częstokroć bez towarzysza po drugiej stronie kabla HDMI. Świetna sprawa – i choćby dlatego Epson EH-TW5700 jest godny polecenia.

Epson EH-TW5700

Epson EH-TW5700

Cena

3760 zł

Dostarczył

Epson, www.epson.com

Dane techniczne

Rozdzielczość natywna: 1920x1080 • Przekątna obrazu: 34–332” • Współczynnik rzutu: 1,22–1,47:1 • Minimalna odległość: 106 cm • Technologia: 3LCD • Źródło światła: lampa UHE 200 W, trwałość 4000/5000 h – tryb normalny/eco • Jasność: 2700/1780 lumenów – tryb normalny/eco • Komunikacja: USB 2.0 typu B – serwisowe, HDMI 1.4, wyjście audio, Wi-Fi, Bluetooth • Pobór mocy (maks./min.): 297/0,3 W • Dodatkowo: Android TV, dwa piloty w zestawie, wbudowane głośniki 10 W, funkcja 3D • Wymiary: 309×315×122 mm • Waga: 3,6 kg

Plusy: Android TV • jasna i tania w wymianie lampa • technologia 3LCD • bardzo dobra jakość obrazu • dobrej jakości wbudowane głośniki • wygodna obsługa

Minusy: trochę głośny w normalnym trybie • w praktyce do dyspozycji jedno gniazdo HDMI • ze względu na standardowy stosunek projekcji warto przygotować sobie wcześniej odpowiednie miejsce na montaż


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto