A A A

Grizli, co się w pandę zmienił

10 października 2019, 08:40
Test smartfona ze średniej półki – Motorola One Zoom
Grizli, co się w pandę zmienił

Dominacja amerykańskich i koreańskich producentów smartfonów to już przeszłość. Teraz palmę pierwszeństwa dzierżą bez wątpienia Chińczycy. Stwierdzenie to odnosi się szczególnie do aparatów ze średniej półki, do których należy Motorola One Zoom. Zaraz, zaraz! Przecież Motorola to firma Wuja Sama, zaprotestuje ktoś. Kiedyś tak, ale w 2014 została przejęta (od Google'a zresztą) przez Lenovo.

W cztery oczy

En face większość telefonów wygląda prawie tak samo. Tak jest i w przypadku tego modelu, choć już 6,4-calowy ekran AMOLED Full HD+ o proporcjach 19:9 i niemal wzorcowej temperaturze (6872 K) pozostawia świetne wrażenie. Przy tej wielkości telefonu przydałby się tryb obsługi jedną ręką, którego niestety brak. Po rzucie oka na plecki z satynowanego szkła Gorilla 3D niemal wszystko staje się jasne. Podświetlone LED-em logo Motoroli, stanowiące sygnalizator powiadomień, nie pozostawia wątpliwości co do marki smartfonu, w którym upakowano aż cztery obiektywy (w tym tele i szerokokątny) – główny ma stabilizację obrazu (i to nie cyfrową!). Optyce towarzyszą cztery matryce: 48, 16, 8 i 5 Mpix. Ciekawostką jest to, że filmy kręcone w pionie zostaną automatycznie obrócone o 90 stopni. Selfika trzaśniemy z kolei przednim aparatem wyposażonym w czujnik 25 Mpix.

Ukłon w stronę minijacka

Ukryty pod szkłem ekranu czytnik linii papilarnych oraz mechanizm rozpoznawania twarzy stoją na straży bezpieczeństwa danych właściciela telefonu, który z pewnością nie przejdzie obojętnie obok pojemnego akumulatora (4000 mAh), złącza USB-C 3.1 oraz... gniazda minijack, do którego podłączymy nasze ulubione słuchawki (dzięki Ci za to, Motorola) lub te, które dołączono do zestawu. One Zoom z zainstalowanym Androidem 9.0 Pie napędza ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 675, któremu asystuje 4 GB RAM-u i 128-gigabajtowy magazyn na apki i dane – taka konfiguracja z pewnością zadowoli większość typowych użytkowników, którzy w komplecie oprócz przezroczystego, silikonowego etui, wspomnianych już słuchawek przewodowych z pilocikiem znajdą szybką, 18-watową ładowarkę. Reasumując: Moto One Zoom to bardzo porządny smartfon ze średniej półki.

Swoją drogą... ciekawe, co by teraz powiedzieli panowie John Mitchell i Martin Cooper z Motoroli, którzy 3 kwietnia 1973 zaprezentowali ważący około dwóch kilogramów prototyp pierwszego telefonu komórkowego – DynaTAC. Na jego bazie opracowano aparat DynaTAC 8000x – pierwszy telefon przenośny, który znalazł się na półkach sklepowych dziesięć lat później i kosztował ok. 4000 dolarów (czyli ok 10 tys. dolarów z uwzględnieniem inflacji). Jedno z najnowszych dzieci Motoroli – One Zoom jest znacznie tańsza.

Motorola One Zoom tabelka

 


Adam Chabiński
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto