A A A

Huawei MateBook D16 - test uniwersalnego laptopa

30 marca 2021, 16:00
To już kolejne urządzenie z serii MateBook D – tym razem z „szesnastką” na końcu. Zgodnie z intuicją oznacza to tyle, że dostajemy do dyspozycji sprzęt, który został wyposażony w większy niż poprzednio ekran. Podobnie jednak jak w przypadku mniejszych modeli, laptop prezentuje się naprawdę dobrze.
Huawei MateBook D16 - test uniwersalnego laptopa

Do multimediów i nie tylko

Wystarczy rzut oka na konfigurację sprzętową, by przekonać się, że to notebook ogólnego użytku. Świadczy o tym przede wszystkim obecność wysokowydajnego procesora Ryzen 5 4600H. Co prawda, jest to najsłabszy model z rodziny H, wciąż jednak mamy w tym przypadku do czynienia z kawałkiem krzemu, który został wyposażony w 6 rdzeni i 12 wątków, które potrafią pracować z częstotliwością dochodzącą do 4 GHz. Wyniki mówią same za siebie: w GeekBenchu 5 procesor został oceniony na 1094 punkty, jeśli chodzi o wydajność pojedynczego rdzenia, ogólna nota z kolei to 5296 punktów. Test Cinebench R20 z kolei jasno wskazuje, że pod względem mocy obliczeniowej pojedynczego rdzenia Ryzen 5 nieznacznie tylko ustępuje intelowskim procesorom Core i7-1165G oraz i7-1065G, lokując się między nimi a Ryzenem 4500U oraz Core i5-1035G7. W wydajności wielowątkowej jest już dzięki swej budowie na czele stawki, wyraźnie dominując nad wymienionymi. To świetne rezultaty!

GeekBench 5: 1094/5296
CineBench R20: 444/3047

Co ciekawe, nieźle prezentuje się wydajność laptopa w grach. Wydawać by się mogło, że skoro mamy do czynienia ze zintegrowaną z procesorem kartą graficzną, maszyna będzie radziła sobie z grami w sposób co najwyżej umiarkowany. Cóż, jest lepiej. AMD Radeon Graphics pozwala bez większych problemów bawić się w popularne tytuły sieciowe z Counter-Strike: Global Offensive czy World of Tanks z wysokim lub średnim poziomem detali wyświetlanej grafiki. Bardziej wymagające tytuły oczywiście zamęczą „integrę”, wciąż jednak wydajność połączonych w jednym chipie sił Ryzena i Radeona jest wystarczająca, by nie zapomnieć o elektronicznej rozrywce. Ceną za to są niestety dość wysokie temperatury pracy: w takich zastosowaniach czuć, że laptop nagrzewa się dość znacznie.

3D Mark Fire Strike:
- 2627 (ogólny)
- 17812 (CPU)
- 2863 (GPU)
- 928 (Combined)

CS:GO: 53 kl./s (wysokie detale, wygładzanie i filtrowanie tekstur x8)
World of Tanks EnCore: 57 kl./s (średnie detale, wysokie - niedostępne)


Z dala od gniazdka

Akumulator jest stosunkowo wytrzymały – choć są lepsi, szczególnie w gronie laptopów z procesorami niskonapięciowymi i konstrukcjami biznesowymi. W trybie wysokiej wydajności sprzęt pod pełnym obciążeniem, korzystając ze zmagazynowanej w litowo-polimerowym magazynie 65 Wh energii, będzie przy maksymalnej jasności ekranu działać ledwie ponad godzinę. Dużo lepiej jest już w przypadku, gdy włączymy tryb oszczędnego gospodarowania energią, zmniejszymy jasność ekranu do minimum i przy wyłączonej sieci będziemy w tym czasie pracować z edytorem tekstu. W takim wypadku z D16 wyciśniemy maksymalnie ponad 16 godzin. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnie różnymi scenariuszami ulokuje się oczywiście typowe użytkowanie, to jest korzystanie z sieci (10:20 godzin jasności 50% i włączonym oszczędzaniu) oraz oglądanie filmów (10:20 h przy jasności 50% przy włączonym oszczędzaniu). Niezależnie od tego, na który przypadek popatrzymy, jasne staje się, że Huawei MateBook D16 mógłby być tutaj trochę lepszy – aczkolwiek źle nie jest.

Wysoka wydajność: 1:19 h
Maks. oszczędzanie energii: 16:17 h
Internet: 9:41 h
Filmy: 10:20 h

Na co dzień

Cieszy natomiast ogólna wygoda w codziennym użytkowaniu. Ekran ma przekątną 16,1”, co jednak nie przekłada się drastycznie na wielkość samego urządzenia. Ramki okalające matrycę (nawiasem mówiąc, wystają nad jej płaszczyznę, dzięki powstałemu w ten sposób dystansowi dodatkowo więc zabezpieczają ekran po jego złożeniu – nawet gdy między pokrywę a korpus dostaną się niewielkie zanieczyszczenia) są stosunkowo wąskie, co przełożyło się siłą rzeczy na znaczą redukcję wielkości obrysu samego urządzenia: laptop jest w swych głównych wymiarach niewiele większy od samego ekranu.

Sam wyświetlacz jest bardzo dobrej jakości i w codziennym użytkowaniu nie sprawia problemów. W ciemnych scenach widać nieznaczną nierówność podświetlenia matrycy, jednak nie jest to nic zdrożnego, tym bardziej, że błąd odwzorowania barw Delta E utrzymuje się poniżej 2, ekran zaś charakteryzuje się temperaturą bieli na niemal optymalnym poziomie ok. 6600K. Dzięki matowej powłoce refleksy zostały zminimalizowane, a duży obszar roboczy sprawdza się świetnie zarówno w pracy, jak i w przeglądaniu internetu czy już szczególnie oglądaniu filmów. Dość powiedzieć, że z laptopa korzystałem podczas prac nad ostatnim numerem magazynu PC Format (pojutrze w kioskach!) i D16 dał się poznać jako urządzenie zdolne udźwignąć trudy dość zaawansowanej pracy biurowej z pakietami Microsoftu i Adobe. Tym, co może trochę przeszkadzać, jest... dość słabe podświetlenie klawiatury. Do wyboru mamy brak iluminacji lub dwa stopnie jej jasności – nawet drugi jednak jest w wielu wypadkach niewystarczający. Pochwalić za to trzeba dobrej (jak na laptop) jakości głośniki stereo – oglądanie filmów z D16 dzięki wspomnianemu nagłośnieniu oraz większemu niż w przypadku typowych modeli ekranowi jest przyjemnością.

Trochę mieszane uczucia mam za to względem kamerki. Jest ona zamontowana między klawiszami funkcyjnymi, co samo w sobie jest świetnym pomysłem: w ten sposób oszczędzono miejsce na ramce ekranu, dzięki czemu ta ostatnia może być zdecydowanie węższa. Sama obsługa nie nastręcza trudności: naciskamy „przycisk”, kamerka się wysuwa. Przestajemy korzystać – chowamy ją z powrotem. Jestem przekonany, że ludzie przewrażliwieni na punkcie prywatności powitają tę możliwość z radością. Inna sprawa, że obraz z tak umieszczonego obiektywu jest... cóż, niezbyt dobry. Chodzi tu nie tyle o jakość, co o kąt widzenia, który sprawia, że nasza fizjonomia pokazywana jest z nader niekorzystnego kąta podbródkowo-szyjnego, że się tak oględnie wyrażę. Nie wygląda to za poważnie, szczególnie dziś, kiedy korporacyjne wideorozmowy stały się czymś powszednim i ukazywanie całej twarzy w naturalnych proporcjach staje się kwestią bardzo istotną w kontaktach zawodowych. Do swobodnych rozmów jednak kamera jak najbardziej się nadaje.


Podsumowanie

Ogółem Huawei MateBook D16 jest świetnym, a do tego dobrze wycenionym względem możliwości notebookiem. Za 4000 zł dostajemy laptopa – trochę wbrew wymiarom ekranu – mimo wszystko poręcznego, dzięki zastosowaniu Ryzena 5 – wydajnego i równocześnie zadowalającego pod względem wydajności w sporej części gier, szczególnie już tych mniej wymagających, sieciowych tytułów. Ekran w codziennej pracy nie sprawia problemów, głośnik zaś pozwalają cieszyć się multimediami. Słowem: to wyważony, uniwersalny laptop, który sprawdzi się i na studiach, i w biurze. Trzeba tylko pamiętać, że ceną za wydajność jest mniejsza od najbardziej wydajnych pod tym względem wydajność baterii. To bez wątpienia jedno z najciekawszych urządzeń ogólnego użytku na rynku i laptop godny polecenia.

 

Huawei MateBook D16

Cena

4000 zł

Do testu dostarczył

Huawei, consumer.huawei.com

Dane techniczne

Procesor AMD Ryzen 5 4600H, 6 rdzeni, 12 wątków, 3-4 GHz, grafika Radeon Graphics 6, ekran IPS, 16,1 cala, 1920 x 1080, 137 ppi, 60 Hz, pamięć 16 GB RAM DDR4 3200 MHz, SSD Samsung PM981a 512 GB, komunikacja 2 x USB-C (w tym zasilanie, DisplayPort), 2 x USB-A 3.1. Gen 2, HDMI, mini-jack 2 w 1, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.1, napęd optyczny brak, akumulator 65 Wh litowo-polimerowy, niewymienny, inne kamerka 720p chowana w klawiaturze, głośniki stereo, dwa mikrofony, wymiary 234 x 396 x 18,4 mm, waga 1,7 kg

 

Plusy

Minusy

wysoka jakość wykonania • klasyczny wygląd • wygodny w codziennym użytkowaniu • ekran IPS • dwa porty USB-C, w tym z DisplayPort • wydajny procesor • bardzo dobry stosunek jakości do ceny • niezłe głośniki

czas pracy na akumulatorze mógłby być lepszy • słabe podświetlenie klawiatury • kamerka raczej tylko do kontaktów mniej oficjalnych • raczej skromna ogólna liczba portów


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
konsultantkapl
opera
2 kwietnia 2021, 14:47
Polecam
Huawei potrafi robić laptopy, części i tak wszyscy biorą z tych samych żródeł więc w zasadzie marka laptopa nie ma tu większego znaczenia ale wykończenie jest różne, Huawei bez wątpienia robi wytrzymałe ale przede wszystkim bardzo atrakcyjne laptopy
zgłoś do moderacji »
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto