A A A

JBL Quantum One - test słuchawek z funkcją śledzenia ruchów głowy

4 maja 2021, 14:50
Wydawać by się mogło, że zestawy słuchawkowe mają przede wszystkim grać. Producenci jednak coraz częściej do tej podstawowej funkcji dorzucają również inne. JBL Quantum One to jeden z takich modeli – potrafi on… śledzić ruchy głowy użytkownika i dostosowywać brzmienie do sytuacji.
JBL Quantum One - test słuchawek z funkcją śledzenia ruchów głowy

Kierunek dźwięku

To trzeci zestaw tego typu, który dotarł do redakcji PC Formatu. Wcześniej testowaliśmy Audeze Mobius oraz HyperX Orbit S. Quantum One wyróżnia się jednak na ich tle atrakcyjną ceną i dodatkowymi funkcjami.

Najważniejszą z nich jest bez wątpienia zdolność do śledzenia ruchów głowy użytkownika. Po podłączeniu do peceta kablem USB i uprzednim skonfigurowaniu za pomocą oprogramowania JBL Quantum Engine słuchawki… imitują używanie ustawionych na biurku kolumn. Tak w skrócie można określić efekt wynikowy funkcji śledzenia ruchów głowy użytkownika i pracy oprogramowania. Zakładając słuchawki na uszy i siadając przed komputerem, zajmujemy określoną pozycję. To standardowe ułożenie, które – po jego zatwierdzeniu we wspomnianym oprogramowaniu lub za pośrednictwem odpowiedniego przycisku na lewej muszli – staje się punktem odniesienia dla późniejszej modyfikacji brzmienia. Gdy następnie poruszymy się na wspomnianym krześle, np. obracając się w lewo lub w prawo, software tak skoryguje płynący z przetworników dźwięk, że słuchaczowi będzie się wydawać, iż odgłosy dobiegają wciąż z tego samego punku w przestrzeni – czyli w praktyce np. sprzed ekranu, przed którym usiedliśmy.

Z jednej strony mamy więc na głowie niby zwyczajne słuchawki, z drugiej – wrażenia dźwiękowe, jakie docierają do naszych uszu, najbardziej przypominają to, co znamy z użytkowania tradycyjnych głośników. Czuć przestrzeń, wyraźne ukierunkowanie dźwięku, korekta brzmienia jest zaś naturalna i bardzo szybko do niej przywykamy. Słowem – jest świetnie. Byłoby idealnie, gdyby słuchawki co jakiś czas, na szczęście nie za często, nie „gubiły” rzeczonej pozycji neutralnej. Wystarczy jednak wówczas usiąść prosto przed ekranem i ponownie nacisnąć przycisk na muszli, by wszystko wróciło do normy.


Brzmienie

Niezależnie od ustawień, sprzęt gra bardzo dobrze – oczywiście jak na model gamingowy. Z racji ukierunkowania na rozrywkę, brzmienie wyraźnie ciąży ku dołom, podkreślając istotne dla akcji w grach czy filmach odgłosy. Wszelkie wybuchy, warkot uzbrojenia, silników, słowem – niskie tony, wypadają tu bardzo dobrze i sugestywnie. Nie jest to jednak wada: bas się nie narzuca, zresztą, za pomocą obecnego w oprogramowaniu korektora możemy zmienić charakter brzmienia i słuchawki jak najbardziej zaczną się nadawać również do obcowania z muzyką. Brzmienie jest czyste, ciepłe i bardzo przestrzenne. Separacja stoi na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście klasycznych „,muszli”, które nie wykazują powinowactwa z gamingiem Quantum One wciąż nie zastąpią, tym niemniej mając je podłączonpięte do komputera, możemy się cieszyć z tła dźwiękowego w grach czy filmach, które cechuje się bardzo wysoką jakością, a i muzycznie jest niewiele gorzej. Słuchawki mogą pod tym ostatnim względem rozczarować jedynie tych, którzy szukają brzmienia zbalansowanego i analitycznego.

Co ciekawe, wiele dobrego można powiedzieć również o samej wirtualizacji dźwięku. Jest ona zrobiona na tyle dobrze, że Quantum One śmiało można zaliczyć do grona najlepszych pod tym względem zestawów na rynku. Inaczej grać wręcz nie ma sensu: reprodukcja przestrzeni jest wzorowa, do tego mamy do wyboru jej trzy rodzaje różniące się wielkością sceny i precyzją odwzorowania tej ostatniej.

Wśród dodatkowych funkcji znajdziemy również aktywną redukcję szumów, ta jednak w słuchawkach stacjonarnych nie ma aż tak dużego znaczenia – choć oczywiście fakt jej obecności należy odnotować po stronie plusów. Zresztą, nawet i bez niej sprzęt dobrze izoluje od tła dźwiękowego. Z drugiej strony – mamy również możliwość podsłuchu dźwięków otoczenia, co przydaje się, gdy nie chcemy tak do końca odciąć się od tego, co dzieje się w domu.

JBL Quantum One

Konstrukcja

Wady słuchawek – poza ceną, bo ta jest nie na każdą kieszeń – leżą głównie po stronie ich budowy. Przede wszystkim są ciężkie – i choć dobrze leżą na głowie, po pewnym czasie czuć, że to dodatkowe 0,37 kg do dźwigania na karku.

Po stronie minusów należałoby też umieścić kabel, który ze względu na zastosowanie solidnego oplotu jest sztywny i raczej trudno ułożyć go w odpowiedniej pozycji. Zresztą, mamy tu również pokrętło balansu game/chat, które zostało umiejscowione na kablu. Niestety, całość jest ciężka – na szczęście wspomniany przewód ma aż 2,7 m, możemy więc wspomniany potencjometr dość swobodnie ułożyć na biurku, przez co w praktyce wada ta jest pomijalna. Należy jedynie zmienić przyzwyczajenia związane z użytkowaniem.

Również forma nie wszystkim przypadnie do gustu. Jak to ze sprzętami gamingowymi bywa, słuchawki błyskają we wszystkich kolorach tęczy. Na szczęście podświetlenie jest konfigurowalne: możemy dobrać tak kolor, jak i animację wspomnianej wielostrefowej iluminacji lub wręcz wyłączyć całość, w praktyce więc każdy w dostępnych ustawieniach znajdzie coś dla siebie. Nie zmienia to jednak faktu, że bryle słuchawek sporo brakuje do skromności formy urządzeń niemających z gamingiem zbyt wiele wspólnego.


Podsumowanie

To słuchawki do grania – ale nawet mimo takiego zaszeregowania zaskakująco dobrze radzą sobie z muzyką, stając się tym samym konstrukcją całkiem uniwersalną. Do końca jednak nie potrafią uciec przypiętej łatce: wielu użytkowników mogą razić kiczem formy, choć już jakość zastosowanych w produkcji materiałów nie pozostawia pola do krytyki. Cieszy ogrom dodatkowych opcji: śledzenie ruchów głowy użytkownika i związana z tym modyfikacja dźwięku, bogaty software, jak również choćby ANC, możliwość podsłuchu otoczenia czy balans game/chat – to wszystko przemawia za zakupem, tym bardziej, im częściej będziemy korzystać z tych funkcji. Zresztą również cenowo na tle konkurencji wypadają bardzo dobrze. To wciąż drogi zestaw, trudno temu zaprzeczyć, patrząc na cenę sięgającą tysiąca złotych, jednak w kontekście innych, podobnie wyposażonych, a droższych co najmniej o 300 zł modeli prezentują się atrakcyjnie.

 

JBL Quantum One

Cena

990 zł

Dostarczył

JBL, www.jbl.com

Dane techniczne

Parametry • Przenoszone częstotliwości: 20 Hz – 40 kHz • Przetworniki: 50 mm, dynamiczne • Długość kabla: 2,7 m • Sposób podłączenia: kabel USB, odpinany • Wbudowany mikrofon: tak, odpinany • Inne: na kablu regulacja balansu głośności czatu i gry, podświetlenie RGB, system Quantum Sphere 360, aktywna redukcja szumów, funkcja podsłuchu własnego głosu, oprogramowanie Quantum Engine; na lewej muszli: włącznik ANC, reset kierunku dźwięku, pokrętło regulacji głośności, wyciszanie mikrofonu • Waga: 369 g

Plusy: świetna jakość dźwięku • nadają się do słuchania muzyki • świetna wirtualizacja z bogatym zestawem opcji dodatkowych • odczytywanie pozycji słuchawek w przestrzeni i modyfikacja dźwięku z tym związana • balans game/chat • wygodne sterowanie

Minusy: sztywny kabel • ciężkie pokrętło regulacji balansu game/chat • słuchawki trochę ważą • co jakiś czas trzeba je ponownie „centrować” • kiczowate podświetlenie – ale można je wyłączyć


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto