A A A

Każdemu się przyda

28 maja 2019, 08:40
Drukowanie, skanowanie i kopiowanie to czynności wykonywane niekoniecznie na co dzień i przez każdego, ale jeśli będziemy mieli w domu sprzęt łączący w sobie te funkcje, to ominie nas konieczność wycieczki do punktu ksero czy proszenie znajomego o wydruk dokumentu.
Każdemu się przyda

Takim urządzeniem jest Epson L3111 - typowe trzy w jednym, lecz z jedną bardzo istotną cechą wyróżniającą: pojemnikami do stałego zasilania atramentem (CISS – Continuous Ink Supply System), który nosi tu nazwę EcoTank. Fakt ten sprawia, że eksploatacja modułu drukarki jest bardzo tania: jedną buteleczkę tuszu każdego koloru możemy kupić za zaledwie 24 zł, co przy ustandaryzowanym czarno-białym wydruku w formacie A4 pozwala osiągnąć koszt za stronę poniżej jednego grosza! Ułatwia to dbanie o sprawność sprzętu, bo – jak w każdej drukarce atramentowej – głowica może zaschnąć. I jeśli sprzęt nie jest w codziennej eksploatacji, to nie będziemy mieli poczucia wyrzucania pieniędzy w błoto po wykonaniu co kilka dni wydruku konserwacyjnego. Tym bardziej, że są jeszcze dwie inne zalety zastosowanego systemu CISS. Mowa o dużo większej pojemności zbiorniczków (odpowiednie do modelu L3111 mają pojemność 65 ml; na start otrzymujemy pojedyncze kolorowe i dwa czarne) i uzupełnianiu barwników pojedynczo w zależności od potrzeb (proces jest niebrudzący i banalny w wykonaniu, bo sprowadza się do przyłożenia buteleczki do wlotu pojemnika).

Nie tylko CISS

Skoro poznaliśmy najważniejszą cechę tego Epsona, to czas powiedzieć o innych. Urządzenie nie ściga się w kategorii na najmniejsze 3-w-1, ale jego obrys w stanie złożonym – prostokąt zaburzony przez wystający ku przodowi pojemnik na atramenty – jest stosunkowo niewielki. Konstrukcja wymusza jednak zapewnienie odpowiedniej ilości miejsca i z przodu (rozkładana tacka na wydruki), i z tyłu (wysuwany pod kątem ku górze podajnik papieru i raczej niefortunnie umieszczone gniazdo zasilające). Minusem jest to, że nie ma tu żadnej kasety na nośniki i papier powinniśmy umieszczać tuż przed drukowaniem, żeby nie łapał kurzu i wilgoci. Zastrzeżenia odnoszą się też do tacki odbiorczej, która sprawia wrażenie nieco delikatnej (w przeciwieństwie do podpórki podajnika, która jest solidna).

Obudowa została wykonana z matowego tworzywa, a części widoczne od góry mają delikatny wzorek. W zamyśle miało to spowodować, że te najczęściej dotykane elementy nie będą narażone na zostawianie odcisków palców. Nie do końca się to udało, ale jest dużo lepiej, niż gdyby powłoka była lśniąca. Urządzenie przy silniejszym dotyku nieco skrzypi, ale przeszkadza to właściwie jedynie przy wysuwaniu przedniej tacki. Z lekko niemiłym hałasem trzeba się natomiast pogodzić, gdy drukujemy w trybie ekonomicznym, gdy jedna strona prostego, tekstowego dokumentu powstaje w ok. cztery sekundy. Lekarstwem na to jest włączenie w sterowniku trybu cichego, co jednak spowoduje kilkukrotne wydłużenie czasu ukończenia pracy. Skoro o wydajności mowa, to powiedzmy o pozostałych osiągach w tym zakresie. Jeśli ustawimy jakość normalną, to zaczekamy mniej więcej dwa razy dłużej (7,6 s), zaś przy maksymalnej – ok. siedmiu razy dłużej (27 s). Więcej cierpliwości trzeba mieć przy wydrukach na papierze fotograficznym w trybie wysokiej jakości. L3111 nie jest tu demonem szybkości – nie wymagamy też tego od takiego sprzętu – przy formacie A4 trzeba czekać ok. 5,5 minuty, zaś odwzorowanie zdjęcia 10x15 cm (oczywiście bez marginesów) zajmuje ok. 2 min 20 s.

Domowy fotolab

Właśnie: fotografie. Japoński producent oferuje nam sprzęt ze stałą głowicą korzystającą z technologii piezoelektrycznej, która umożliwia osiągnięcie rozdzielczości 5760x1440 dpi, co pozwala osiągnąć bardzo dobre rezultaty. W L3111 jest czterokolorowa, więc osoby szukające topowego odwzorowania barw z udziałem atramentów typu jasny cyjan czy jasna magenta powinny skierować swoją uwagę w inną stronę (podobnie chętni na druk na nośnikach o większej gramaturze obejdą się smakiem). Jednakże wcale nie oznacza to, że podstawowy zestaw CMYK sobie nie radzi – wręcz przeciwnie. Wykonanie próbnych wydruków pozwoliło nam na znalezienie takich ustawień, przy których niebieskie niebo, skóra na twarzy, różne nasycone barwy czy szarości wyglądają bardzo dobrze. Drobna porada dla drukujących czarno-białe zdjęcia 10x15 cm: zauważalnie lepszy efekt osiągniemy po włączeniu w sterowniku opcji „Skala szarości".

Ksero na własność

Tyle mówimy o wydrukach – wszak drukarka to najważniejszy składnik urządzenia – a nie wspomnieliśmy o kopiach. Wielkiej filozofii tu nie ma, bo też i panel sterujący jest skromny: dysponujemy czterema przyciskami, którymi operujemy także w formie przytrzymania czy naciśnięcia więcej niż jednego na raz. Nie ma ekranu (są diody sygnalizacyjne), więc nie da się ustawić parametrów pracy. Do wyboru mamy zrobienie kopii czarno-białej (co zajmuje ok. 15 s) lub kolorowej (36 s) oraz wybór ich liczby (do 20 w jednym cyklu) – jakość wersji monochromatycznej jest zadowalająca, natomiast przy kolorowej barwy są jednak nieco sprane, co jednak nie dziwi, gdyż druk odbywa się na zwykłym papierze. Jest też opcja powielenia oryginału w trybie ekonomicznym.


Wbudowany w Epsona L3111 skaner to model podstawowy, oferujący rozdzielczość 600x1200 dpi. Do zamiany papierowych dokumentów na postać cyfrową nadaje się bardzo dobrze, mniej spektakularne efekty osiągniemy robiąc to z fotografiami. Tempo pracy jest zadowalające, gdy skorzystamy z trybu podstawowego (200 dpi): plik z formatu A4 w skali szarości otrzymamy po 20 s, a kolorowy po ok. 39 s. W trybie fotograficznym skanowanie trwa 55 s przy rozdzielczości 300 dpi, natomiast przy 1200 dpi – 3 min 45 s. Wszystkie te wymienione czynności prowadzimy z poziomu dołączonego oprogramowania, ale możliwe jest też skanowanie do pliku PDF bezpośrednio przyciskami na panelu sterującym. Epson przygotował bowiem kilka programów wspomagających korzystanie z urządzenia: dostajemy monitor stanu, Photo+ i Easy Photo Print ułatwiające drukowanie zdjęć oraz Easy Photo Scan i Epson Scan 2 do obsługi skanera). Z kolei w samym sterowniku drukarki znajdują się opcje ułatwiające ręczny druk dwustronny, drukowanie w kolejności odwrotnej, plakatu czy wielu stron na jednej oraz umożliwiające dołączenie znaku wodnego lub nagłówków i stopek.

Poza zasięgiem sieci

Największą wadą L3111 jest – wynikający z założeń projektowych – brak jakichkolwiek funkcji sieciowych. Sprzęt musi być podłączony do komputera za pomocą kabla USB (którego nawiasem mówiąc nie ma w zestawie) i tylko wykonanie kopii jest od tego niezależne. Rozumiejąc sens segmentacji produktów uważamy jednak, że w urządzeniu kosztującym 670 zł powinna się znaleźć karta Wi-Fi. Pomijając jednak to zastrzeżenie ocena tego urządzenia wielofunkcyjnego jest pozytywna. Szukając bowiem uniwersalnego sprzętu do domu raczej nie postawimy na monochromatyczne laserowe 3 w 1 (kolorowe są po prostu za drogie i w zakupie, i w eksploatacji), a L3111 z dobrej klasy drukarką nie spełni oczekiwań tylko najbardziej wymagających użytkowników. Bardzo dobre ceny pojemników z atramentem i przystępne na papiery fotograficzne Epsona (np. 80 arkuszy 10x15 cm kosztuje 47 zł) powodują, że najistotniejszy argument przeciwko urządzeniom atramentowym nie ma racji bytu. Warto więc przed zakupem dogłębnie rozważyć, czy w domu nie przyda się sprzęt z trzyletnią gwarancją (po zarejestrowaniu) taki jak Epson L3111.

 


Marcin Kwiecień
Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
cj_ram
opera
29 maja 2019, 15:11
Gdzie kupić
A sam sprzęt jest najbardziej dostępny w promocji w Media Expert, jakby ktoś poszukiwał.
zgłoś do moderacji »
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto