A A A

Logitech G X56 H.O.T.A.S. – test kontrolera lotu

14 października 2020, 10:00
Z racji premiery Microsoft Flight Simulator kontrolery lotu dla peceta powróciły do łask, a wiele z nich ostatnimi czasy wręcz wyprzedało się na pniu. Do najciekawszych konstrukcji tego typu zaliczyć należy Logitech G X56.
Logitech G X56 H.O.T.A.S. – test kontrolera lotu

Nie tylko dla samolotów

Gwoli wyjaśnienia: to nie jest nowy sprzęt. Kontroler ma już parę lat i wcześniej występował jako produkt firmy Saitek. Po przejęciu tej ostatniej przez Logitecha w 2016 roku (za 13 mln dolarów, nawiasem mówiąc) trafił do sprzedaży już w nowych barwach. Czasem jednak wciąż można spotkać go pod pierwotną nazwą.

Joy i przepustnica wyglądają zjawiskowo: komplet jest sporych rozmiarów, wprost najeżony przyciskami, przełącznikami, pokrętłami i analogowymi gałkami, do tego spora ich część jest podświetlana. Możliwości konfiguracyjne robią wrażenie: producent chwali się 189 elementami, które można tu obłożyć – problemu nie będzie więc zarówno w Microsoft Flight Simulatorze, ale i również w kosmicznych grach akcji, jak choćby Elite: Dangerous, gdzie oprócz kontroli lotu musimy ogarnąć również systemy uzbrojenia. Słowem: to nader uniwersalny zestaw.

Tym bardziej, że drążkiem operujemy tu w trzech osiach: tradycyjnie w X i Y oraz w osi Z, przekręcając wspomniany pałąk w prawo bądź w lewo. Całość przekłada się na precyzyjny ruch w grze odpowiadający sterowaniu z wykorzystaniem wolantu i orczyka uzupełnionego tu rzecz jasna przepustnicą. Jeśli już mowa o precyzji, to warto dodać, że twardość pracy zestawu możemy regulować: w przypadku drążka wymieniając sprężynę (w opakowaniu łącznie cztery sztuki), jeśli zaś chodzi o przepustnicę, to tutaj jest dostępne specjalne pokrętło pozwalające dostosować ten aspekt. Sama przepustnica z kolei jest dwudzielna – by np. sterować silnikami niezależnie, wystarczy rozsunąć blokadę w jej korpusie.

Logitech G X56 H.O.T.A.S.


Ergonomia

X56 wykonano głównie z plastiku – co, prawdę mówiąc, trochę rozczarowuje, bo wygląd sugeruje jednak w wielu miejscach zastosowanie metalu. Szkoda – ale w praktyce nie ma to większego znaczenia, bo sprzęt sprawuje się naprawdę dobrze. Do minusów należałoby jedynie zaliczyć niewielkie luzy na dwóch pokrętłach po prawej stronie przepustnicy, jak również luz w drążku, odczuwalny przy słabszych sprężynach – w praktyce jednak o tym ostatnim szybko się zapomina. Trochę gorzej sprawa wygląda z górnym pokrętłem przepustnicy: na standardowych ustawieniach MFS przypisany tam trymer bardzo żywo reaguje na przekręcanie, a wspomniane luzy nie ułatwiają wyczucia sprzętu.

Całościowo to jednak bardzo dobry sprzęt, dzięki któremu latanie to czysta przyjemność. Opanowanie konfiguracji zajmuje mniej niż godzinę, zaś mnogość i rozmieszczenie przycisków powoduje, że niemal wszystko jest w zasięgu – muszę jednak zaznaczyć, że mam duże dłonie. Osoby o drobniejszej budowie mogą mieć tutaj większe problemy. Idealnie byłoby również, gdyby na drążku znalazło się miejsce na kciuk – brak wyraźnego wyprofilowania sprawia, że łatwo tu przypadkiem potrącić analogową gałkę i w ten sposób we wspomnianym symulatorze zmienić ustawienie kamery.


Opłacalność zakupu

Wspomniane minusy nie przysłaniają jednak faktu, że choć X56 ustępuje dobremu wolantowi, to i tak należy do czołówki kontrolerów do cyfrowego latania, szczególnie już w tej cenie. Wyżej są już konstrukcje metalowe – te jednakże są znacząco droższe i taki Thrustmaster Warthog z czujnikami wykorzystującymi efekt Halla kosztuje w komplecie z przepustnicą znacznie ponad 2000 zł. X56 H.O.T.A.S. możemy więc tak naprawdę zaliczyć do średnio-wyższej półki urządzeń tego typu. Jeśli znamy jego ograniczenia i jesteśmy w stanie przymknąć oko na niewielkie w sumie wady, to sprawdzi się wyśmienicie.

Logitech G X56 H.O.T.A.S.

Dane techniczne
Sposób podłączenia: 2x USB
Długość przewodów: 2 m
Drążek: trójosiowy, pod kciukiem krzyżak, dwa grzybki, analog stick i przycisk, pod palcem wskazującym spust i przycisk boczny, pod palcami serdecznym i małym spust i przycisk
Przepustnica: podwójna regulacja ciągu z blokadą, 3 pokrętła w przepustnicy (dwa ze zintegrowanymi przyciskami), pod kciukiem dwupozycyjny slider, dwa grzybki, analog stick i przycisk, za przepustnicą przełącznik dwupozycyjny i dwa przyciski, w bazie przełącznik trójpozycyjny, 7 przełączników dwupozycyjnych z pozycją zero i 2 pokrętła
Inne: 4 sprężyny do regulacji naciągu drążka, konfigurowalne podświetlenie RGB przełączników na korpusie przepustnicy i u szczytu drążka, regulacja siły przesuwu przepustnicy, oprogramowanie konfiguracyjne
Wymiary: 185x225x266 mm (drążek), 185x225x170 mm (przepustnica)
Waga: 1,12 kg (drążek), 1,15 kg (przepustnica)

Cena: 1200 zł
Do testu dostarczył: Logitech, www.logitech.com


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Flash: jeszcze 10 tygodni
23 października 2020
Adobe zaczyna rozsyłać przypomnienia o zbliżającym się zakończeniu obsługi technologii Flash.



Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto