A A A

NZXT Kraken Z53 – test oryginalnego chłodzenia all-in-one

18 maja 2021, 16:10
Chłodzenie procesora powietrzem wydaje się dziś oczywistym wyborem. Równocześnie jednak ci, którzy cenią sobie przestrzeń w obudowie peceta i bardzo dobrą wydajność, mogą zdecydować się na zestaw all-in-one. A wśród takowych Kraken Z53 wydaje się unikatem.
NZXT Kraken Z53 – test oryginalnego chłodzenia all-in-one

Ekran na chłodnicy

Na pierwszy rzut oka to dość standardowy zestaw, na który składa się montowana nad procesorem głowica odprowadzająca ciepło z pompą Asetek oraz połączona z nimi chłodnica standardu 240 mm. Ta ostatnia mieści dwa wentylatory AER P120 PMW. Mimo że zestaw wygląda pospolicie, ciekawie robi się dopiero wtedy, gdy go zainstalujemy. Nim jednak przejdziemy dalej – słowo o samym montażu.

Chłodzenie umieścimy nad procesorami różnego typu – na liście obsługiwanych gniazd nie zabrakło aktualnie obowiązujących AM4 i LGA 1200, jak również starszych, ale wciąż jarych LGA 1151 i 1150. Niezależnie od posiadanego modelu instalacja zestawu jest łatwa. W przypadku Ryzenów i naszej platformy testowej poszło jak z płatka: na głowicę nakręcamy pierścień, następnie przykręcamy go do tylnej płyty (backplate) za pomocą czterech śrub i nakrętek (są w komplecie). Całość zajęła mi kilka minut i nawet nie musiałem przy tym położyć skrzyni na boku – choć taki manewr oczywiście znacząco ułatwia całą operację. Co istotne – nie ma również kłopotu z późniejszym podłączeniem okablowania: wszystkie wtyczki da się umieścić na swych miejscach już po przykręceniu całości do gniazda procesora i obudowy. Okablowanie oczywiście trzeba potem odpowiednio poprowadzić i podwiązać – czynności te jednak tak czy inaczej nie nastręczają kłopotu.

Wróćmy jednak do tego, co wyróżnia Z53 na tle innych urządzeń all-in-one. Tym, co przyciąga wzrok, jest bez wątpienia ciekłokrystaliczny, kolorowy ekran 2,36”, który umieszczono na korpusie głowicy. Standardowo pokazuje on temperaturę chłodziwa wewnątrz zestawu, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by umieścić tam własną grafikę czy nawet animowanego GIF-a – operację tę przeprowadzimy z pomocą oprogramowania NZXT. Po co to komu? Jak ktoś szczyci się obudową z przeszklonym bokiem i eksponuje wnętrze maszyny, to na pewno będzie to akcent znacząco wpływający na wygląd komputera. Niby zbędny bajer – a bez wątpienia cieszy. No i próżno szukać takiego czegoś u konkurencji: seria Z rodem z NZXT jest tu bez wątpienia unikatem.

 

Kraken w praktyce

Co prawda niepisana zasada dobierania chłodzenia do CPU mówi, że chłodnice 240 mm lepiej zestawić z procesorem ze średniej półki, my jednak postanowiliśmy sprawdzić, jak nowy Kraken poradzi sobie z Ryzenem 9 5900X – a więc układem, dla którego powinno się przygotować zestaw 360 mm. Okazało się, że… wcale nie jest źle.

Podczas testów obciążyliśmy procesor na 30 minut programem Prime, który zmuszając chip do obliczeń związanych z liczbami pierwszymi, wyciska z niego siódme poty. Obciążenie procesora dla wszystkich wątków i rdzeni wynosi przez niemal cały czas 100%. W tak wymagającym scenariuszu Z53 utrzymał średnią temperaturę CPU na poziomie 74 st. C. Czyli wciąż dobrze, co było nie lada niespodzianką. Oczywiście lepiej chłodzenie tego typu montować na czymś słabszym – dlatego sprawdziliśmy również skuteczność Krakena po zestawieniu z Ryzenem 5 3600. Tutaj średnia temperatura z 30 minut pracy pod pełnym obciążeniem wyniosła 67 st. C. W obydwu przypadkach, wg pomiaru CPU Package, maksymalna chwilowa temperatura wyniosła 90 st. C.

Konkluzja może być tylko jedna: to bardzo wydajny zestaw, któremu niestraszne są nawet duże obciążenia. Co jednak istotniejsze – przez cały czas cechuje się bardzo wysoką kulturą pracy. Przez większość testu był niemal niesłyszalny, w jednym tylko momencie lekko „podkręcając” obroty. Brawa! Warto w tym miejscu podkreślić, że scenariusz testowy jest nierealistyczny: w codziennym użytkowaniu, nawet bardzo intensywnym, praktycznie nie zdarza się, żeby obciążać procesor w stu procentach.


Opłacalność zakupu

I w tym momencie dochodzimy do kwestii kluczowej: ceny. Siłą rzeczy kwota tysiąca złotych za zestaw chłodzący może wydawać się zdecydowanie zawyżona i znacząco zawęzić grono użytkowników Z53. Nie jest to jednak nic dziwnego. Kraken Z53 przeznaczony jest dla osób, które poza skutecznością cenią sobie estetykę, a nowego Krakena zainstalują w efektownie wyglądającym i oczywiście równie drogim komputerem. Jeśli nie mamy przeszklonego boku i nie eksponujemy „bebechów” peceta, to zakup tego konkretnego zestawu nie ma jednak większego sensu. Stawiając bowiem wyłącznie na skuteczność, taniej kupimy komplet z chłodnicą 360 mm.

To sprzęt przeznaczony dla specyficznego użytkownika i należy o tym pamiętać – jeśli jednak ktoś zalicza się do tej grupy, na pewno będzie zadowolony. Kwota, jaką należy wyłożyć na zakup, jest bowiem jedynym istotnym minusem Krakena Z53.

NZXT Z53

NZXT Kraken Z53

Cena

1000 zł

Dostarczył

NZXT, www.nzxt.com

Dane techniczne

Obsługiwane gniazda procesora: LGA 1200, 1151, 1150, 1155, 1156, 1366, 2011, 2011-3, 2066, AM4, sTRX4, TR4 • Wentylatory: AER P120 PMW, 2 x 120 mm, 800-2800 obr./min, do 38 dBA • Inne: pompa Asetek, kolorowy ekran LCD 2,36”, opcjonalne podłączenie akcesoriów RGB, preaplikowana pasta termoprzewodząca • Wymiary: 80x80x55 mm (blok wodny), 275x123x30 mm (radiator) • Waga: 2,7 kg (całość)

 

Plusy: wygodna instalacja • przemyślana konstrukcja • kolorowy wyświetlacz LCD na chłodnicy • wydajność wystarczająca do schłodzenia najwydajniejszych procesorów

Minusy: w zasadzie tylko cena


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto