A A A

Od szczupaczka do plecaczka

16 czerwca 2020, 16:40
Nie od dziś wiadomo, że Thule to nie tylko samochodowe uchwyty rowerowe, lecz także plecaki i torby, do których na krótkie lub dłuższe wypady za miasto zabierzemy m.in. laptop. I oto mamy 25-litrowy plecak AllTrail X. Idealnie, bo wakacje (z notebookiem) już za pas(k)e(i)m.
Od szczupaczka do plecaczka

 

Oszczędna elegancja

 

Pierwsze, co rzuca się w oczy to elegancja i minimalizm. Mimo że jest to plecak do codziennego noszenia, projektanci postawili na estetykę, której po prostu nie da się niczego zarzucić. Materiał (do testów dotarł ciemnogranatowy - jest jeszcze wersja khaki), z którego uszyto AllTrail X to woskowany brezent poliestrowy (w połowie pochodzący z odzysku) częściowo odporny na wodę. I tu niewielka dygresja. Jeśli ktoś pamięta z czasów tzw. komuny plecaki czy namioty z brezentu bawełnianego, to niech nawet nie myśli o porównaniu nowej tkaniny z siermiężnym starociem. Po pierwsze, nowoczesna tkanina jest wielokrotnie wytrzymalsza od pijącego wodę starego brezentu. Po drugie, waga. Gdyby plecak ten wykonano z poczciwej, grubo tkanej bawełny, ważyłby pewnie ze 2, 3 kilogramy. A tu... proszę bardzo 93 dekagramy. A przecież wszyscy doskonale wiemy, że każdy niemal gram się liczy, kiedy niesiemy go przez jakiś czas na plecach.

Na wypad z laptopem, ale...

 

W zasadzie o funkcjonalności w przypadku produktów Thule nie ma co pisać, gdyż w przypadku produktów tej firmy, kwestia ta wydaje się niemal oczywista – są przemyślane. Z dziennikarskiego obowiązku jednak wspomnieć o tym należy. Ergo, bryła tego niepozornego plecaka o wymiarach 24x26x60 cm jest niezwykle smukła, co powoduje, że przy poprawnie ustawionych ramionach plecaka bagaż dobrze przylega do pleców i nie ma tendencji do chybotania. Podczas dźwigania cięższych rzeczy przyda się pasek piersiowy, którego zarówno długość, jak i wysokość możemy dopasować do „charakterystyki" swojej klatki piersiowej oraz szeroki po bokach, regulowany i chowany w razie nieużywania pas biodrowy.

Thule AllTrail X 25l

W komorze głównej od strony pleców wydzielono za pomocą rozciągliwej siatki „przedział" na laptop (da się włożyć 15-calówkę, a szesnastka też da się upchnąć) względnie na zestaw hydracyjny, czyli workowaty zbiornik na wodę z wężykiem (jest szczelina, przez którą można wyprowadzić poidełko na zewnątrz). Swoją drogą przydałaby się jeszcze jedna przegródka oddzielająca notebook od – dajmy na to – tabletu, co pozwoliłoby uniknąć otarć na obydwu urządzeniach.

Plecak Thule AllTrail X 25l

Ponadto trochę brakuje „czegoś" na smartfon, który będziemy zmuszeni nosić albo w kieszeni, albo w trzewiach plecaka. Ale tu plus: do środka plecaka można (oprócz góry) dostać się z boku- umożliwi to nam boczny zamek, który ułatwia dostęp bez konieczności wybebeszania całej zawartości bagażu.

Plecak Thule AllTrail X 25l

Nierzucający się w oczy AllTrail X wyposażono we wspomniane już pasy biodrowy i piersiowy, podcięte boczne kieszonki na smukłe przedmioty – wejdą do nich zarówno butelka, statyw, teleskopowe kijki (wysoki ładunek można dodatkowo ustabilizować znajdującymi się wyżej troczkami wyposażonymi w klamerki) czy nawet większy zasilacz do notebooka. W klapie znajdziemy zamykaną kieszeń, do której włożymy rozmaite akcesoria i doczepimy do umieszczonego tam karabińczyka np. klucze. Zanim przykryjemy klapą zapinaną na klamrę komorę główną da się „domknąć" ją ściągaczem, a do dużej płaskiej kieszeni zewnętrznej wsunąć mapę, książkę czy czytnik e-booków.

 

Lepszy na szlak niż do miasta

 

Mimo jako takich „notebookowych możliwości" Thule AllTrail X o pojemności 25 l bardziej nadaje się dla wędrowców, zabierających na wypad komputer przenośny niż dla osób, które podróżują z kilogramami sprzętu elektronicznego po mieście lub poza nie. Gadżeciarze będą bardziej zadowoleni z modeli Indago, Lithos czy Vea, bo w typowo „komputerowych" plecakach znajdą po prostu więcej przegródek.

Plecak Thule AllTrail X 25l

PS W 1942 roku pośród wojennej zawieruchy nawet w neutralnej Szwecji niewielu jej mieszkańców myślało o rekreacji. Racjonowano żywność. Raczej skupiano się na uprawianiu roli i chałupniczej produkcji drobnych przedmiotów metalowych codziennego użytku. W takich okolicznościach Erik Thulin wraz z żoną założył rodzinną firemkę, która początkowo sprzedawała lokalnym rybakom pułapki na szczupaki opatrzone nazwą Thule. Dopiero 20 lat później zmyślny Szwed rozpoczął produkcję dachowych bagażników na narty. Na plecaki, torby, walizki trzeba było jeszcze poczekać niemal pół wieku.

Dane techniczne
wymiary: 24x26x60 cm
waga: 0,93 kg
dostarczył: Thule, www.thule.com/pl-pl


Adam Chabiński
Tagi: Thule
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Discord nie tylko dla graczy
3 lipca 2020
Aplikacja rozpoczyna rebranding, który ma poszerzyć grono odbiorców, przede wszystkim spoza kręgu graczy.

Policja odszyfrowała przestępców
3 lipca 2020
Europejskie służby użyły złośliwego oprogramowania, by rozpracować bandytów. W Wielkiej Brytanii aresztowano prawie 750 osób.


Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto