A A A

„Podaj cegłę” (w MQA)

18 sierpnia 2020, 11:10
DAC i wzmacniacz słuchawkowy w jednym – test S.M.S.L M500.
„Podaj cegłę” (w MQA)

Odarty ze złudzeń

Jeśli słuchacie dużo muzyki, to pewnie macie w swojej płytotece (chyba powinienem napisać „na dysku”) takie pozycje, które odsłuchujecie częściej niż inne. I pewnie tak zapadły wam w pamięć, że „uszami wyobraźni” jesteście w stanie odtworzyć w myślach ukochaną piosenkę czy kompozycję. Słowem: znacie utwór na wylot. Nie siląc się na oryginalność, przyznam, że też tak mam. Gwoli ścisłości: miałem. Wiele (żeby nie powiedzieć: „wszystko”) zmieniło się po tym, jak zetknąłem się z S.M.S.L M500. To urządzenie typu combo, które łączy w sobie DAC (przetwornik cyfrowo-analogowy), wzmacniacz słuchawkowy i przedwzmacniacz liniowy. Ale po kolei.

 

We/wy

Na tylnej ściance biurkowego systemu S.M.S.L M500 umieszczono wyjścia RCA i XLR, a także wejścia koncentryczne, USB i optyczne – wszystkie wejścia obsługują przesyłanie strumieniowe DSD. Testowany zbalansowany DAC/wzmacniacz słuchawkowy/przedwzmacniacz liniowy w jednym dekoduje sygnał MQA zarówno z peceta, jak i ze smartfonu i tabletu. Na pochodzącym od LG 2,19-calowym ekranie TFT wyświetla się napis „MQA” lub „MQA Studio”, któremu towarzyszy czerwona lub zielona kropka (w zależności od jakości sygnału). Z przodu poza ekranem i wielofunkcyjnym potencjometrem znajdziemy gniazdo słuchawkowe jack o średnicy 6,35 mm. Gałeczką-przyciskiem w anglojęzycznym menu ustalimy rodzaj wejścia/wyjścia, dobierzemy jasność ekranu (9 poziomów), sprawdzimy wersję urządzenia i oprogramowania oraz wybierzemy jeden spośród 7 filtrów cyfrowych (domyślny fast linear oraz apodizing, brickwall, fast hybrid, fast minimum, slow linear oraz slow minimum).

 

Słuchacz odpadł

Z opakowania wielkości mniejszego pudełka po butach w otoczeniu grubej warstwy gąbki wyjąłem czarną „cegiełkę”, przewody zasilający i USB typu B, niewielki pilocik na dwa ogniwa AAA (niestety bez nich) i instrukcję obsługi. Podłączyłem S.M.S.L M500 do sieci i komputera. Pilocik pokaprysił, ale w końcu udało mi się odpalić urządzenie.

Przygotowując się do testów audiokombajnu zaabonowałem usługę Tidal i zaopatrzyłem się w miarę niezłe wokółuszne słuchawki zamknięte (AKG K550 MkIII) z padami Brainwavz XL. Tidala wziąłem z powodu kodeka MQA (Master Quality Authenticated), który umożliwia odsłuch wybranych nagrań w najwyższej jakości – tak, jak została nagrana w studiu. Podłączyłem czarną, niezbyt urodziwą, ale bardzo starannie wykonaną „cegiełkę” do peceta, uruchomiłem w kompie Tidala, podpiąłem do M500 słuchawki z dużym jackiem, odpaliłem album Getz/Gilberto i… odpadłem.

Muzyki, którą znam na pamięć, niemal nie poznałem. W ustniku saksofonu Getza usłyszałem bulgocącą ślinę, w kontrabasie Sebastião Neto obijające się o siebie zbyt mocno szarpnięte struny, u Joao Gilberto oddech, a u Antônio Carlosa Jobima odgłosy krzesełka przy fortepianie. Nie mogłem uwierzyć, z jaką rozdzielczością M500 „zapodaje muzę”. Włączałem inne albumy, kompozycje, których słuchałem setki razy. Za każdym razem przekonywałem się, że w utworze jest druga, a nawet trzecia warstwa, której dotychczas nie zarejestrowałem. Co ciekawe, DAC ze wzmacniaczem słuchawkowym nie koloryzuje ani nie podbija żadnych tonów, pozostawiając dźwięk czystym – wręcz absolutnym, choć nie chirurgicznym, od słuchania którego może rozboleć głowa.

Ponadto M500 ma bardzo duży zapas mocy, który bez większego wysiłku napędzi np. 300-ohmowe audiofilskie słuchawki z przetwornikami planarnymi. Niestety, moje skromne 32-ohmówki nawet nie były w stanie minimalnie ocieplić obudowy, a jak wiemy, „sprzęt musi być wygrzany”.

 

Sabre = klasa

Dzięki imponującemu brzmieniu i charakterystyce to niewielkie combo powinno zadowolić nawet najbardziej wymagających melomanów. W dużej mierze jest to zasługa układów ES9038PRO Sabre firmy ESS, na bazie których zbudowano urządzenie. A najciekawsze jest to, że przy tej jakości dźwięku nie kosztuje fortuny, choć dla większości osób wydanie dwóch tysięcy złotych na przetwornik i wzmacniacz słuchawkowy w jednym może wydawać się zbytkiem. Ale to nie tej grupy odbiorców ten bardzo wysokiej klasy sprzęt jest przeznaczony.

 

Metryczka

  • Zakres dynamiczny: 125 dB (XLR), 120 dB (RCA), 120 dB (SNR)
  • Częstotliwość próbkowania: 44,1–768 kHz (USB PCM), 2,8224–22,5792 MHz (USB DSD), 44,1–192 kHz (optyczne/koncentryczne PCM), DSD64 (DoP) (optyczne/koncentryczne DSD)
  • Moc wyjściowa wzmacniacza słuchawkowego: 570 mW (32 ohm), 290 mW (64 ohm), 125 mW (150 ohm), 65 mW (300 ohm)
  • Zniekształcenia: 0,00015%
  • Pobór mocy: 5 W (w stanie spoczynku poniżej 0,5 W)
  • Współpraca z systemami operacyjnymi: Windows 7/8 /8.1/10, macOS X 10.6, Linux
  • Cena: 2000 zł
  • Gwarancja: 12 miesięcy
  • Do testu dostarczył: MP3Store


Wyposażenie

  • Wejścia: USB, 2x optyczne, koncentryczne
  • Wyjścia: słuchawkowe (jack 6,3 mm), 2x RCA, 2x XLR
  • W zestawie: przewody (sieciowy, USB -B), pilot, instrukcja
  • Obsługa: potencjometr z przyciskiem, pilot, wyłącznik sieciowy z tyłu
  • wymiary: 197x88x85 mm
  • waga: 910 g

 


Adam Chabiński
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności


Hulajnogi pod kontrolą
18 września 2020
Władze Lublina regulują zasady korzystania z urządzeń transportu osobistego.


Twiddlesum – jedyny taki kalkulator
17 września 2020
Twiddlesum łączy sposób wykonywania działań charakterystyczny dla pierwszych liczydeł – abakusów – z nowoczesną, komputerową techniką.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto