A A A

Realme 7i – test taniego smartfona

15 grudnia 2020, 18:30
Jak przystało na sprzęt ze średniej półki, Realme i7 na pierwszy rzut oka nie przyciąga uwagi niczym szczególnym – ot, średniak za siedem stówek. Diabeł jednak jak zwykle tkwi w szczegółach, a telefon koniec końców wypada zaskakująco dobrze.
Realme 7i – test taniego smartfona

Gustowne tworzywo

Pierwsze, co rzuca się w oczy to rzecz jasna gabaryty. Telefon jest duży – warto mieć to na uwadze, gdyż osoby o mniejszych dłoniach raczej będą mieć problem z dosięgnięciem najbardziej oddalonych elementów interfejsu po przekątnej, patrząc od strony kciuka. Cóż, 6,5-calowy ekran robi swoje. Ogółem jednak bryła jest atrakcyjna: szare, wzorzyste plecki nieźle udają, że są metalem, ekran zaś ma łezkowate wcięcie na środku ekranu – to stylistyka sprzed powiedzmy roku, ale może się podobać, a telefon w żadnym razie nie odrzuca kiczem czy wrażeniem tanizny.

Swoje jednak waży – mimo zastosowania tworzyw te nieco ponad 200 gramów masy czuć w dłoni czy kieszeni. Tyle że nie wpływa to zbytnio na codzienne użytkowanie. Dzięki wspomnianej teksturze plecków smartfon pewnie siedzi między palcami i nie przejawia tendencji do wyślizgiwania się podczas wyciągania urządzenia z kieszeni, jak to mają w zwyczaju modele „porcelanowe”.


Żwawy średniak

Za wydajność odpowiada zintegrowany układ Helio G85. To opracowany w litografii 12 nm następca G80 z początku tego roku, co zresztą widać po specyfikacji – do starszego brata układ zastosowany w Realme 7i jest bliźniaczo wręcz podobny. Za grafikę tu i tu odpowiada kość Mali-G52 MC2, która w przypadku G85 jest nieco wyżej taktowana, zaś jeśli chodzi o budowę samego procesora, to zmian nie ma: do dyspozycji wciąż mamy osiem rdzeni, z czego dwa Cortex-A75 i pracują z częstotliwością 2 GHz, zaś pozostałe sześć Cortex-A55 rozpędza się do 1,8 GHz. Konkluzja? Od roku niezmienna: to procesor, który powstał, by konkurować ze Snapdragonem 665 i łączy przystępną cenę z wydajnością wystarczającą do codziennego użytkowania i okazjonalnego grania.

Geekbench 5: 349/1285
3D Mark Wild Life: 698
3D Mark Sling Shot Extreme: 1404

Co ciekawe, teoria ta przekłada się na praktykę lepiej niż przypuszczałem. Jako użytkownik smartfonów, jestem osobą dość rozpieszczoną modelami z wyższej półki. O dziwo jednak, po przesiadce na Realme 7i źle nie było. Wprost przeciwnie: smartfon nie rozczarowuje, w typowych scenariuszach zapewniając wydajność nie tyle typową dla średniej półki, co użytkowo nawet ją przewyższającą – a przynajmniej takie wrażenie pozostawia. Interfejs pracuje płynnie, również w nieco bardziej zaawansowanych zadaniach sprawdza się dobrze – bez kłopotów grałem w ulubione mobilne tytuły 2D. Z grafiką 3D jest gorzej i najbardziej wymagające gry będą jednak pracować z wyraźnymi, okazjonalnymi spadkami wydajności – cudów nie ma, w końcu to telefon za 700 złotych. Innymi słowy, jak na tę kwotę jest bardzo dobrze, równocześnie jednak są szybsze smartfony, które w najbardziej wymagających zastosowaniach siłą rzeczy zostawiają Realme 7i w tyle.


Pamięć i ekran

Niemal dwutygodniowe testy ujawniły za to, że 64 GB pamięci dla niektórych może okazać się wielkością zbyt skromną, by pomieścić wszystkie aplikacje wraz z fotkami i nagrywanymi klipami wideo w przypadku bardziej zaawansowanych użytkowników. W tym czasie zapełniłem 1/4 pamięci. Rzeczona pojemność jest oczywiście wciąż standardem w telefonach kosztujących poniżej 1000 zł – coraz śmielej jednak jest on przełamywany przez smartfony wyposażone w 128 GB flasha. Ba, zrobił to nawet i6, czyli poprzedni model tego samego producenta, cały czas będący w sprzedaży w tej samej cenie co Realme i7, nie wspominając nawet o popularnym konkurencie Redmi Note 9. To już jednak kwestia dość indywidualna i każdy powinien zdecydować we własnym zakresie.

Tak naprawdę smartfon Realme ma dwie słabe strony. Pierwsza to ekran. W codziennym użytkowaniu oczywiście wystarcza, ba, kolory prezentują się żywo i „na oko” trudno tu wskazać konkretną wadę – poza rozdzielczością. Producent zdecydował się na zastosowanie wyświetlacza 720p, co rewelacyjnym pomysłem nie jest. Szkoda tym większa, że zastosowany procesor spokojnie radzi sobie z FullHD+. Z drugiej jednak strony, śmiało można założyć, że najpewniej właśnie dzięki temu zabiegowi telefon bardzo dobrze pracuje na co dzień. Coś za coś. Narzekam, ale prawda jest taka, że mniej wymagający użytkownicy być może nawet nie zauważą różnicy względem modeli z większą liczbą pikseli.

Drugim poważnym – przynajmniej dla mnie – minusem jest brak NFC. Sprawia to, że nie będziemy mogli zastosować smartfona w płatnościach zbliżeniowych, czego ja już sobie po prostu nie wyobrażam. Cóż, szkoda.


Gigantyczna bateria

Tym, co bezsprzecznie zasługuje na oklaski na stojąco, jest bateria. Producent zastosował ogniwo o pojemności aż 6000 mAh – w połączniu z umiarkowanie energożernym układem i ekranem 720p spisuje się ona wręcz wyśmienicie. Przy odtwarzaniu filmu w rozdzielczości zbliżonej do ekranu telefon działa... 24 godziny. To wynik zawstydzający wiele innych, również droższych telefonów.

Również przeglądanie internetu wypada świetnie: przy wyłączonym GPS-ie i jasności ekranu na 50% sprzęt pozwala na ponad 26 godzin pracy, zaś w grach pociągnie ok. 9 godzin bez przerwy. Mało który smartfon jest w stanie pochwalić się podobnymi rezultatami. Ceną za tak wyżyłowane osiągi jest stosunkowo długi czas ładowania – i to nawet pomimo uzupełniania energii nieco szybszą niż zwykła ładowarką 18 W (9 V, 2 A), którą otrzymujemy w zestawie. Akumulator ładowałem do pełna w niecałe trzy godziny. Ciekawostką jest, że smartfon można użyć w roli powerbanku, by poratować w podbramkowej sytuacji zastrzykiem energii np. z opaskę sportową czy smartwatch.

Realme 7i


Mobilna fotografia

Tym, co cieszy, jest również niezła jakość fotografii. Nie nastawiałem się na fajerwerki, tym bardziej już, że producent nie pochwalił się nazwą sensora będącego sercem tylnego aparatu. O dziwo jednak, w dobrym świetle Realme 7i sprawił się zaskakująco dobrze. Barwy są naturalne, przejścia gradientowe i rozpiętość tonalna – prawidłowe. Jakość fotografii spada znacznie wraz z pogorszeniem się warunków oświetleniowych – co prawdę mówiąc, nie jest żadną niespodzianką w tej cenie. Z drugiej strony, tryb nocny jednak i tak jest lepszy od tego, co jeszcze rok, dwa lata temu oferowały smartfony w podobnej cenie – przygotujcie się jednak tak czy inaczej na zauważalny wzrost zaszumienia i pogłębiające się wraz z pogarszaniem się warunków problemy ze złapaniem ostrości. Nieźle wypada tryb szerokokątny, choć na brzegach trochę przyciemnia fotki, a i same zdjęcia są mniej szczegółowe, szczególnie już na brzegach, jak na moje oko. Jest i makro – to jednak w praktyce należy traktować jako ciekawostkę, podobnie zresztą jak zoom cyfrowy. Jeśli chodzi o aparat selfie, to jest w porządku: tutaj producent zastosował matrycę IMX471 – tę samą, która trafiła np. do OnePlus 7 czy Oppo Reno 2 – fotki nie odbiegają poziomem od tego, co potrafią nawet droższe telefony.

Trochę gorzej prezentują się możliwości wideo. Rozczarowuje pojawiające się czasem, przy gwałtowniejszych ruchach i wynikające, jak przypuszczam wypadkowej braku stabilizacji i rezerw mocy „rwanie” obrazu w przypadku klipów Full HD 60 fps, a i sam materiał wydaje się w porównaniu do zdjęć wyraźnie niedoświetlony. Nie jest to sprzęt do kręcenia filmów, rodzinne klipy zarejestruje jednak bez większych kłopotów, szczególnie już w standardowych 30 klatkach na sekundę.


Podsumowanie

To smartfon pod względem specyfikacji dość typowy dla urządzeń w tej kwocie – niespodzianką jest jednak ogólna schludność, kultura pracy i jakość fotografii w świetle dziennym. System co prawda zmodyfikowano nakładką Realme UI, ta jednak w codziennym użytkowaniu jest przyjemna, szybka i na szczęście pozbawiona zbędnych dodatków. Innymi słowy, producentowi udało się z przeciętnych podzespołów wycisnąć naprawdę sporo, nie psując końcowego efektu przeładowanym Androidem. Pod względem stosunku jakości do ceny telefon wypada więc bardzo dobrze i z całą pewnością jest godny polecenia. Moim zdaniem Realme 7i nada się świetnie dla osoby, która może niekoniecznie jest wymagającym użytkownikiem, ale potrafi w codziennych zadaniach wykorzystać większość funkcji telefonu – w takim przypadku Realme 7i sprawdzi się bardzo dobrze. Żeby tylko jeszcze miał ten nieszczęsny moduł NFC...


Plusy:
Wyśmienity akumulator! • bardzo przyzwoita codzienna kultura pracy • niezła jakość fotografii • przyjemny interfejs

Minusy:
Brak NFC • niska rozdzielczość ekranu • niby 64 GB pamięci to wciąż standard, ale 128 GB jednak by się przydało


Parametry
System: Android 10, Realme UI
Procesor: MediaTek Helio G85
Grafika: Mali-G52 MC2
Ekran: IPS, 6,5’’, 1600x720
Pamięć: 4 GB RAM, 64 GB flash + czytnik microSD (do 256 GB)
SIM: 2x nano, hybrydowy, standby
Komunikacja: 4G, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0
Akumulator: 6000 mAh, niewymienna
Aparat: tylny 48 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix, przedni 8 Mpix
Czujniki: akcelerometr, zbliżeniowy, światła, magnetometr, grawitacyjny, czytnik linii papilarnych (plecki), rozpoznawanie twarzy
Inne: gniazdo słuchawkowe, port USB-C
Wymiary: 76x164x9,8 mm
Waga: 209 g

Cena:
700 zł
Do testu dostarczył: Realme, www.realme.com


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności


Nie tylko mysz...
21 stycznia 2021
Na kartce z naszego kalendarza IT widnieje data 30 stycznia 1925 roku. To dzień, w którym...


Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto