A A A

Recenzja God of War – hitowa gra trafiła na pecety

12 stycznia 2022, 17:00
Chyba każdy, kto gra na pececie, słyszał o serii God of War, która do tej pory ukazywała się wyłącznie na konsolach Sony. Jej ostatnia część, niemal cztery lata po premierze, trafiła w końcu na pecety. I szykuje się prawdziwy hit.
Recenzja God of War – hitowa gra trafiła na pecety

Między skandynawskimi bogami

Głównym bohaterem serii jest pochodzący ze Sparty Kratos. Siłą rzeczy więc wszystkie odsłony gry – za wyjątkiem recenzowanej tutaj – osadzone zostały w realiach mitologii greckiej. Dopiero w 2018 roku producent zdecydował się na gruntowne odświeżenie kolejnej części – i wraz ze zmianami w rozgrywce pojawiło się nowe miejsce akcji: tym razem nie jest to Hellada, a mroźna północ. Tym samym ikoniczny zabijaka trafił do krainy skandynawskich bogów.

God of War

Kratosa spotykamy, gdy wraz z synem przygotowuje pogrzeb swojej partnerki i zarazem matki wspomnianego potomka. Ostatnią wolą zmarłej było, żeby jej prochy zostały rozsypane na najwyższym okolicznym szczycie – obaj bohaterowie wkrótce potem ruszają zatem w podróż. Jak się jednak okazuje, ciąg zdarzeń zapoczątkowany przez śmierć kobiety ściągnął na naszych bohaterów uwagę dzieci Odyna.


Morderczy tandem

W ogólnych założeniach jest to gra akcji, w której sterujemy dwójką bohaterów. Główną rolę gra oczywiście Kratos, który tym razem walczy toporem – Lewiatanem. Wydawać by się mogło, że to prosty oręż – w praktyce mamy jednak szerokie możliwości jego modyfikacji. Począwszy od ulepszania ostrza, przez nakładanie kolejnych i zróżnicowanych zaklęć, a skończywszy na wymianie trzonka – wszystkie te zmiany przekładają się na to, jak nowa broń Hellena działa w praktyce. Atreus, syn Kratosa, z kolei włada łukiem i asystuje ojcu, zadając pomniejsze obrażenia, ale przede wszystkim oszałamiając lub mrożąc wrogów, dysponuje też atakami magicznymi.

God of War

Każdy bohater dysponuje drzewkami umiejętności, które pozwalają z biegiem gry znacząco poszerzyć paletę dostępnych ruchów oraz uzupełnić nimi podstawowe ciosy, układając je wszystkie w całe serie. W znaczący sposób wpływa to na atrakcyjność starć – walki są naprawdę widowiskowe, co zresztą zawsze było cechą wyróżniającą serii. A żeby z kolejnych potyczek wyjść cało, będziemy mogli również rozwijać opancerzenie. Dorosły wojownik dysponuje pancerzem podzielonym na sekcje – każdą z nich możemy niezależnie zamieniać, rozwijać oraz – gdy np. naramiennik czy zbroja na to – uzupełniać magicznym klejnotem, co dodatkowo podnosi walory przedmiotu. Ogółem zarządzanie ekwipunkiem i talentami protagonistów jest bardzo przyjemne i samo w sobie stanowi zaletę tytułu.


Pecetowa konwersja

God of War w wersji na komputery osobiste cechuje się świetną jakością techniczną. Gra jest stabilna, dopracowana, niemal pozbawiona błędów i choć najwyższe detale wyświetlanej na ekranie grafiki wymagają zaplecza w postaci mocnego komputera z najwyższej półki, szczególnie już w najwyższych rozdzielczościach, to mimo wszystko tytuł jest całkiem nieźle zoptymalizowany. W razie potrzeby możemy skorzystać z czterech schematów ustawień detali wyświetlanej grafiki (ciekawostka: jakość grafiki znana z konsoli i ujęta tu pod nazwą „oryginalnych” ustawień, odpowiada na pececie średniemu poziomowi detali) oraz trzech różnych technik skalowania obrazu, z których najlepiej wypada DLSS. Wymaga on jednak kart graficznych Nvidii ostatnich dwóch generacji. Pozostałe dwie – FidelityFX Super Resolution oraz tradycyjny suwak skali renderowania – również pozwalają uzyskać dodatkowe klatki animacji, jednak tutaj wiąże się to z zauważalnym pogorszeniem jakości obrazu.

God of War

Siłą rzeczy również sterowanie się zmieniło. Grając na komputerze, możemy korzystać z klawiatury i myszki. Nie jest to tak wygodny zestaw jak konsolowy pad, jednakże można do niego szybko przywyknąć – na dłuższą metę więc nie miałem z tym żadnych problemów.


Podsumowanie

Mimo niemal czterech lat na karku ostatnie wydanie przygód Kratosa nie zestarzało się w ogóle. Gra prezentuje się świetnie, rozgrywka zaś nie pozostawia pola do krytyki. To ciekawy, osadzony w oryginalnym świecie tytuł, ale przede wszystkim gra, która obok akcji i interesującej fabuły pokazuje ciekawą dynamikę relacji ojca i syna – niecodzienną, bo przecież mamy do czynienia z postaciami na poły boskimi. Jeśli ktoś szuka dobrej rozrywki – może kupować. Nie dość, że bóg wojny po raz pierwszy pojawił się na pececie, to jest w formie i na dodatek jest to odsłona pod względem technicznym dopracowana, jak mało która dzisiaj gra.

God of War

God of War

Cena

220 zł

Dostarczył

Cenega

Wymagania sprzętowe

Procesor: Intel i5-2500K lub AMD Ryzen 3 1200 •  Karta graficzna: Nvidia GTX 960 lub AMD R9 290X • Pamięć: 8 GB RAM, 70 GB dysk • System: Windows 10 64-bit

Plusy: świetna, klimatyczna rozgrywka • ciekawy świat skandynawskich wierzeń • interesująca historia • dwójka oryginalnych bohaterów i ich dynamika • bardzo dobry stan techniczny • ciesząca oko grafika • świetna polska wersja językowa

Minusy: jak ktoś pamięta krwawe fajerwerki z poprzednich odsłon, to tutaj są jakby mniej okazałe • maksymalne detale wyświetlanej grafiki wymagają jednak bardzo mocnego peceta

 


Grzegorz Karaś
Tagi: gry, recenzja, PC
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto