A A A

Seagate FireCuda 530 2 TB – najszybszy dysk 2021 roku

20 października 2021, 12:00
Bicie rekordów bywa wciągające i choć w elektronice raczej nie o to chodzi, to obcowanie z nośnikiem SSD Seagate FireCuda 530 dało mi dreszczyk bardzo przyjemnych emocji. Okazało się bowiem się, że to "krzem", który pod wieloma względami nie ma sobie równych.
Seagate FireCuda 530 2 TB – najszybszy dysk 2021 roku

Z talerzy na półprzewodniki

Sporo czasu było potrzebne na to, żeby jedna z najważniejszych firm produkujących klasyczne dyski twarde silniej zaznaczyła swoją obecność w segmencie SSD. Sprzedawane dotychczas produkty albo były specjalizowane, albo nie wyróżniały się niczym szczególnym i na dodatek ich wybór był mikry. Teraz jednak Seagate z przytupem powiadomił świat, że i w dziedzinie nośników półprzewodnikowych nie da się go pominąć, co nas, konsumentów, powinno ucieszyć, bo na konkurencji tylko zyskamy.

FireCuda 530 technicznie rzecz ujmując to dysk w formacie M.2 2280, współpracujący z magistralą PCI Express 4.0 i obsługujący protokół NVMe 1.4. Wyróżniki stanowią wykorzystanie ośmiokanałowego kontrolera Phison PS5018-E18 (ma deklarowane możliwości transferu na poziomie 7,4 GB/s przy odczycie i 7 GB/s przy zapisie) oraz użycie 176-warstwowych (tak!) pamięci 3D NAND TLC, których producentem jest Micron.

Te zabiegi konstrukcyjne przyniosły właściwy skutek. Testy syntetyczne wykonane za pomocą aplikacji CrystalDiskMark pokazują bardzo wysoką wydajność, dysk osiągnął bowiem transfery sekwencyjne na poziomie 7389 MB/s w odczycie i 6250 MB/s w zapisie (choć w naszych testach rekordy należą tu do modelu Patriot Viper VP4300 o tej samej pojemności, który miał odpowiednio 7475 MB/s i 6767 MB/s). FireCuda jest natomiast bezwzględnie najlepszy w sprawdzianie z próbkami 4K: 86,27 MB/s (odczyt) i 293,62 MB/s (zapis). Opinię tę stempluje wynikami z benchmarku AS SSD, gdzie od najlepszego z dotychczas przetestowanych modeli nowy dysk Seagate’a jest lepszy o 7 proc. w odczycie (26 412 IOPS) i ponad 30 proc. w zapisie (62 227 IOPS).


W praktyce równie dobrze

Ładne liczby w syntetykach często nie przekładają się wprost na osiągi praktyczne, czyli podczas kopiowania. Testowany nośnik pokazał się w nich z bardzo dobrej strony, acz nie zawsze wygrywa. W szczegółach rzecz ma się następująco: pojedynczy plik w rozmiarze 37,5 GB został powielony w czasie 16,7 s (dotychczas najlepszy wynik to 19,6 s), mający 11,3 GB w 5,1 s (rekord wcześniej to 6,0 s), a katalog z 3,4 tys. plików o łącznej objętości 11,6 GB w 12,3 s (rekord wynosi 11,4 s). Przy okazji zapełniania dysku wykonuję też test dla 150 GB (9 plików) – tu stoper pokazał 81,2 s, a punktem odniesienia był czas 91,4 s. Wniosek jest oczywisty: FireCuda nie ma sobie równych w zmaganiach z materią większą objętościowo. Niejako dla równowagi ma też słabość, która polega na tym, że po zapełnieniu zwalnia. Obniżenie lotu jest jednak z punktu widzenia wydajności o tyle nieistotne, gdyż nawet wtedy wyniki przy manipulowaniu dużymi plikami są lepsze od dotychczasowych zmierzonych maksimów.


Kultura pracy

Bardzo duży plus trzeba też postawić w rubryce temperatura, bo FireCuda 530 trzyma swą ciepłotę w ryzach. Przez większość czasu temperatura dysku wynosiła nieco ponad 60 stopni Celsjusza, a przecież testowany model był pozbawiony radiatora (można kupić odmianę wyposażoną w ten element), co oznacza jedno: nośnik nie nagrzewa się nadmiernie. Kolejnymi cechami wyróżniającymi ten SSD są wartość limitu TBW (ponad dwa razy większa niż najczęściej spotykana) i zapewniona w cenie trzyletnia usługa odzyskiwania danych (Rescue Data Recovery Services).

Nowy dysk Seagate’a to nie jest przeciętne urządzenie, lecz małe krzemowe cacko, które na dodatek staje się coraz bardziej przystępne cenowo. W pierwszych dniach sprzedaży za model dwuterabajtowy trzeba było zapłacić 2280 zł, a dziś trzeba wyłożyć o 400 zł mniej. Na dodatek można trafić na promocję, gdzie cena wynosi 1600 zł, co już jest prawdziwą okazją, gdyż konkurencyjne dyski tej klasy Patriota czy Samsunga kosztują więcej. Rekomendacja może tu być tylko jedna: jeśli komuś potencjał takiego sprzętu się przyda, to niech kupuje bez wahania.

 

Seagate FireCuda 530 2 TB

 

CrystalDiskMark 8: odczyt/zapis ciągły

7389/6250 MB/s

CrystalDiskMark 8: odczyt/zapis 4K

86,27/293,62 MB/s

AS SSD: IOPS 4K odczyt/zapis

26 412/62 227 IOPS

PCMark 10 Full System Drive Benchmark/przepustowość

3079 pkt./497,34 MB/s

AIDA losowy odczyt

6264,3 MB/s

Kopiowanie plików 150GB/37,5 GB

81,2 s/16,7 s

Kopiowanie plików 11,3 GB (średnie)/11,6 GB (małe)

5,1 s/12,3 s

Cena

1880 zł

Gwarancja

60 miesięcy

Do testu dostarczył

Seagate, www.seagate.com

Dane techniczne

Pojemność: 2000 GB • Format i sposób podłączenia: M.2 2280 Gen 4.0 x4 NVMe 1.4 • Deklarowane transfery sekwencyjne odczyt/zapis: 7300/6900 MB/s • Deklarowane IOPS odczyt/zapis 1 000 000/1 000 000 IOPS • TBW: 2550 TB • Inne: cache SLC, bufor DRAM, szyfrowanie 256-bit AES, 3-letnia usługa odzyskiwania danych (Rescue Data Recovery Services) w cenie

Plusy: bardzo szybki nośnik • świetna wydajność w praktyce, lubi się przede z większymi plikami • nie grzeje się • dużo większy niż standardowo limit TBW • usługa odzyskiwania danych w cenie

Minusy: cena, choć już prawie 20% niższa niż w na samym początku • zwalnia po zapełnieniu, ale i tak ma świetne transfery

 

Platforma testowa
Płyta główna: Asus ROG Strix X570-E Gaming, procesor: AMD Ryzen 9 5900X, chłodzenie: SilentiumPC Navis Evo ARGB 360 V2, pamięci: XPG Spectrix D60G DDR4 2x 8 GB 4133 MHz @3600 MHz, karta graficzna: Gigabyte RTX 2080 Ti Gaming OC 11G, dyski: Viper VPN100 NVMe 2 TB, obudowa: SilentiumPC Signum SG7V EVO TG ARGB, zasilacz: Chieftec GPS-1000C


Marcin Kwiecień
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto