A A A

Seagate FireCuda Gaming Hub 16 TB – test zewnętrznego nośnika danych

26 czerwca 2021, 11:30
To, że ceny kart graficznych oszalały, powoli przestaje już dziwić. Ale jeśli popatrzymy na kwoty, które trzeba wydać ostatnimi czasy na zakup najbardziej pojemnych dysków twardych, to… możemy się zdziwić. Kryptowaluta Chia sprawiła, że „talerze” podrożały ponaddwukrotnie. Tym atrakcyjniej więc na tle tego zamieszania prezentuje się FireCuda Gaming Hub 16 TB.
Seagate FireCuda Gaming Hub 16 TB – test zewnętrznego nośnika danych

Szybki talerz na wynos

To zewnętrzny dysk twardy dla systemów Windows i macOS. Podłączamy go przez port USB 3.1 Gen1, system zaś rozpoznaje go tak jak każdy inny nośnik tego typu. Niby prosta sprawa – jednak w tym wypadku uwagę przyciągają jakość wykonania i osiągi urządzenia.

Nie spodziewałem się za dużo po tym urządzeniu, szczególnie już, że wyniki testów nawet szybkiego „talerza” nie przyćmią powszechnie już od jakiegoś czasu hulającego w pecetach krzemu – czy to w wydaniu SATA, czy to NVMe. I rzeczywiście: FireCuda Gaming Hub 16 TB – jak przystało na zwykły napęd bez dodatkowej, krzemowej pamięci cache, która coraz częściej trafia np. do NAS-ów – na dyskach półprzewodnikowych wrażenia nie zrobi. Ciekawie jednak robi się, gdy wyniki wydajności FireCudy odniesiemy do tego, co potrafią osiągnąć wewnętrzne napędy HDD. Co tu dużo mówić, Gaming Hub jest szybszy.


CrystalDiscMark 8
Odczyt sekwencyjny: 276,55 MB/s
Zapis sekwencyjny: 255,15 MB/s
Odczyt losowy 4K: 3 MB/s
Zapis losowy 4K: 14,27 MB/s

Kopiowanie plików
Średni odczyt przy kopiowaniu paczki 25 GB: 247 MB/s
Średni zapis przy kopiowaniu paczki 25 GB: 219 MB/s

Porównaliśmy wyniki osiągnięte przez tradycyjny dysk 2 TB i omawiany tu Gaming Hub. Za każdym razem ten ostatni był lepszy. W przypadku testów sekwencyjnych zanotowaliśmy różnice rzędu 55 i 77 MB/s odpowiednio dla odczytu i zapisu na korzyść urządzenia FireCuda. Z kolei test na próbkach losowych pokazuje, że o ile w odczycie osiągi obydwu urządzeń są podobne, o tyle już w sprawdzianie zapisu Gaming Hub radzi sobie siedmiokrotnie lepiej. Wskazania testów syntetycznych potwierdzają próby praktyczne. Średni odczyt i zapis pliku 25 GB był w przypadku Gaming Huba o ok. 32% lepszy niż to, co potrafił nasz redakcyjny dysk twardy. Innymi słowy: świetne rezultaty. Interfejs USB 3.0, choć może już wydawać się nieco przestarzały, pokazuje pazura i w tandemie z „talerzowcem” ukrytym wewnątrz Gaming Huba sprawdza się bardzo dobrze.

Inna sprawa, że to – jak już zostało wspomniane – wciąż rezultaty poniżej wydajności krzemowej pamięci SATA i stąd też wniosek jest oczywisty: dyski SSD do grania mogą się okazać tak czy inaczej lepsze. Oczywiście wiele zależy tu od optymalizacji samej gry i przeskok na nośnik wielokrotnie szybszy niemal nigdy nie przekłada się na korespondujące z nim liniowo skrócenie czasu np. wczytywania danej gry. Tym niemniej różnice między talerzami a krzemem są widoczne na korzyść tych drugich.


Ładne pudełko

O zastosowaniach w grach piszemy nieprzypadkowo – w końcu producent kieruje swój produkt do graczy. Podejrzewamy jednak, że to trochę chwyt marketingowy, a trochę usprawiedliwienie faktu, że obudowa Gaming Huba wygląda… no, gamingowo.

Mamy tu do czynienia z matowym tworzywem o dość prostej formie i niewielkimi nóżkami, które pozwalają postawić urządzenie również w pionie. Jedynym wyróżniającym się elementem jest wgłębienie biegnące u postawy urządzenia wzdłuż jego boków – dysk ten zapewne zginąłby w natłoku innych, podobnych mu konstrukcji, gdyby nie fakt, że został wyposażony w podświetlenie RGB LED, które budzi się, gdy dysk jest aktywny, a na dodatek jest zgodne z systemem iluminacji Razer Chroma. Całość cechuje się więc oryginalnym wyglądem i dobrze komponuje się z biurkiem gracza.

W praktyce jednak FireCuda Gaming Hub 16 TB sprawdzi się przy każdym komputerze, a najlepiej tam, gdzie potrzebny jest naprawdę spory magazyn danych, niekoniecznie na gry. Na przodzie obudowy znajdziemy dwa porty USB typu A i C, z powodzeniem więc podłączymy za pośrednictwem Gaming Huba do komputera dodatkowe urządzenia. Gniazda te działają tak samo, jak te, które znajdziemy w obudowie peceta. Z racji tego, że dysk jest zasilany zewnętrznie, śmiało możemy tam wpiąć np. telefon i doładować go podczas przesiadywania przy biurku. Posłużą również do podpięcia innych nośników i, co ważne, w takim wypadku nie zaobserwujemy spadków transferu: dysk SSD podłączony przez Gaming Huba pracował dokładnie tak samo, jak w przypadku wpięcia go w sposób bezpośredni.


Podsumowanie

To ciekawe urządzenie, szczególnie teraz, gdy tradycyjne dyski służą farmerom do hodowania kryptowaluty Chia. Sytuacja ta sprawia, że FireCuda Gaming Hub jest w obecnej, wypaczonej nieco praktyce rynkowej całkiem opłacalnym urządzeniem. Co prawda testowaliśmy je przedpremierowo i trudno wyrokować, ile ostatecznie będzie kosztować w Polsce, jednak oferty w sieci pozwalają już teraz zamówić omawiany tu sprzęt za ok. 2100-2400 zł. A to są ceny porównywalne z dyskami wewnętrznymi o tej samej pojemności. Fakt, niektóre z tych ostatnich da się kupić taniej, nie wolno jednak zapominać, że tu prócz samego przepastnego nośnika mamy również interesującą obudowę z podświetleniem i dwa dodatkowe porty do dyspozycji. Jak ktoś szuka dużego nośnika, a nie ma miejsca w komputerze na instalację dodatkowego napędu lub chce w prosty sposób przenosić duże ilości danych między pecetami, to FireCuda Gaming Hub 16 TB jest bez wątpienia ciekawą pozycją.

Seagate FireCuda Gaming Hub 16 GB

 

FireCuda Gaming Hub 16 TB

Cena

2200 zł

Dostarczył

Seagate, www.seagate.com

Dane techniczne

Pojemność: 16 TB • Interfejs: USB 3.1 Gen1 • Złącza: USB 3.1 Gen1 i USB-C na przednim panelu, zasilanie i USB 3.1 Gen1 na tylnym panelu • Podświetlenie: LED RGB, zgodność z Razer Chroma • Inne: w zestawie zasilacz, kabel USB 3.0 1,2 m, zasilacz, instrukcja obsługi, usługi odzyskiwania danych w pakiecie • Wymiary: 206x49,2x128 mm • Waga: 1,35 kg

Plusy: estetyczny wygląd • podświetlenie RGB LED • zgodność z systemem Razer Chroma • bardzo przyzwoite transfery • tańsza od wielu dysków 16 TB

Minusy: do grania dyski krzemowe niezmiennie będą lepsze • trochę szkoda, że zabrakło Thunderbolta 3

 

 


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności

Google aktualizuje harmonogram
27 lipca 2021
Poznaliśmy szczegóły nowego planu wdrażania w przeglądarce Chrome tzw. piaskownicy prywatności, mechanizmu FLoC i wyłączania obsługi...



Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto