A A A

Test Raspberry Pi 400

8 czerwca 2021, 07:10
Dziewięć lat po premierze pierwszego mikrokomputera Raspberry Pi, spełnić może się proroctwo licznych jego fanów, przepowiadających, iż będzie on w stanie zastąpić nasze wysłużone desktopy.
Test Raspberry Pi 400

 

Sympatyczny dziwak

 

Raspberry Pi 400 nie jest sprzętem zupełnie nowym. To po prostu przedstawiciel ostatniej generacji popularnego mikrokomputera, ale zbudowany na płytce o nieco innych wymiarach i zamknięty wewnątrz niewielkiej klawiatury. Pierwszy kontakt z komputerem jest jednocześnie dziwny i wzbudzający sympatię. Dziwny, bo trzyma się w ręku sprzęt roszczący sobie pretensje do zastąpienia desktopów, a ważący ze trzy razy mniej niż jego podręcznik użytkownika. Sympatia natomiast może wynikać z faktu, że trudno powstrzymać się od skojarzeń z cudowną erą 8- i 16-bitowych mikrokomputerów.

Słodki pakiet

Zamawiając zestaw z akcesoriami, poza komputerem wbudowanym w zgrabną klawiaturę, otrzymamy również zasilacz, kabel HDMI, myszkę, wspomniany podręcznik użytkownika oraz kartę microSD z zainstalowanym systemem operacyjnym. Myszka jest ładna, ale niestety trąci taniością i sensorem kiepskiej jakości. Lepiej ją zastąpić innym gryzoniem. Podręcznik użytkownika to temat, do którego jeszcze wrócimy. Karta microSD ma pojemność 16 GB i preinstalowany system operacyjny Raspberry Pi wraz z pakietem biurowym Libre Office, Minecraftem i innymi aplikacjami. Raspberry to oczywiście dawny Raspbian, czyli dystrybucja Linuksa oparta na Debianie. System jest wygodny i intuicyjny – nie powinien wprowadzić w zakłopotanie nawet tych użytkowników, którzy świata poza Windowsem nie widzą. Naturalnie możemy go zastąpić dowolnym innym OS-em – za pomocą Raspberry Pi Imagera, albo zainstalować sobie kilka OS-ów – każda karta microSD pełni rolę dysku twardego (z tego też powodu nie warto korzystać kart o szybkości odczytu i zapisu poniżej klasy 10).

W „trzewiach" modelu 400 znajdziemy wszystko to, co w Raspberry Pi 4. Czterordzeniowy, 64-bitowy procesor Broadcom BCM2711 (aczkolwiek o nieco podkręconym taktowaniu – do 1,8 GHz), układ graficzny Broadcom VideoCore VI oraz 4GB RAM-u. Łączność ze światem zewnętrznym odbywa się przez trzy porty USB (standardowo dwa USB 3.0 i jeden USB 2.0), dwa wyjścia HDMI, czytnik kart microSD, łącze Bluetooth 5.0 oraz 40-pinowy port GPIO.

Użyteczność

Czy to wystarczy, by korzystać z Raspberry Pi 400 jak z pełnoprawnego peceta albo maka? Wszystko zależy od tego na jakie ustępstwa w zakresie komfortu pracy jesteśmy skłonni pójść. Bo choć stosunek jakości do ceny w przypadku Raspberry Pi jest – jak zawsze – imponujący, to niestety sprzęt cierpi z powodu dwóch wąskich gardeł. Pierwszym jest karta microSD, której parametry mocno odstają (na niekorzyść) od pełnoprawnego dysku SSD. Drugie wąskie gardło to taktowany zegarem o częstotliwości 400 MHz układ graficzny, który miewa problemy z bardziej wymagającymi zadaniami – na przykład odtwarzaniem filmów w wysokiej rozdzielczości. Nie znaczy to, że malinowe ciasteczko nie pozwala na przykład oglądać filmów na YouTubie. Pozwala. Pytanie tylko, czy współczesny użytkownik zniesie sięgające sekundy przestoje filmu np. przy zmianie rozmiaru jego okienka?

Mimo że model 400 na tym polu nie odnosi pełnego sukcesu, to pod każdym innym względem triumfuje. To sprzęt niedrogi, a przy tym fantastycznie mobilny, idealnie sprawujący się w roli zapasowego komputera. To jednocześnie maszynka wprost stworzona do nostalgicznych wypraw w przeszłość, pozwalająca na zainstalowanie dziesiątków emulatorów i systemów operacyjnych opracowanych z myślą o odtwarzaniu czaru epoki 8- i 16-bitowców. Nade wszystko zaś Raspberry Pi 400 jest wymarzonym mikrokomputerem dla majsterkowiczów. Liczący ponad 240 stron podręcznik użytkownika (niestety, tylko w języku angielskim) nie tylko zawiera podstawy korzystania z Raspberry Pi, ale również kurs programowania w języku Scratch 3, który pozwoli postawić pierwsze kroki na drodze do stworzenia własnej armii robotów – poprzez wskazówki na temat tego jak kontrolować urządzenia zewnętrzne za pomocą portu GPIO. Raspberry Pi 400 jest więc – tak jak jego poprzednie wersje mikrokomputera - wymarzonym narzędziem edukacyjnym i po prostu jedną z najfajniejszych komputerowych zabawek.

 


Raspberry Pi 400



Cena



490 zł (zestaw z akcesoriami)



Dostarczył



PC Format, www.pcformat.pl



Dane techniczne



Procesor: Czterordzeniowy Broadcom BCM2711 z rdzeniem ARM Cortex A72 o taktowaniu 1,8 GHz • Pamięć: 4 GB RAM • Łączność: Wi-Fi, Bluetooth 5.0, Ethernet, 2x USB 3.0, 1x USB 2.0, 2x HDMI, czytnik kart microSD, 40-pinowy port GPIO • Dodatkowo: myszka, zasilacz, podręcznik użytkownika, karta microSD z systemem operacyjnym Raspberry Pi • Wymiary: 285x122x20 mm• Waga: 386 g



Plusy: niska cena • świetny podręcznik użytkownika • niewielkie gabaryty • ogromne możliwości



Minusy: kiepska myszka • słaby układ graficzny


 

 


Dawid Biel
Tagi: Raspberry Pi
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto