A A A

Yeedi Vac Station DVX34 – test odkurzacza, który sam opróżnia pojemnik

18 listopada 2021, 11:20
Autonomiczne odkurzacze to sprzęt, który szturmem wdarł się do naszych domów i… plącze się pod nogami, dbając o czystość. Użytkownik musi jedynie zadbać o odpowiednią konfigurację i po skończonej robocie opróżnić pojemnik na odpady. Okazuje się jednak, że nawet tę ostatnią czynność można uprościć.
Yeedi Vac Station DVX34 – test odkurzacza, który sam opróżnia pojemnik

Kwestia wygody

Prezentowany tu zestaw Yeedi Vac Station DVX34 składa się z dwóch części: robota sprzątającego oraz stacji dokującej. Drugi z wymienionych elementów przyjął jednak niecodzienną formę na tle dotychczasowych konstrukcji. Nie jest to już niewielkich rozmiarów tacka, na którą wjeżdża robot celem naładowania akumulatora – tym razem dostajemy zdecydowanie większe, bo niemal półmetrowe „miejsce parkingowe”, gdzie odkurzacz nie tylko się podładuje, ale przede wszystkim po skończonej pracy opróżni swój wbudowany zbiornik z odpadami. Śmieci w tym wypadku trafiają do znacznie pojemniejszego, bo dwuipółlitrowego worka przypominającego ten z tradycyjnego odkurzacza.

Rzeczona obudowa z zadokowanym odkurzaczem przypomina trochę – wybaczcie porównanie – miniaturowy sedes ze spłuczką. Górna część to oczywiście system odprowadzania i przechowywania odpadów z odkurzacza, który wjeżdża na specjalną tackę z dwoma stykami umożliwiającymi ładowanie. Ponadto konstruktorzy przewidzieli miejsce na kółka, gdzie odkurzacz parkuje, wjeżdżając ożebrowanym podjazdem – sprzęt zajmuje więc stabilną pozycję podczas operacji odprowadzania kurzu i innych paprochów do wewnętrznego zbiornika. Odbywa się to przez dwa kanały w stacji dokującej, które przejmują „ładunek” dzięki odpowiednim otworom w odkurzaczu. Duży pojemnik z kurzem, gdy już się zapełni, wymieniamy w łatwy sposób: wystarczy nacisnąć na pokrywę stacji dokującej. Gdy ta się otworzy, wyciągamy worek, pociągając za jego tekturowe zabezpieczenie. Również założenie nowego nie nastręcza trudności: wystarczy go wsunąć w specjalną ramę wewnątrz stacji dokującej.

Oczywiście stacja dokująca jest jedynie dodatkiem – za wydajność zestawu w sprzątaniu odpowiada sam robot. To urządzenie bardzo podobne do odkurzacza Yeedi, który testowaliśmy już jakiś czas temu – ogółem możemy więc liczyć na bardzo dużą wszechstronność zestawu, gdyż prócz zamiatania robot potrafi jednocześnie mopować. Jest to możliwe dzięki drugiemu zbiornikowi na wodę z nakładaną na urządzenie przystawką myjącą. Dostęp do obydwu pojemników jest łatwy i w razie potrzeby możemy zarówno szybko uzupełnić wodę, jak również ręcznie pozbyć się śmieci.


Poodkurza i pozmywa

Sprzęt, po stosunkowo krótkiej i łatwej konfiguracji, może ruszyć na pierwsze sprzątanie. To dość kluczowa kwestia – odkurzacz bowiem podczas kursu tworzy mapę pomieszczenia, którą potem oczywiście udoskonala. Potem możemy już jednak skorzystać z bardziej zaawansowanych opcji. Na ekranie telefonu, w aplikacji przygotowanej przez Yeedi, zobaczymy schematyczny podgląd sprzątanego pomieszczenia. Możemy tam np. postawić wirtualne ściany, co sprawi, że sprzęt będzie omijać wyznaczone obszary. Dobierzemy typ sprzątania do rodzaju podłogi, nic też nie będzie stało na przeszkodzie, by ręcznie sterować robotem, wydając mu polecenia wstrzymania, zakończenia sprzątania czy skierowania go do stacji dokującej. Do naszej dyspozycji jest także regulacja siły ssania, harmonogram, jak również powiadomienia. W apce mamy również podgląd zużycia wymiennych akcesoriów. Niestety, całość wciąż jest po angielsku. Odkurzacz świetnie radzi sobie z gładkimi nawierzchniami i omijaniem przeszkód. Nie zaplącze się między krzesłami, wyjedzie spod łóżka czy mebli. Rzadko kiedy zdarzają się sytuacje, że zatrzymuje się bezradny – najczęściej na początku, gdy pomieszczenie nie jest dobrze zmapowane i sprzęt jeszcze nie potrafi wrócić do stacji dokującej. Problematyczne mogą okazać się leżące na podłodze okablowanie lub dywan z frędzlami – wówczas po prostu wykrywa nawinięcie obiektu na szczotkę i się zatrzymuje. A skoro już o dywanach mowa – w tym przypadku czyszczenie wypada trochę gorzej, szczególnie już jak mamy np. gęsty, długi włos, tutaj dobrze jest tu ustawić najmocniejszą siłę ssania, a i nie zaszkodzi podwójny kurs.

Mopowanie działa nieźle – choć należy pamiętać, że nie jest to sprzęt do gruntownego sprzątania, a raczej utrzymywania czystości i mopa z wiadrem w przypadku większego nieporządku nie zastąpi. Ze starymi, zaschniętymi plamami radzi sobie umiarkowanie, ale jeśli np. trzeba przetrzeć świeże, niewielkie zabrudzenie, to Yeedi okaże się przydatnym urządzeniem. Innymi słowy, jak posprzątacie mieszkanie, to ten robot zadba, by utrzymało się w tym stanie jak najdłużej. Pojemnik na wodę wystarcza do przemycia ok. 40–50 metrów kwadratowych. Akumulator jest przyzwoity. Producent deklaruje 200 minut czasu pracy i odkurzacz faktycznie jest w stanie przez ten czas działać – tyle że na umiarkowanym ciągu i z wyłączoną funkcją mopowania. Gdy go uruchomimy z maksymalną siłą ssania czas pracy na wbudowanym akumulatorze ulega skróceniu. W moim przypadku na jednym ładowaniu odkurzacz posprzątał całą dolną kondygnację, to jest ok. 45 metrów kwadratowych mieszkania.

Koszty eksploatacyjne

Tym, na co należy zwrócić uwagę, są koszty związane z użytkowaniem zestawu. W jego skład wchodzi przecież nie tylko odkurzacz, ale i stacja dokująca. Musimy więc wziąć pod uwagę, że po pewnym czasie zużyją się filtr, szczotka główna i boczna miotełka. To normalna sytuacja, z którą mamy do czynienia w przypadku każdego sprzętu tego rodzaju, a konieczność wymiany wspomnianych akcesoriów może nastąpić po upływie 120–150 godzin użytkowania dla filtra i bocznej miotełki oraz po 300 godzinach w przypadku szczotki – o zużyciu akcesoriów informuje nas aplikacja towarzysząca urządzeniu. W praktyce podane wcześniej czasy użytkowania przekładają się odpowiednio na 3–6 oraz 6–12 miesięcy w zależności od intensywności pracy sprzętu. Także ściereczki mopujące należy co jakiś czas, wedle potrzeb i zużycia, wymienić. Wszystkie niezbędne części, podobnie zresztą jak worki do stacji bazowej, są w sprzedaży internetowej, np. na Allegro czy AliExpressie – w przypadku naszego serwisu mamy tam oficjalny sklep Yeedi.

Ile zatem kosztują akcesoria? Za zestaw składający się z czterech bocznych miotełek, szczotki głównej oraz trzech filtrów zapłacimy ok. 120 zł. Do tego należałoby jeszcze doliczyć ściereczki mopujące – komplet trzech sztuk kosztuje 60 zł. W przypadku zestawu DVX34 musimy dodatkowo wziąć pod uwagę również worki na kurz w stacji dokującej. Te mają rozmiar odpowiadający mniej więcej pojemnikom, które znajdziemy w zwyczajnym odkurzaczu i jeden wystarcza na ok. miesiąc – choć oczywiście wiele zależy on od stopnia zabrudzenia domu i częstotliwości pracy. Niestety, nie znalazłem zamienników rzeczonych worków ani informacji o takowych, sposób mocowania zaś sugeruje, że nie będzie można zastosować uniwersalnych typów. Również worki Yeedi kupimy w sprzedaży wysyłkowej – najtańszy zestaw ośmiu sztuk kosztuje 45 zł. Opierając się na tych informacjach, możemy założyć, że roczny koszt użytkowania zestawu wyniesie ok. 250 zł – choć może być wyższy, jeśli będziemy częściej korzystać z pomocy urządzenia. To dość znaczna już kwota.


Podsumowanie

To bardzo interesujący sprzęt – przede wszystkim ze względu na wygodę. Sam wyjeżdża, robi swoje, wraca, opróżnia zbiornik z nieczystościami. Przy prawidłowej konfiguracji użytkownik może o sprzęcie zapomnieć na dłuższy czas i co najwyżej zainterweniować, gdy Yeedi napotka na swej drodze okablowanie, większe śmieci lub inne przeszkody, z którymi nie jest sobie w stanie poradzić. Świetna sprawa – to nie ulega wątpliwości, choć oczywiście w przypadku korzystania z funkcji mopowania musimy częściej zaglądać „pod maskę”. Pytanie jednak, czy taka bezobsługowość jest warta wydania ponad 2 tys. zł.? Nie da się ukryć, że testowany zestaw jest znacznie droższy od samotnie sprzedawanego robota sprzątającego – jeśli jednak ktoś jest w stanie właśnie ze względu na wygodę szerzej otworzyć portfel, powinien być zadowolony. Zestaw Yeedi DVX34 trafił w Polsce do oficjalnej dystrybucji przez portal Allegro – tam też należy szukać testowanego urządzenia. Szczególnie już teraz – zapewne niedługo z okazji czarnego piątku pojawią się tam przeceny i nawet jeśli nie kupicie zestawu z powiększoną stacją dokującą, to warto również rzucić okiem na pozbawione ich odkurzacze. Tak czy inaczej są to urządzenia warte uwagi.

 

Yeedi Vac Station DVX34

Cena

2300 zł

Dostarczył

yeedi, allegro.pl/uzytkownik/Yeedi

Dane techniczne

Moc: 40 W • Głośność pracy: 55 dB • Moc ssania: 3000 Pa • Akumulator: 5200 mAh, do 200 minut czasu pracy, ładowanie – 390 minut • Pojemniki: 450 ml – robot, 240 ml – pojemnik na wodę, 2,5 l – stacja dokująca • Czujniki: kamerka VSLAM, zderzeniowe i zapobiegające upadkom • Inne: funkcje autonomicznego odkurzania, aplikacja z harmonogramem i oznaczaniem stref wyłączonych z czyszczenia, mapowanie pomieszczeń, konfiguracja procesu czyszczenia i pracy odkurzacza, automatyczne opróżnianie pojemnika z nieczystościami, mopowanie • Wymiary: 35x7,7 cm (średnica i wysokość odkurzacza), 43x42x30 cm (stacja dokująca) • Waga: 3,5 kg (robot), 4,4 kg (stacja dokująca)

Plusy: bardzo duża wygoda – w przypadku codziennego odkurzania niemal bezobsługowy • wygodna i funkcjonalna aplikacja na smartfona • łatwa konfiguracja i dużo opcji z tym związanych • harmonogram i strefy odkurzania • duża siła ssania • odkurza i mopuje jednocześnie • łatwość obsługi i konserwacji • estetyczny wygląd zestawu • ogólna wysoka jakość

Minusy: znacznie droższy od robota bez stacji dokującej • brak zamienników, jeśli chodzi o akcesoria • wciąż wymaga interwencji użytkownika, gdy napotka np. okablowanie czy dywan z frędzlami, jak również podczas mopowania • brak polskiej wersji oprogramowania • trochę głośny, szczególnie w trybie mopowania • stosunkowo wysokie koszty eksploatacyjne


Grzegorz Karaś
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto