A A A

Test gry Metro Exodus

PC Format Extra 2/2019
To już trzecia odsłona cyklu gier stworzonych na podstawie książek D. Głuchowskiego. O ile dwa poprzednie tytuły pozwoliły nam oglądać klaustrofobiczne pomieszczenia mieszczące moskiewską kolej podziemną, o tyle tutaj opuszczamy stolicę Rosji i to nie byle jak, bo najprawdziwszym parowozem. Grzegorz Karaś


To duża zmiana koncepcji gry w porównaniu z klasycznymi książkami i poprzednimi odsłonami. Opuszczamy bowiem dom i ruszamy w nieznane. Ma to oczywiście uzasadnienie fabularne, którego nie ma sensu roztrząsać – grunt, że Artem i jego kompani do Moskwy wrócić nie mogą.

Jak u Vivaldiego

Kolejne lokacje zmieniają się jak w kalejdoskopie. To już nie nuklearna zima – wraz z postępami w grze odwiedzamy inne miejsca, znacząco różniące się od siebie – tak klimatem, jak ukształtowaniem terenu i wyzwaniami. Twórcy postawili na różnorodność, wyraźnie próbując dać graczom coś w zamian za porzucenie znaku rozpoznawczego serii. Siłą rzeczy zmienił się trochę klimat gry. Exodus ma teraz w sobie coś z serii Stalker – jej weterani powinni ten tytuł docenić ze względu na półotwarty świat, w którym główna linia fabularna miesza się z zadaniami pobocznymi. Mamy tu również charakterystyczny klimat zagrożenia przy przemierzaniu otwartych przestrzeni, jak i poczucie tajemniczości towarzyszące odwiedzaniu nowych terenów. Jak w Zonie.

Równocześnie jednak to ciągle Metro. I to z dwóch powodów – pierwszy to fakt, że meandry nieliniowej fabuły (dobrej, swoją drogą) co jakiś czas tak czy inaczej spychają nas z powrotem pod ziemię, gdzie eksplorujemy choćby pełne kanibali zapomniane konstrukcje. Drugą charakterystyczną cechą jest wyposażenie – te wszystkie bronie-samoróbki, zmieniające ich działanie dodatki, charakterystyczna maska gazowa i opancerzenie. Strzelanie i zarządzanie ekwipunkiem to wyjątkowo mocne strony gry i zarazem element spajający Exodus z poprzednimi odsłonami. Jest bardzo dobrze!

Te wymagania


Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to… jak już gra wystartuje, jest dobrze. Niestety wcześniej trzeba się namęczyć, gdyż tytuł jest wyjątkowo niestabilny w momencie uruchamiania i bez wyraźnego powodu potrafi odmówić posłuszeństwa. Niestety, przygotowując się do zabawy, trzeba się nastawić na problemy. Dla niektórych wadą może być platforma – by w Exodus zagrać, trzeba posłużyć się nie Steamem, a sklepem i programem startowym Epic Games, który jest wyraźnie uboższy od starszego konkurenta. Na platformę Valve Metro Exodus trafi dopiero za rok.

Pozostała jeszcze kwestia wydajności. By pograć z grafiką wyświetlaną w wysokich detalach, trzeba mieć naprawdę mocny sprzęt – gra wyciska siódme poty z kart graficznych. Jeśli jednak pecet Exodusowi sprosta, jego właściciel będzie zachwycony – to najładniejszy tytuł ostatnich lat i pod względem oprawy zasługuje na notę celującą.

W gruncie rzeczy Metro Exodus jest bardzo dobrą grą. Nie obyło się bez kontrowersji związanych z premierą i wpływających na wrażenia problemów technicznych. W gruncie rzeczy to jednak nieistotne – dostajemy bowiem ciekawą opowieść o ludziach, którzy przeżyli 20 lat pod ziemią i ruszają na spotkanie świata. Zupełnie innego, pięknego, ale wciąż równie niebezpiecznego jak niektóre stacje pod Moskwą.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 5/2019
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto