A A A

Test gry World of Tanks 1.0

PC Format 6/2018
World of Tanks, jedna z najpopularniejszych darmowych gier na PC i konsole, przeszła ostatnio widowiskową metamorfozę. Ale przecież to nie grafika sprawia, że od lat w samej tylko Europie setki tysięcy wirtualnych czołgistów toczą po kilka miliardów bitew codziennie! Jacek Smoliński


Niesłabnące zainteresowanie wydanym pierwotnie w 2012 roku World of Tanks to pochodna kilku czynników. Przede wszystkim gra pozostaje wyjątkowa, bo w niepowtarzalny sposób łączy strzelankę z symulacją oraz strategią, i spina je dodatkowo klamrą MMORPG-a. Dostępnych jest w niej ponad 550 pojazdów pancernych z okresu drugiej wojny światowej i pierwszych dekad zimnej wojny, każdy o różnych charakterystykach, pochodzeniu i przeznaczeniu. Ich zdobycie i okiełznanie samo w sobie stanowi wyzwanie na całe lata.

Strzelanka dla dorosłych

Rozgrywka w World of Tanks jest przy tym znacznie bardziej taktyczna niż zręcznościowa. Tutaj przeładowania trwają od kilku do nawet kilkudziesięciu sekund, a okazji, by oddać pewny strzał, jest niewiele, więc każdy z nich musi być mierzony. Ponadto nie ma możliwości odrodzenia się na polu bitwy i utrata czołgu oznacza powrót do garażu – zwykle po to, by zacząć inną grę kolejnym. Niezwykle ważna jest także orientacja w przestrzeni – mówi się wręcz, że najlepsi gracze częściej patrzą na mapę niż w celownik, dzięki czemu są w stanie zawsze znaleźć się w odpowiednim miejscu we właściwym czasie.


Same bitwy w World of Tanks rozgrywane są online, zazwyczaj w formacie 15 na 15 i z losowym doborem graczy. Walki toczą się na 30 unikatowych mapach i ze zróżnicowanymi warunkami zwycięstwa, dzięki czemu pozostają zaskakujące i niepowtarzalne nawet po kilkudziesięciu tysiącach meczów. Jednocześnie bitwy trwają nie dłużej niż kwadrans, średnio ok. 6 minut, więc World of Tanks nadaje się także na krótkie sesje – nawet w trakcie przerwy w pracy. Tym bardziej, że tutaj nigdy nic nie przepada i każda z rozegranych bitew wpływa na postępy gracza.

I wreszcie World of Tanks pozostaje grą naprawdę darmową, w której nie trzeba płacić za klienta ani nie ma abonamentu. Co więcej, da się, choć wymaga to czasu, osiągnąć wszystko, co jest do zdobycia, bez wydania na nią choćby grosza. Możliwe jest naturalnie wykupienie konta premium, które zwiększa przychody doświadczenia i kredytów, jednak także ono nie zmienia warunków rozgrywki. Dzięki temu World of Tanks nie jest grą typu „zapłać, by wygrać” (pay-to-win), w których płacący gracze mają przewagę nad niepłacącymi.

W znakomitej oprawie


Od niedawna World of Tanks ma także inny mocny atut – wspaniałą oprawę audiowizualną. Zapewnia ją zupełnie nowy autorski silnik graficzny nazwany Core, który zastąpił wysłużoną, modernizowaną wcześniej kilkukrotnie technologię BigWorld. Dzięki niemu gra w ustawieniach ultra, zwłaszcza w rozdzielczości 4K, jest tak bliska fotorealizmu, na ile to możliwe bez fotogrametrii. Wyjątkowa jakość oprawy graficznej idzie przy tym w parze z naprawdę niezrównaną optymalizacją, dzięki której World of Tanks zachwyca także na komputerach przenośnych, i to także wcale nie najmłodszych.

Jest tak dlatego, że Core wykorzystuje oświetlenie globalne, wirtualne tekstury, teselację, czy proceduralne generowanie roślinności oraz middleware, np. SpeedTree, czy Havok, które pozwalają odpowiednio tworzyć wiarygodnie prezentujące się drzewa i… równie wiarygodnie fizycznie je rozjeżdżać. Jednocześnie jednak stosuje większość technicznych sztuczek odciążających procesor i kartę graficzną. Sami twórcy mówią, że w ich grze od 2012 roku zmieniło się wszystko z wyjątkiem minimalnych wymagań sprzętowych. Ich podstawę wciąż stanowi GeForce 6800 – karta sprzed dekady!

Nowa w grze jest także oprawa dźwiękowa. Jej podstawę stanowi fenomenalny soundtrack duetu Andrej Kulik i Andrius Klimka, nagrany przez Praską Orkiestrę Symfoniczną. Kompozytorzy starali się wykorzystać instrumentarium charakterystyczne dla danej mapy, co oznacza, że już od pierwszych dźwięków słychać, czy bitwa toczy się w Niemczech, Tunezji, Norwegii czy Stanach. Klimatowi służy także to, że tło muzyczne dopasowuje się dynamicznie do przebiegu rozgrywki, a ogólna charakterystyka dźwięku zmienia się w zależności od charakteru mapy.

Na wiele, wiele lat

World of Tanks w wersji 1.0 to gra wreszcie kompletna – taka, w której niezrównanej treści odpowiada równie nadzwyczajna forma. Jej premiera nie oznacza jednak dla twórców końca prac rozwojowych. Przeciwnie: już na dniach do obecnych w grze nacji dołączą Włosi, a zapewne jesienią pojawi się państwo jeszcze nam bliższe – Polska. Wraz z nimi zawitają nowe mapy i wyzwania, ale także nowe mechanizmy i tryby rozgrywki. Ponadto spodziewać się można kolejnych maratonów, a nawet sezonu misji osobistych z nagrodami w postaci czołgów premium. Przyszłość World of Tanks już po wersji 1.0 zapowiada się więc doskonale. Dowódcy, do wozów!


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Artykuły z wydań

  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 11/2018
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto