W sieci kontaktów

Mogą być stratą czasu, ale też ułatwią utrzymywanie kontaktów towarzyskich i zawodowych, pomogą znaleźć ludzi o podobnych pasjach, zainspirują, poprawią samopoczucie. Jeśli masz inne zdanie o serwisach społecznościowych, to znasz je chyba tylko ze słyszenia albo wybrałeś kiepską sieć. Pora zmienić to nastawienie.

W sieci kontaktów

Profil, czyli co?

Profil na serwisie społecznościowym jest jego podstroną, którą zarządza właściciel profilu i decyduje o jej zawartości. Na profilu umieszcza informacje, zdjęcia, wideo, komentarze, z jego poziomu wysyła do znajomych wiadomości, odbiera odpowiedzi itd. Dostępne na profilu funkcje i możliwości zależą od serwisu.

Jedną z irytujących cech serwisów społecznościowych jest rywalizacja o jak największą liczbę znajomych gromadzonych przez użytkowników na ich profilach (jeśli jeszcze nie korzystałeś ze społeczności – patrz ramka „Profil, czyli co?”). Często zaproszenia do grona znajomych wysyłają obce osoby, z którymi łączy nas tylko wspólny znajomy, szkoła, do której chodziliśmy, czy nazwisko. Najczęściej odpowiadamy na to zaproszenie pozytywnie, bo głupio odmówić. Czy to błąd? Z socjologicznego punktu widzenia niekoniecznie. Taka kolekcja kontaktów to niezły „kapitał”. Może on procentować na różne sposoby, np. posłużyć do dotarcia do jakiegoś specjalisty, znalezienia pracy itd.

Ambiwalentne jest też kreowanie się członków społeczności na trochę inne osoby niż są w rzeczywistości. O ile żenujące jest pokazywanie swoich zdjęć na tle superauta (które nie należy do nas, ale robi wrażenie), o tyle prezentowanie siebie w innym świetle, niż postrzegają nas znajomi, ma cechy autoterapii. Nieśmiały internauta, który na imprezach w realu się nie odzywa, w sieci może zabłysnąć zgrabnym komentarzem, i zostanie doceniony.

Naukowcy brytyjscy nie podchodzą do tej sprawy tak łagodnie. Boją się o młode pokolenie. Według nich serwisy spoecznościowe mogą uczynić je infantylnym, wypaczyć poczucie tożsamości – bo nie wiadomo, czy jestem, jaki jestem, czy taki, jakim prezentuję się w sieci – spłycić relacje, zniszczyć umiejętność prowadzenia normalnej rozmowy itp. Starsi internauci chyba nie traktują tych ostrzeżeń serio, bo sami łapią się w społecznościowe sieci.

400 milionów

W 2008 roku najwięcej użytkowników przybyło serwisom społecznościowym spośród osób w wieku 35–49 lat – mowa o 11 mln osób, podaje raport Nielsen Online. Badanie poprzedzające raport nie obejmowało Polski.

Braliśmy natomiast udział w badaniu firmy Universal McCann „Power to The People”. Z najnowszego – odbywającego się od października 2008 do marca 2009 – wynika, że światowy internet ma 625 mln aktywnych użytkowników (korzystają z sieci codziennie lub co drugi dzień), a 65 proc. z nich, czyli 400 mln, ma założony profil na co najmniej jednym portalu społecznościowym. I coraz częściej korzystają z funkcji dostępnych poprzez profile tych serwisów (patrz wykres). W Polsce 5,6 mln osób aktywnie zarządza swoimi społecznościowymi profilami.

Rozrywkowo, domowo lub na serio

Nie powinno dziwić, że ktoś ma profile w kilku serwisach, bo przecież różnią się one charakterem i celem działania. Przykładowo Fotka.pl uznawana jest za serwis dla młodszych internautów, służący do nawiązywania nowych znajomości i flirtowania (czytaj też artykuł na 42). Przeciwny kraniec to serwisy typu GoldenLine dla osób zainteresowanych nawiązywaniem kontaktów zawodowych (więcej o takich portalach na stronie 48).

Wspomniany już raport Nielsen Online podaje charkterystykę użytkowników serwisów światowych, które i w Polsce są wykorzystywane. Według niej, na Facebooku 40 proc. to osoby zamężne lub żonate, lojalne wobec serwisu – dla 75 proc. to ulubiona strona. Na MySpace są najmłodsi uczestnicy serwisów społecznościowych, single, którym zależy na dobrej zabawie, z czasem zmieniają serwis m.in. na Facebook. Z kolei naLinkedIn (zagraniczny odpowiednik GoldenLine) 57 proc. to mężczyźni, dobrze zarabiający, dbający o zdrowie, uprawiający sport, lubiący gadżety.

Co się komu podoba

Obraz

Przywołaliśmy zaledwie kilka bardziej znanych z setek serwisów społecznościowych. Ale tym najbardziej rozpoznawalnym przez Polaków jest Nasza-klasa. Według badania D-Link Technolgy Trend z maja br. nazwę tę zna 94 proc. internautów i ok. 20 proc. osób, które z internetu nie korzystają. Serwis odniósł ogromny sukces. W stworzonym przez blogerów z TechCrunch rankingu serwisów z całego świata, pod względem wartości jest na 24. pozycji. I choć stale się rozwija, są serwisy oferujące większe możliwości i lepszą technologię. Taki jest Facebook.

W czasach, gdy powszechne są kontakty polskich szkół z zagranicznymi, wyjazdy na studia do innych krajów i gdy coraz więcej podróżujemy, Facebook pozwoli utrzymywać nawiązane relacje z Niemcami, Anglikami, Amerykanami itd. Tu Nasza-klasa przegrywa. Na 38 znajdziesz porównanie obu serwisów. Może zachęci cię ono do utworzenia profilu w Face- booku, nawet jeśli masz już konto na Naszej-klasie. Przekonasz się, czym Facebook się wyróżnia i jakie daje korzyści. Pokazujemy krok po kroku, jak się w nim zadomowić – patrz 39–40.

Każdy serwis społecznościowy umożliwia umieszczanie zdjęć, niektóre również materiałów wideo. Rośnie liczba osób korzystających z tych funkcji. Według raportu Universal McCann fotki publikuje już 76 proc. członków społeczności (rok temu 45 proc.), a wideo 33 proc. (przed rokiem 16,9 proc.). Obowiązujące przy tym zasady zależą od serwisu – omawiamy je na 42. Zachęcamy też do założenia razem z nami darmowego konta na serwisie Flickr, zawierającym największą bazę zdjęć na świecie ( 46). Jeśli robisz ciekawe fotki, pokaż je właśnie tam.

Ufaj, ale nie bądź naiwny

W serwisach społecznościowych jesteś narażony na niebezpieczeństwa, tak jak zawsze podczas korzystania z internetu. Według badania przeprowadzonego przez firmę AVG wśród 250 amerykańskich internautów, korzystających ze społecznościowych serwisów, prawie 20 proc. doświadczyło kradzieży tożsamości, 47 proc. padło ofiarą działania złośliwego oprogramowania, a na 55 proc. skierowano atak phishingowy.

Aby się ustrzec takich sytuacji, po pierwsze zmieniaj hasła dostępu (regularnie robi to tylko 36 proc. badanych). O tym, jakie hasła wybierać i jak je zapamiętywać, czytaj w dziale soft ware 54. Po drugie, korzystaj z opcji ustawień prywatności – decyduj, jakie dane publikowane przez ciebie na serwisie i dla kogo mają być widoczne (robi to tylko 43 proc. respondentów). Ponadto nie przyjmuj zaproszeń do grona znajomych od osób, których nie rozpoznajesz – pliki, którymi zechcą się z tobą w przyszłości podzielić (64 proc. używa do tego celu serwisów), mogą być zainfekowane.

Co irytuje, co się podoba

W serwisach społecznościowych drażnią, szczególnie na początku:

  • infantylne i płytkie komentarze
  • bardzo dużo bezużytecznych informacji
  • rywalizacja o jak największą liczbę znajomych i odsłon czy maksymalną punktację i oceny fotek pozerstwo
  • wystawianie swojego życia na widok publiczny

Jednocześnie można sporo zyskać:

  • odnaleźć starych znajomych,
  • przyłączyć się do grupy dzielącej podobne zainteresowania i poznać ciekawych ludzi
  • poszerzyć horyzonty
  • czerpać inspiracje z wypowiedzi znajomych
  • nawiązywać kontakty zawodowe
  • pozbyć się uczucia samotności
  • nauczyć się otwartości

Wybrane dla Ciebie