A A A

Więcej niż Netflix

PC Format 9/2018
Dziś możemy wprost przebierać w ofertach serwisów z wideo na życzenie. Abonament płacony zagranicznym dostawcom obejmuje spolszczone filmy i seriale, a wiele rodzimych produkcji da się obejrzeć za darmo. Czy którąś usługę VoD można jednak nazwać najlepszą? Michał Amielańczyk

Netflix


Serwis firmy, która wyrosła z podupadającej sieci wypożyczalni filmów, jest dziś w zasadzie utożsamiany z rynkiem VoD. Efekty widzimy, polecając strumieniowane produkcje w dziale Aktualności – Netflix jako jedyny serwis w każdym miesiącu ma wręcz nadmiar całkowicie nowych, niedostępnych gdzie indziej tytułów. Wprawdzie nadal najlepiej kojarzy się z „House of Cards” i „Stranger Things”, ale nie ma tygodnia bez nowych seriali, filmów z gwiazdorską obsadą i, co wielu widzów pomija, rzetelnie przygotowanych filmów dokumentalnych. Fabularne wysiłki Netfliksa w ostatnich miesiącach wypadają różnie, czego dowiódł chociażby kiepsko zagrany „Altered Carbon”, ale w zalewie nowości także spoza USA nie brakuje perełek, np. „Dark”.

Pozycja giganta sprawia, że producenci sprzętu nie wyobrażają sobie sprzedawania urządzeń bez obsługi Netfliksa. O kompatybilność więc łatwo, usługodawca opracował nawet specjalny standard zgodności, przyznawany modelom spełniającym wymogi, takie jak natychmiastowy „rozruch” i obecność „netfliksowego” przycisku na pilocie. Aplikacje Netfliksa należą do najbardziej dopracowanych i po części stanowią wzór, jeśli chodzi o zestaw funkcji – obsługują więc podgląd kadru przy przewijaniu i pomijanie czołówek, synchronizują przebieg seansu między urządzeniami i umożliwiają pobieranie wideo na później. Brakuje za to ręcznego wyboru jakości. Może też irytować niewygodny w obsłudze katalog nagrań – bez zalogowania niewidoczny, a po wejściu do serwisu poszatkowany na kategorie bazujące na podobieństwie między tytułami i upodobaniach. Cóż, taki skutek uboczny posiadania wielkiej, „inteligentnie” filtrowanej bazy.

Amazon Prime Video


Podstawy angielskiego wystarczą, by docenić bogactwo bazy filmowej od giganta sprzedaży – większość pozycji została przetłumaczona, choć zdarzają się wyjątki (np. „Jack Ryan”) lub tytuły, których w Polsce oglądać nie można (trzeci sezon serialu „Mr Robot”, zarezerwowany u nas dla Canal+). Serwisem warto zainteresować się szczególnie ze względu na oryginalne materiały Amazonu, np. świetnego „Człowieka z wysokiego zamku” czy następcę „Top Gear” w postaci „The Grand Tour”. Poza tym w bazie filmowej można znaleźć mnóstwo światowej klasyki, ale i sycące oko materiały 4K HDR.

Usługa Amazonu działa na wielu urządzeniach, w tym mniej popularnych, np. tabletach Fire i konsoli Nvidia Shield, za to o dziwo oficjalnie nie współpracuje z Chromecastem. W wersjach desktopowej i mobilnych można znaleźć zestaw udogodnień w rodzaju podglądu kadru podczas przewijania, ale zdecydowanie najciekawszy jest tzw. X-ray. Podczas oglądania można włączyć pomocną nakładkę, w której na bieżąco pojawiają się profile aktorów, którzy pojawiają się w kadrze, informacje o granych właśnie utworach muzycznych, a nawet ciekawostki z planu oglądanej produkcji.

Showmax


Od półtora roku alternatywę dla Netfliksa, HBO Go i Amazon Prime Video stanowi serwis z korzeniami w RPA. Mimo egzotycznego pochodzenia usługodawca szybko wgryzł się w polski rynek, nawiązując współpracę z rodzimymi twórcami – to na Showmaksie z wyprzedzeniem debiutują odcinki „Ucha prezesa”, tam pojawiła się ekranizacja internetowej historii o ojcu wędkarzu. Z Showmaksem przyjaźni się też Patryk Vega, który przygotował dla serwisu m.in. seriale „Botoks” i „Kobiety mafii”. Serwisowi udało się ustrzelić też kilka cennych produkcji z Zachodu, np. „Opowieść podręcznej”. Niestety na tle światowej konkurencji oferta jest ograniczona.

Dobrze wypada za to techniczna strona serwisu: oglądając w przeglądarce, możemy ograniczyć limit przesyłanych danych, w locie włączyć lektora lub zmienić napisy, przewijać w obie strony po 15 sekund. Mobilna apka nie pozwala zmieniać jakości podczas oglądania, za to nie ma problemu z pobraniem materiałów do użytku offline po wcześniejszym określeniu ich jakości.

HBO Go


Przez długi czas serwis amerykańskiego wydawcy istniał w Polsce tylko jako dodatkowy pakiet np. w sieciach kablowych. Od marca HBO Go można również abonować. Na rzecz skorzystania z usługi przemawiają własne produkcje, przede wszystkim „Gra o tron” i „Westworld”, ale też klasyka, m.in. „Rodzina Soprano”. HBO ma w portfolio i inne serie z dobrą obsadą, m.in. „Tabu” dla miłośników Toma Hardy’ego i „Ostre przedmioty” z Amy Adams. Kolejne odcinki pojawiają się zwykle tydzień po tygodniu. W serwisie czeka też wiele głośnych filmów, ich baza zmienia się co miesiąc. W ramach dodatkowo płatnego pakietu materiały z HBO Go można oglądać też w Ipli i Playerze.

HBO Go rozczarowuje użytkowników Android TV – serwis wciąż nie działa na tej platformie. Irytuje również, że ani serwis w przeglądarce, ani apka nie pozwalają na ręczną zmianę jakości obrazu. Nie ma też możliwości pobrania wideo do użytku offline. Serwis ma za to strefę z materiałami dla dzieci i mechanizmy kontroli rodzicielskiej – da się ustawić dopuszczalną kategorię wiekową filmów.

Chili


Więcej niż raz zachęcaliśmy naszych czytelników do korzystania z tej usługi, dodając do magazynu kody umożliwiające wypożyczanie filmów z wyodrębnionego katalogu. Znajdujące się w nim filmy były zwykle nieco starsze albo nie tak ochoczo nagradzane, jednak Chili często ma w bazie także blockbustery sprzed kilku miesięcy, np. „Czarną panterę”, „Tomb Raider” czy „Ready player one”. Usługodawca nie proponuje abonamentu ani materiałów wolnych od opłat, za to udostępnia wideo na zasadzie odrębnych płatności – film można albo kupić (zawsze), albo wypożyczyć na dwa dni (często). W serwisie znajdziemy też garść popularnych seriali, m.in. „House of Cards” i „Mentalistę”, a w lipcu Chili rozpoczęło także sprzedaż popkulturowych gadżetów. Choć więc „Sherlocka” czy „Dragon Ball Z” tu nie obejrzymy, tematyczny plakat albo kubek kupić się da.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Samsung planuje nowy tablet
23 stycznia 2019
Koreańska marka wciąż wierzy w tablety. Z tego powodu przygotowuje się do prezentacji nowego modelu z Androidem.
Artykuły z wydań

  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format Extra 1/2019
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto