Więcej światła
Ciekawą i niewymagającą najszybszych kart graficznych odmianą HDR jest efekt bloom, który zastosowano w wielu grach szczególnie na konsole nowej generacji. Dobrym przykładem jest gra The Legend of Zelda: Twilight Princess na konsolę Wii. W grach na komputery biurkowe najczęściej w opcjach można wybrać typ oświetlenia między HDR a bloom.
Efekt bloom jest zwykle realizowany już po wygenerowaniu trójwymiarowej sceny. Powoduje on rozświetlanie światłem z tła ciemniejszych obszarów, jak ściany czy postacie, ale wykorzystuje w tym celu prostsze algorytmy matematyczne niż HDR. Zaletą tej metody jest również to, że może być wykorzystywana do przykrywania mniej szczegółowych obszarów w grze, które z powodu dużego natężenia światła stają się słabiej widoczne.
Od strony technicznej polega to na modyfikowaniu współrzędnych punktów tekstury przy użyciu funkcji trygonometrycznych, czego efektem jest „podnoszenie” punktów ponad płaszczyznę tekstury lub „opuszczanie” ich poniżej. Dla gracza oznacza to, że tekstury, np. cegły na ścianach i kamienny mur, będą wyglądały na bardziej wypukłe czy chropowate, w zależności od tego, pod jakim kątem będzie on patrzył na powierzchnię. Przykładowo w grze Grand Theft Auto IV dzięki zastosowaniu parallax mapping gracz widzi realistyczne dziury po kulach i pęknięcia na ścianach, w które uderzały samochody.
Najnowszą i najbardziej technicznie zaawansowaną wersją mapowania offsetowego jest parallax occlusion mapping. Użyto jej np. w nowym benchmarku 3Dmark Vantage i grze Age of Conan. Technika ta umożliwia bardziej oszczędne wykorzystywanie mocy obliczeniowej karty graficznej. Jest to możliwe, ponieważ informacje o tym, w jakiej odległości od płaszczyzny tekstury znajdują się poszczególne punkty obrazowanej powierzchni, są już gotowe i zaszyte w kodzie gry. Gdy scena jest generowana, dane te są od razu odtwarzane, nie trzeba ich dopiero wyliczać.
Efekt ten znakomicie się sprawdza w F.E.A.R. w sekwencjach filmowych, np. gdy gracz zostaje uderzony i traci ostrość wzroku, czy w grze Gothic 3. Można go także obserwować w demach prezentujących możliwości układów graficznych, np. ATI Ruby.

