A A A

Amerykański "złoty klucz"

10 sierpnia 2019, 17:20 | Czytany 112
Administracja Trumpa prze ku instalowaniu backdoorów w oprogramowaniu.
Amerykański

Dwudziestego trzeciego lipca podczas Międzynarodowej Konferencji na temat Cyberbezpieczeństwa na Uniwersytecie Fordham, prokurator generalny Stanów Zjednoczonych William Barr zagrzmiał. „Dostawcy usług, producenci sprzętu i twórcy aplikacji opracowują i wdrażają mechanizmy szyfrowania, które powodują, że dane mogą być odczytane wyłącznie przez użytkownika końcowego lub właściciela urządzenia. Taka postawa stanowi odmowę udostępnienia technik, umożliwiających organom ścigania legalny dostęp do zaszyfrowanych danych”.

Barrowi wtórował dyrektor Federalnego Biura Śledczego (FBI – jakby kto pytał) Christopher Wray. Obydwaj panowie, demonizując szyfrowanie, wzywali firmy, aby w produkowanych urządzeniach czy projektowanym oprogramowaniu umyślnie umieszczały luki w zabezpieczeniach, czyli jednym słowem – backdoory. Nie pierwszy raz urzędnicy próbowali przekonać amerykańską opinię publiczną, że istnieje wyższa konieczność wprowadzenia zakazu systemów szyfrowania, gdyż po „ciemnej stronie” są same zagrożenia.

Zaskakujące jest jednak to, że backdoory były jedynym zagadnieniem cyberbezpieczeństwa, które podczas spotkania poruszył Barr. Taka monotematyczność może świadczyć o tym, że administracja Trumpa nie myśli niemal o niczym innym w kontekście bezpieczeństwa narodowego. Co więcej, wydaje się, że w obliczu istniejących już w Australii i Wielkiej Brytanii przepisów, umożliwiających tamtejszym władzom domaganie się odszyfrowania urządzenia czy danych, USA może wykonać kolejny krok na drodze do inwigilacji swoich obywateli.

Temat (de)szyfrowania po raz kolejny przetacza się przez Stany Zjednoczone. Pięć lat temu w sprawę aktywnie włączyły się media. Tak uczynił "The Washington Post", który stwierdził, że w sprawie szyfrowania zawartości smartfonów konieczny jest kompromis. Jednocześnie przestrzegł, że „backdoor na użytek policji może być również wykorzystany przez osoby będące na bakier z prawem”. Redaktorzy dziennika zaproponowali koncernom Apple i Google opracowanie czegoś w rodzaju „złotego klucza”, za pomocą którego organy ścigania mogłyby w uzasadnionych przypadkach obejść zabezpieczenia np. smartfonu. Po uzyskaniu, rzez jasna, nakazu sądowego.

Jak myślicie, to dobry pomysł?


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto