A A A

Czas na drugą szansę

10 lutego 2017, 11:00 | Czytany 8194
Po początkowym efekcie "wow!" popularność inteligentnych zegarków osiadła na mieliźnie. Gdyby nie premiera pierwszego zegarka Apple, ta gałąź w sumie przydatnych gadżetów, mogła przedwcześnie zniknąć z rynku. Winne było Google, które chcąc uprzedzić sukces spodziewanego iWatcha (jak go wówczas nazywano) wypuściło niedopracowany system dedykowany elektronice noszonej. Dopiero obecnie, prawie trzy lata później, ma szansę naprawić swój błąd drugą edycją Android Wear.
Czas na drugą szansę

Trzy największe grzechy pierwszej wersji AW to: mało wygodny interfejs, brak możliwości instalowania aplikacji bezpośrednio w urządzeniu oraz, z lokalnego punktu widzenia, brak obsługi polskiego języka. Z tym ostatnim Google uporało się już wcześniej. Teraz ruguje dwa pozostałe mankamenty.

Android Wear 2.0 wprowadza możliwość umieszczania na tarczy zegarka widżetów - na wzór tych znanych ze smartfonów. Poszczególni producenci sprzętu, już wcześniej, starali się na własną ręką poprawić niską funkcjonalność pulpitu AW. Ale ograniczenia oprogramowania nie dawały dużego pola do manewru. Druga edycja OSu zaprezentuje na głównym ekranie zegarka dane wybrane przez użytkownika. Uproszczono też funkcję zmiany wyglądu tarczy dzięki szybkiemu przełączaniu między nimi. Lekką metamorfozę przeszedł ekran aplikacji - moim zdaniem jeden z najsłabszych elementów dotychczasowej wersji AW. Teraz przypomina świetne menu systemu Tizen - ikony są ułożone na (i przesuwają się po) elipsie. Dzięki temu na ekranie widać więcej aplikacji. To szczególnie istotne biorąc pod uwagę drugą nowość AW 2.0 - sklep Play przygotowany dla zegarków. Appki i nowe tarcze można pobierać bezpośrednio z poziomu zegarka. Jeśli smartwatch nie ma karty SIM to w procesie musi pośredniczyć jeszcze smartfon. Jednak skoro część zegarków ma własne WiFi to należy przyjąć, że te też zyskają samodzielność.

Z zegarkiem będzie można też pogadać bo zostanie wyposażony w asystenta Google. Niestety polskiego języka nie zrozumie więc trzeba będzie polegać na biegłości w angielskim. Wyposażenie smartwatcha w tą funkcję znacznie poszerzy możliwości. Już wydawanie prostych komend głosowych dostępnych w dotychczasowej wersji AW pozwalało na bezdotykowe korzystanie z zegarka.

Teoretycznie nowy system powinien być impulsem zakupowym. Jednak Google zdecydowało się na wsparcie aktualizacją także większość dotychczas wyprodukowanych modeli zegarków. Z punktu widzenia użytkowników to świetna wiadomość. I choć trudno podejrzewać najlepiej wyceniany koncern świata o wyrzuty sumienia to miło, że Google wynagradza tych, którzy zaufali mu kupując pierwsze generacje smartwatchy z niedopracowanym Androidem. Producenci sprzętu może mieliby coś do gadania gdyby nie spora powściągliwość w wypuszczaniu nowych edycji zegarków. Na premierę drugiej wersji OSu sprzęt przyszykowało tylko LG.

Do Android Wear należy obecnie mniej niż 20 proc. rynku inteligentnych zegarków. Bez lepszej współpracy na linii Google-producenci nawet sukces Android Wear 2.0 może nie wystarczyć by zagrozić zegarkowi Apple, który zajmuje niemal połowę rynku i nadal świetnie się sprzedaje.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto