A A A

Iran (niemal) bez sieci

24 listopada 2019, 08:00 | Czytany 110
Pokłosie chińskich zamieszek sprzed dwóch miesięcy to nic w porównaniu z sytuacją w Iranie.
Iran (niemal) bez sieci

Na początku października w Słowie na Niedzielę („Hongkońskie wahania Apple'a") pisałem o koncernie Tima Cooka, który z App Store'u wycofał, przywrócił i w końcu usunął apkę HKmap.live pozwalającą mieszkańcom Hongkongu śledzić ruchy protestantów i skierowane przeciwko nim działania tamtejszej policji. Jak przypuszczalnie większość czytelniczek i czytelników byłem oburzony działaniem Apple'a, który swoją postawą chciał przypodobać się rządowi ChRL.

Wspomniana sytuacja to bułka z masłem w porównaniu z tym, co dzieje się od tygodnia w Iranie. W tym 80-milionowym kraju trwają protesty przeciwko rządowi, który drastycznie podniósł ceny paliw. Nas jednak nie interesuje polityczny wymiar niezadowolenia obywateli tego kraju, lecz sposób w jaki tamtejsza władza próbuje rozprawić się z demonstrantami. Jak? Odcinając użytkowników od internetu. Po kilku dniach od tzw. blackoutu ruch sieciowy w Iranie spadł do około 5 proc. zwykłego poziomu. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele NetBlocksu – pozarządowej, niezależnej organizacji śledzącej cyberbezpieczeństwo i zarządzanie internetem. Truizmem będzie stwierdzenie, że zablokowanie łączności ma ogromny wpływ na gospodarkę – według szacunków wspomnianej firmy ten islamski kraj z tego powodu traci dziennie około 60 milionów dolarów.


Jako że łączność irańskiej części internetu ze światem jest zapewniana przez lokalny Instytut Fizyki i Matematyki, a także przez rządowy telekom oznacza, że władze Islamskiej Republiki Iranu były w stanie odciąć niemal całkowicie swoich obywateli od internetu. To, że ruch sieciowy nie zanikł tam zupełnie wynika stąd, że na pajęczynę – także na poziomie lokalnym (czyli krajowym) – składają się podsieci, z których nie każda podlega kontroli władz. Szczęściem więc zakłócenie działania takiego systemu nie jest łatwe.

Ech... gdyby potomkom Persów udało się uzyskać konstytucyjne prawo do informacji publicznej poprzez łącze internetowe – tak jak w Estonii...

fot. 123RF

 


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto