A A A

Koniec Minecrafta

4 lutego 2016, 12:30 | Czytany 857
Lubiana przez nie tylko najmłodszych i znienawidzona przez znudzonych jej popularnością gra Minecraft właśnie weszła w nową erę. Niestety paradoksalnie doskonałe rozwiązania mogą doprowadzić do szybkiego upadku tego tytułu.
Koniec Minecrafta

Minecraft, który może poszczycić się ponad 50 mln sprzedanych kopii jest jedną z najpopularniejszych gier na świecie. Tymczasem pierwszy kontakt z gra nieodmiennie nasuwa pytanie - co jest w tej grze takiego, że stała się fenomenem? W końcu grafika, porównując do innych popularnych tytułów - np. do naszego rodzimego hitu - Wiedźmina III jest, co tu kryć - prymitywna. Minecraft to jednak gra przeznaczona zasadniczo dla najmłodszych, ale kryjąca w sobie spory potencjał, który nie ogranicza jej wyłącznie do tej grupy docelowej.

Najlepszym określeniem będzie tu moim zdaniem stwierdzenie, że Minecraft to odpowiednik komputerowych klocków Lego. Lego to prosta w swoim zamyśle zabawka, której potencjał ogranicza wyłącznie wyobraźnia użytkownika. Można z klocków złożyć czteroklockowy murek, a można też zbudować gigantyczną makietę miasta. Za pomocą specjalnych klocków i dodatkowych elementów można tworzyć sterowane silnikami roboty i figurki bohaterów. Klockami bawią się dwulatki, studenci i inżynierowie projektujący nowe modele. Minecaft ma dokładnie takie same cechy - można zrobić w nim coś prostego, pobiegać z kumplami na jednym serwerze, można tez zbudować gigantyczna makietę, czy za pomocą modów wprowadzić dodatkowe możliwości.

Fenomen Minecrafta postanowił wykorzystać Microsoft. Kupił w 2014 roku od Mojang AB ten tytuł za 2,5 miliarda dolarów i postanowił dalej go rozwijać. Rzecz jasna miał w tym cel. Jednym z nich było przyzwyczajenie najmłodszych do marki Microsoft w najmniej inwazyjny sposób - poprzez skojarzenie firmy z ich ulubioną grą. Teraz przyszedł czas na drugi krok. Pojawił się Minecraft w wersji edukacyjnej.

Możliwości świata Minecrafta są na tyle olbrzymie, że z powodzeniem można wykorzystywać tą grę jako symulator rzeczywistości. Można tworzyć farmy, złożone budowle, różne mechanizmy, a także symulować procesy wytwarzania najrozmaitszych rzeczy. Minecraft: Education Edition będzie gruntowną modernizacją istniejącej wersji Minecraft EDU (opracowanej przez firmę Teacher Gaming LLC, także wykupiona przez Microsoft), która zostanie rozbudowana o nowe narzędzia i zintegrowana z systemem Windows 10. Przy okazji „zupełnie niechcący" dodatkowo popromuje się Windows 10

W porównaniu do standardowej wersji, w Minecraft: Education Edition znajdą się udogodnienia pomagające w wykorzystaniu gry w procesie edukacji. Nauczyciel otrzyma narzędzia, które pozwolą na zarządzanie światem oraz i działaniami uczniów. W programie  pojawia się także kamera do rejestrowania filmów dokumentujących wykonane prace.

Microsoft przygotowuje także informacje metodyczne, przede wszystkim scenariusze lekcji. Pierwsze z nich są już gotowe. Aplikacja i serwis dla nauczycieli ruszą latem, przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Opłata za serwer to 25 USD miesięcznie. Koszt aplikacji to 5 USD rocznie za jednego ucznia - nie licząc komputera, to znacznie taniej niż zestaw klocków Lego. Licencja będzie przywiązana do konta Microsoftu, więc użytkownik będzie mógł korzystać z serwisu także na prywatnej maszynie, co pozwoli m.in. na wykonywanie zadań domowych. Co ciekawe oferta nie jest kierowana wyłącznie dla najmłodszych uczniów. Docelowo zadania i stopień skomplikowania lekcji będzie dostosowany także do uczniów szkól średnich i studentów

Pomysł, zarówno od strony praktycznej, czy też biznesowej z punktu widzenia Microsoftu -świetny. Wykorzystanie ulubionej gry najmłodszych do edukacji, to jedna z najlepszych implementacji zasady „uczyć-bawiąc". Dlaczego więc jestem przekonany, że w tym genialnym pomyśle widać zalążek końca Minecrafta?

Po pierwsze, to co robimy dobrowolnie zawsze sprawia większą frajdę niż to samo robione pod przymusem lub z obowiązku. Dzieciaki prędzej czy później potraktują grę jako przymus i z wrodzoną przekorą zaczną go unikać.

Po drugie, gdzie znajdziemy w naszym kraju nauczycieli którzy będą w stanie opanować tą grę na poziomie umożliwiającym zaimponowanie uczniom. Dziesięciolatkom, którzy wiedza o detalach Minecrafta mają w małym palcu. Z całą pewnością znajdą się tacy nauczyciele, jednak sęk w tym, że będą to rodzynki a potrzebne będzie takich na pęczki.

Jakie szanse w naszym systemie edukacji, który boryka się z brakiem sal gimnastycznych ma szanse projekt szkoleń nauczycieli z Minecrafta? Projekt, którego sens i celowość zrozumie nie więcej jak 5 procent kadry nauczycielskiej.

Także wielkie brawa dla twórców idei, niezależnie czy pracują oni dla Microsoftu czy dla innej firmy. Szkoda tylko, że prawdziwa rzeczywistość nie jest różowa jak ta wirtualna.

http://education.minecraft.net/

 

 

 


Tagi: microsoft
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto