A A A

Kto bogatemu zabroni?

22 marca 2019, 18:00 | Czytany 71
Największe firmy z sektora IT niemal nie płacą podatków w większości krajów Wspólnoty. Unia Europejska zamierza to zmienić.
Kto bogatemu zabroni?

Giganci tacy jak Amazon, Facebook czy Google płacą zbyt niskie podatki w wielu krajach Unii, bądź nie płacą ich w ogóle. Chodzi o tzw. podatek od obecności cyfrowej. Na terenie UE jest bowiem tak, że spółki świadczące usługi cyfrowe odprowadzają podatki na rzecz kraju, w którym firma ma siedzibę, a nie tam, gdzie wypracowuje przychód. Fakt ten zaczyna uwierać (i całkiem słusznie) przedstawicieli wielu krajów członkowskich.

Stosowny projekt Komisja Europejska przedłożyła już rok temu. Niestety, mimo poparcia 25 krajów członkowskich (w tym Polski) pomysł nie spodobał się przedstawicielom Dani, Szwecji i Irlandii. Wyspiarze stanęli okoniem, bo w Dublinie swoje siedziby mają cyfrowe molochy Amazon, Apple, Facebook, Google i tam odprowadzają podatki. W Danii i Szwecji zaś swoje centra danych ma Facebook. Ponadto w ojczyźnie Ikei „siedzi" Spotify. To tłumaczy dlaczego tym trzem krajom nie na rękę jest przyciskanie do muru cyfrowych potentatów.

Niektóre kraje mają dość unijnego „wożenia się" z tematem podatków od obecności cyfrowej. I tak np. Francja postanowiła nie czekać na unijne ustalenia i zamierza wprowadzić tzw. GAFA - podatek, który zostanie nałożony na firmy z branży IT. Warto zauważyć, że skrót składa się z pierwszych liter nazw Google, Amazon, Facebook, Apple. Cyfrowa danina wynosić będzie 5 procent i ma powiększyć francuski budżet o 500 mln euro w skali roku.

Wedle słów naszego premiera Polska chciałaby to zrobić wraz z wszystkimi państwami UE, ale „jeżeli nie będzie konsensusu, to państwa członkowskie będą musiały podejmować te decyzje samodzielnie", stwierdził Mateusz Morawiecki i zapowiedział, że „dość z rajami podatkowymi, wprowadźmy opodatkowanie również gigantów cyfrowych".

Trzy lata temu KE zobowiązała koncern Apple do zapłacenia zaległych podatków od zysków ze sprzedaży w swoich sklepach na terenie Europy. Pieniądze były gigantyczne - 13 mld euro. „Nadgryzione jabłko" zapłaciło Irlandii 14,3 mld euro z odsetkami. Kupa forsy! Trudno więc nie przyznać racji szefowi naszego rządu. Według money.pl bowiem w ubiegłym roku tylko Facebook mógł zarobić na polskich użytkownikach nawet 500 milionów złotych. Podatki od tej okrągłej sumki byłyby niezłym zastrzykiem dla naszego budżetu, czyż nie?

Zdjęcie pochodzi ze źródła: 123RF

 


Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto