A A A

Nie spiesz się po Windows 10

5 sierpnia 2015, 14:30 | Czytany 2866
Na darmową aktualizację Windows 7 i 8 do najnowszej dziesiątki jest aż rok czasu. Nie warto się więc spieszyć i stać się zwierzątkiem laboratoryjnym. Zdecydowanie lepiej uczyć się na cudzych błędach. Zwłaszcza, że pierwsze kwiatki własnie zaczynają się pojawiać.
Nie spiesz się po Windows 10

Windows 10 jest udanym produktem, ale bez dwóch zdań nie jest idealny. Jak każdy nowy system operacyjny cierpi na choroby wieku dziecięcego, które objawiają się zaraz na początku jego masowego użytkowania. Większość z tych niedoróbek, z pewnością zostanie szybko usuniętych przez Microsoft. Można więc spokojnie usiąść i zaczekać aż inni odwalą czarną robotę i dopiero za miesiąc lub dwa zainstalować już poprawiony system. tym bardziej, że w ciągu pierwszej doby od udostępnienia finalnej wersji Dziesiątki zainstalowało ją już 14 milionów osób (z czego około 100 tys. na terytorium Polski) - to naprawdę potężna armia testerów.

1. Jednym z ciekawszych ograniczeń nowego systemu jest fakt, że jeżeli zainstaluje się w nim więcej niż 512 aplikacji pojawiają się komunikaty błędów. Na szczęście w praktyce nie jest to uciążliwe ograniczenie, a w dodatku Microsoft obiecał naprawienie tego problemu.

2. Kolejnym równie "strasznym" w zasadzi nie nie błędem a opcją są reklamy wyświetlane w pasjansie. Pierwsze plotki głosiły, że Dziesiątka będzie pozbawiona tej aplikacji, jednak okazało się to tak poważnym problemem dla osób uzależnionych od tego programu, że Pasjans ostatecznie znalazł się w systemie. Jednak rozgrywka uprzykrzana jest reklamami, których nie da się pominąć. Jedynym sposobem na ich pozbycie się jest wykupienie abonamentu. Dla niektórych musi to być koniec świata.

 

 

3. Jeżeli jednak już zaktualizowałeś swój system do dziesiątki i zastanawiasz się czemu twój internet działa jakby chciał a nie mógł, to winowajcom może być także Dziesiątka, a dokładniej - opcja WUDO. Jest to funkcja, która przyspiesza aktualizacje systemu. Windows Update Delivery Optimization korzysta z sieci podobnej do torrentów, zapewniając możliwie najefektywniejszą aktualizację systemu. Pliki aktualizacji szukane są najpierw na komputerach sieci lokalnej potem u innych użytkowników a dopiero na końcu na serwerach Microsoftu. Jeżeli więc nic o tym nie wiedząc udostępniasz komuś pobieranie poprawek - twój internet może działać wolno.

WUDO domyślnie jest włączone podczas instalacji, aby je wyłączyć idź do sekcji: Ustawienia -> Uaktualnienia i bezpieczeństwo -> Windows Update - Ustawienia zaawansowane -> Wybierz sposób instalowania aktualizacji -> Wybierz sposób dostarczania aktualizacji.

Dostępne są trzy możliwości:
1. WUDO wyłączone. Twój komputer pobierze aktualizacje tylko z serwerów Microsoftu.
2. Komputery w sieci lokalnej. WUDO będzie wymieniać pliki tylko wewnątrz sieci lokalnej.
3. Komputery w sieci lokalnej i w Internecie. WUDO będzie potencjalnie wymieniać pliki z komputerami spoza sieci lokalnej.

Jeżeli masz w sieci lokalnej kilka komputerów  - wybierz opcję 2, w przeciwnym wypadku sugerowanym wyborem jest 1. Trójka jest tylko dla tych, którzy maja szybki internet i jest im wszystko jedno.

4. Kolejną niespodzianką jaką na razie przygotował Micorosoft chętnym na Dziesiątkę jest brak klucza do aktywizacji systemu w wypadku instalacji "na czysto". Klucze od 7 i 8 nie pasują. Co zrobić aby zdobyć klucz od 10? Otóż należy wykonać update, czyli nadpisanie systemu do 10 - wówczas posiadany klucz zostanie skonwertowany do klucza Dziesiątki - należy go zapisać na kartce i tak przygotowanym można już zacząć instalację "na czysto". Bezsensowne? No cóż...

5. Ostatnim jak do tej pory znanym kwiatkiem jest włączona domyślnie funkcja Wi-Fi Sense. Co ona robi? W skrócie - umożliwia naszym znajomym dostanie się do naszej sieci Wi-Fi. Microsoft zna bowiem twoje hasło sieciowe, przechowuje je w zaszyfrowanej formie na swoim serwerze. To oczywiście nic złego, wszystkie firmy tak robią, choć informacja, że Microsoft przechowuje informacje o sieciach Wi-Fi nie jest już specjalnie pozytywna. Jednak gdy w zasięgu tej sieci znajdzie się ktoś kogo masz w znajomych na Facebooku, Skype czy Outlooku, to Windows 10 automatycznie podłączy go do twojej sieci. Znajomy hasła nie pozna, ale uzyska dostęp do sieci. Bez twojej zgody. A z cała pewnością nie wszystkich znajomych wpuściłbyś do swojej sieci. Na szczęście opcję automatycznego podłączania znajomych do twojej sieci można wyłączyć w ustawieniach Wi-Fi.

 


Tagi: windows 10
Ocena:
Oceń:
Komentarze (4)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
Dabro
16 sierpnia 2015, 15:23
Tak dopiero teraz przeczytalem komentarz o wstrzymaniu sie z zaladowaniem Windows 10 . Ale w nr 9 PC FOrmat na wygladalo to naprawde dobrze . Zainstalowalem a teraz komp odpala z 5 minut . Na dodatek nie moge odnalezc zadnych starych plikow . Pusto . Czy wszystko przepadlo ? Przy wgrywaniu nie bylo mowy o kasowaniu zawartosci . Co na to Microsoft !. Teraz Europa pisze ze wrocil do 7 . Jak to zrobic ? I jak odzyskac foldery , gdzie mialem cenne rzeczy . RATunku . PS Nie jestem informatykiem raczej laikiem .
EUROPA
EUROPA
6 sierpnia 2015, 11:23
@ kamel16 Święte słowa- zwłaszcza w przedostatnim zdaniu!!! Mialem z tym w 10 tylko same klopoty, poza tym szata graficzna- że się tak wyrażę- to jakieś nieporozumienie... Co to, jakiś przygłup projektował te panele??? Z wielką ochotą wróciłem do Windows 7, chociaż miszmasz był niezły!!!!
avatar
LTrol
5 sierpnia 2015, 23:04
Odnośnie punktu 4. Może mi ktoś to prościej napisać ? Zrobiłem tak ściągnąłem ze strony Microsoftu program Media Creation Tool i zrobiłem uaktualnienie windowsa 8.1 PRO do Windowsa 10 PRO ale stare pliki pozostały. Teraz Chciał bym zrobić pełny format i nową instalacje to w końcu jaki klucz produktu mam wpisać przy instalacji ? Ten z Win 8.1 PRO ? Bo sprawdzałem Aidą 64 klucz windowsa 10 jakiego mam teraz i jest inny niż był w win 8.1. Wiec już się zamotałem i nie wiem
kamel16
kamel16
5 sierpnia 2015, 19:29
Problem z nowym Windowsem w mojej ocenie jest zupełnie inny. Od tysięcy lat, we wszystkich kulturach i religiach systemy windows instalowało się w pewien znany wszystkim sposób. Instalujemy system na świeżą partycję, potem instalujemy sterowniki do urządzeń, które pod konkretny system operacyjny napisał producent. Tutaj mamy sytuację zupełnie odwrotną, przynajmniej mając na myśli upgrade, do którego tak jesteśmy namawiani. Mamy komputer skonfigurowany pod siebie, aplikacje, pluginy, sterowniki do urządzeń, wszystko nam gra i buczy. Nagle w to wszystko wpychamy zupełnie nowy OS. Jest rzeczą niemożliwą by nie spowodowało to problemów. Koniec i kropka.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto