A A A

Pierwszy smartfon Samsunga z systemem Tizen to zasłużona porażka

28 stycznia 2015, 14:20 | Czytany 5383
Choć Samsung nadal jest głównym partnerem Google, to po cichu stara się od niego uniezależnić. Sposobem na to ma być coraz częstsze stosowanie w swoich urządzeniach oprogramowania innego niż Android, a konkretnie systemu Tizen. Okazuje się jednak, że zarówno deweloperzy, jak też użytkownicy nie są do niego przekonani.
Pierwszy smartfon Samsunga z systemem Tizen to zasłużona porażka

Samsung Z1, bo tak nazywa się pierwszy smartfon z Tizenem, zadebiutował niedawno na indyjskim rynku i początkowo można było pomyśleć, że odniesie on tam niemały sukces. Jego początkowa sprzedaż była znacznie wyższa niż zakładano, a koreańska firma chwaliła się wynikami na lewo i prawo oraz zapowiadała dalsze zwiększanie atrakcyjności swojego nowego smartfonu poprzez obniżanie jego ceny. Teraz jednak okazuje się, że niższa cena będzie potrzebna nie do zwiększenia jego sprzedaży, a do jej uratowania.

Coraz mniej klientów decyduje się bowiem na kupno tego urządzenia.

Wszystko z powodu kiepskich opinii użytkowników, którzy twierdzą, że nowa mobilna platforma Samsunga ma za małe możliwości i przez to jest mniej użyteczna niż Android. Wielu użytkowników narzeka też na stosowanie bardzo słabych aparatów fotograficznych i brak wielu popularnych programów. Sprawa tu wygląda identycznie jak w przypadku innych niszowych platform, takich jak poprzedni system Samsunga - Bada OS, Firefox OS, a nawet... Windows Phone.

Samsung Z1

Samsung stara się walczyć z największą wadą systemu, czyli małą dostępnością aplikacji, oferując deweloperom tworzącym programy działające na Tizen OS 100 procent przychodów z ich sprzedaży za pośrednictwem samsungowego sklepu. Promocja ta ma trwać rok, jednak wątpię, czy okaże się ona skuteczna. Wszystko dlatego, że Indie są stosunkowo biednym krajem, gdzie tylko 10% populacji używa smartfonów, a tylko połowa użytkowników ma urządzenie mobilne droższe niż 100 dolarów. Wskaźniki te jasno pokazują, że indyjskie społeczeństwo nie jest zbyt zamożne, a co za tym idzie, niechętnie będzie wydawać pieniądze na aplikacje.

Kluczem do zdobycia popularności na rynku mobilnym jest bycie częścią dużego ekosystemu.

Ludzie lubią korzystać z rzeczy, które już znają i do których są przyzwyczajeni. Pożądają gadżetów, które dogadają się z ich obecnym sprzętem. Dlatego telewizory oparte na platformie Android TV mogą podbić rynek, dlatego zegarki Android Wear mogą okazać się sukcesem i dlatego jedynym systemem mobilnym, który może konkurować z iOS i Androidem będzie Windows 10, który lada dzień zobaczymy na smartfonach, tabletach, pecetach, a w przyszłości może też na konsoli Xbox One. Tizen OS jest stosowany w wyłącznie w zegarkach, a niebawem trafi też do inteligentnych telewizorów. Z czego korzystacie częściej i do czego się łatwiej przyzwyczajacie? Do smartfonu i peceta, czy zegarka i telewizora? Chyba wszyscy znamy odpowiedź na to pytanie.

Samsung Z1

Sam wolałbym nabyć sprzęt z oprogramowaniem, które doskonale współpracuje z innymi używanymi przeze mnie sprzętami, takimi jak smartfon komputer. Przyzwyczaiłem się zarówno do Windowsa, jak też do Androida i wiem, czego się po nich spodziewać. Wiem, że dodatkowe urządzenie z jednym lub drugim oprogramowaniem stanowić będzie wartość dodaną, które pozwoli mi lepiej korzystać z całego ekosystemu produktów danej firmy. W przypadku Tizena tego poczucia nie ma, dlatego wątpię, że system ten kiedykolwiek stanie się czymś więcej, niż ciekawostką taką samą jak porzucona przez Koreańczyków Bada. Samsung zaczął budować swój ekosystem od złej strony.

To tylko i aż tyle.

Jedynym ratunkiem dla Samsunga może być wprowadzenie telefonów z Tizenem do najniższego segmentu rynku i umożliwienie instalowania na nich programów ze sklepu Google Play, który stopniowo byłby zastępowany przez własny sklep Samsunga. Takie udawanie Androida mogłoby wyjść Samsungowi na dobre. Z jednej strony firma udawałaby, że nadal jest uzależniona od Google'a i dawałaby użytkownikom dostęp do wynikających z tego tytułu korzyści, a z drugiej luzowałaby swoją smycz i przyzwyczajała użytkowników do Tizena. Platforma taka byłaby popularna, więc zainteresowaliby się nią deweloperzy, a duża dostępność programów w połączeniu z niską ceną i marką Samsunga powodowałaby dalsze zwiększanie jej popularności. Zaobserwowalibyśmy tutaj efekt kuli śniegowej, który w dłuższej perspektywie mógłby sprawić, że Tizen stałby się znaczącym graczem na rynku mobilnym i zastąpiłby Androida na wszystkich smartfonach Samsunga.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto