A A A

Płać za to, jak jeździsz

4 maja 2016, 14:50 | Czytany 1993
Dane rejestrowane przez czujniki smartfonów znajdują coraz ciekawsze zastosowanie. Jednym z najnowszych pomysłów jest ich wykorzystanie podczas wyceny ubezpieczenia samochodu (polisy OC). Smartfon dostarczy ubezpieczycielowi informacji o tym kto jeździ bezpiecznie, a kto jest drogowym piratem i powinien płacić więcej za polisę.
Płać za to, jak jeździsz

Tradycyjne formy oceny ryzyka w przypadku polis OC uzależniają wysokość opłaty, m.in. od stażu kierowcy, okresu bezwypadkowej jazdy oraz miejsca zamieszkania. Prowadzi to do dużego zróżnicowania stawek. Kierowcy z krótkim stażem płacą za polisę nawet 3 razy więcej niż ci mogący pochwalić się bezwypadkową jazdą przez kilka lat. Duża konkurencja zmusza ubezpieczycieli do szukania nowych form wyceny polisy i oceny ryzyka. Jedną z nich jest system Pay As You Drive, w którym opłata uzależniona jest od pokonanych kilometrów. Z kolei system Pay How You Drive korzysta z danych telemetrycznych rejestrowanych przez czujniki umieszczone w samochodzie.

Rozwiązanie nie było dotychczas popularne ze względu na koszty, związane z koniecznością umieszczenia w aucie czarnej skrzynki z czujnikami. Dodatkowe problemy pojawiają się gdy z auta korzysta więcej niż jedna osoba. W momencie gdy rolę czarnej skrzynki przejmuje smartfon, część kosztów i problem identyfikacji kierującego znikają. Wykorzystanie telefonu pozwala też na gromadzenie dodatkowych danych, np. o zachowaniu kierowcy w trakcie jazdy i jego przyzwyczajeniach. Te parametry też mogą być brane pod uwagę przy wycenie polisy.

Skoro od precyzji pomiaru parametrów jazdy ma zależeć ile pieniędzy kierowcy zostawią u ubezpieczyciela powstaje pytanie o rzetelność i przejrzystość danych rejestrowanych przez smartfon. Przede wszystkim, co naprawdę może zmierzyć telefon. Posługując się sygnałem GPS, akcelerometrem oraz bazą danych o drogach możne określić czy kierujący pojazdem przestrzega ograniczeń prędkości. Czujnik potrafi też zarejestrować szybkie zmiany prędkości, np. w wyniku gwałtownego hamowania czy dodawania gazu. Akcelerometr w połączeniu z żyroskopem dostarcza informacji o tym jak pokonywane są zakręty, przez pomiar przeciążenia działającego na urządzenie. Sprawdzić można też zdolność kierowcy do przewidywania niebezpiecznych sytuacji na drodze, np. czy zwalnia dojeżdżając do skrzyżowania, na którym ma pierwszeństwo, czy przecina je bez refleksji.
Smartfon zarejestruje też czy kierujący posługuje się nim w trakcie jazdy. Czy robi to w sposób bezpieczny, za pomocą poleceń głosowych i zestawy głośnomówiącego, czy łamie przepisy rozmawiając w trakcie jazdy z telefonem przy uchu.

Ocena kompetencji kierowcy nie powinna kończyć się na analizie samych suchych danych ze smartfonu. Należy osadzić je w kontekście. Nowoczesne metody przetwarzania danych na to pozwalają. Ubezpieczyciel powinien móc sprawdzić po jakich drogach porusza się kierowca. Czy dostosowuje prędkość do warunków, np. natężenia ruchu, pogody i pory dnia. Przy dłuższej analizie możliwe jest nawet stworzenie profilu kierującego, który uwzględni jego tryb życia. Np. czy często jeździ w nocy, ile kilometrów w miesiącu pokonuje, czy droga po której jeździ do pracy obfituje w zdarzenia drogowe. Możliwości są ogromne, podobnie jak ilość danych, których dostarczy zwykły smartfon każdego z kierujących. Precyzję pomiaru limituje więc moc obliczeniowa operatora usługi, który przetwarza dla ubezpieczyciela dane o kierowcach.

Rozwiązania Pay How You Drive funkcjonują na rynku ubezpieczeń już od ponad 10 lat. Głównie w USA, gdzie są oferowane jako dodatek do polisy. Do skorzystania z nich zachęcają atrakcyjne zniżki. W Polsce, około połowy kierowców deklaruje, zgodę na zbieranie danych o ich zachowaniu za kółkiem, w zamian za zniżki w polisie. Jednak polscy kierowcy nie są liderami bezpiecznej jazdy, a nasze dogi odstają od europejskich standardów. Dlatego analiza ryzyka musi uwzględniać lokalną kulturę jazdy. Inaczej kierowcom przyjdzie płacić więcej zamiast mniej i odsetek zwolenników zbierania danych telemetrycznych zacznie spadać. Może dlatego żaden polski ubezpieczyciel nie zdecydował się jeszcze na wprowadzenie Pay How You Drive do swojej oferty. Choć przymiarki trwają.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto