A A A

Polskie marki wracają do gry

30 maja 2014, 10:30 | Czytany 7549
Rynek elektroniki jest dynamiczny i niezwykle konkurencyjny, największą szansę na nim mają produkty nowoczesne, przyjazne dla użytkownika i zarazem niedrogie. My jeszcze takich robić nie potrafimy, dlatego ostatnie próby reanimowania polskiej produkcji nie wyglądają najlepiej. Ale przecież od czegoś trzeba zacząć...
Polskie marki wracają do gry

Jednym z symboli polskiego rynku komputerowego jest marka Optimus. Odnosząca sukcesy w latach 90-tych ubiegłego stulecia, została reaktywowana w ubiegłym roku. Składanie pecetów nie jest zadaniem trudnym, jednak... kto ich dziś używa? Niestety, to trzon oferty, a do najbardziej wyszukanych produktów należą pecety „all in one" i komputery przemysłowe. Wszystkie składane... w Czechach. Tym bardziej na rodzime tablety, smartfony czy choćby laptopy nie mamy co liczyć. Nawet jeśli Optimus je zaoferuje (jak wielu innych polskich dystrybutorów), będzie to z pewnością sprzęt chiński.

Optimusi Optimio

Również znany Tonsil w ubiegłym roku wznowił produkcję głośników oraz zestawów głośnikowych. Z jednej strony ma łatwiej, bo mamy wieloletnie tradycje związane z tą gałęzią rynku. Ale i konkurencja większa, o czym świadczą liczni polscy producenci: BMN, Pylon, STX oraz JAF, czy niszowa marka systemów audio Holophony, nie mówiąc o setkach producentów zagranicznych. Tonsil wraca na rynek z tradycyjnymi liniami produktów Altus i Maestro, ale ma także coś dla wymagających słuchaczy - high-endowy zestaw Omega.

Tonsil Omega

Do życia przywrócono także znaną większości Polaków markę Unitra. Kilka dni temu oficjalnie uruchomiła sprzedaż wzmacniacza lampowego Edward, uchwytów VESA do ekranów, a także słuchawek, w tym repliki modelu SN-50. Unitra ma funkcjonować jako zrzeszenie polskich producentów sprzętu, ale ponieważ nie znaleziono w Polsce producenta słuchawek, te są akurat chińskie. Za to w ofercie mają pojawić się polskie... gramofony.

Unitra Edward

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że powrót polskich marek jest mało spektakularny. Pecet, głośniki czy wzmacniacz lampowy nie jest szczytem technologii, a słuchawki już przerastają nasze możliwości. Produkty celujące przede wszystkim w sentyment, a nie innowacyjność, na szerokim rynku nie mają szans. Podobnie jak łaziki marsjańskie, w których podobno jesteśmy najlepsi na świecie.


Ocena:
Oceń:
Komentarze (1)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
avatar
mwmichal
1 czerwca 2014, 21:31
"Produkty celujące przede wszystkim w sentyment, a nie innowacyjność, na szerokim rynku nie mają szans. Podobnie jak łaziki marsjańskie, w których podobno jesteśmy najlepsi na świecie." Racja Panie redaktorzyno, nasze łaziki marsjańskie to nic innego jak granie na sentymentach, któż nie miał takiego ustrojstwa w domu w latach 60', ahhh. P.S.może mi ktoś wytłumaczy co oznaczało ostatnie zdanie? Po co one w tym artykule? Staczacie się z poziomem. Wróćcie do tego co reprezentowaliście 2 lata temu.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto