A A A

Zdemaskowany folwark trolli

3 listopada 2019, 08:00 | Czytany 244
W ramach międzynarodowego projektu dziennikarskiego poświęconego zorganizowanej dezinformacji członkom Fundacji Reporterów udało się przeniknąć do farmy trolli. Gdzie? Ano we Wrocławiu…
Zdemaskowany folwark trolli

Pod koniec października na stronie polskiego Newsweeka pojawił się artykuł o nieco clickbaitowo brzmiącym tytule: „Zatrudniłam się na polskiej farmie trolli”. Istotnie, dziennikarka tego społeczno-politycznego tygodnika wraz z kilkoma innymi reporterami śledczymi – jak twierdzi – zaciągnęła się do brudnej sieciowej roboty i przez pół roku świadczyła usługi, których celem było wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

Firmą, która zatrudniła dziennikarkę była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Cat@Net zarejestrowana w Mysłowicach. Według relacji Newsweeka kilkanaście osób w Cat@Net prowadziło 170 fałszywych kont na Facebooku i Twitterze, by za ich pomocą atakować m.in. WOŚP, wpływać na medialny wizerunek prezesa publicznej telewizji, wspierać niektórych polityków prawicy i lewicy oraz krytykować zakup myśliwców F-35 przez MON. Jak widać spektrum działań „kotka w sieci” było (wciąż jest?) dosyć szerokie. Trudno się dziwić, wszak pecunia non olet.

Całemu procederowi z pozoru zwykła agencja e-marketingowa zaprzecza w oświadczeniu na swojej stronie internetowej: „Artykuł Newsweeka zawiera szereg nieprawdziwych informacji, a jego głównym zadaniem jest zdyskredytowanie spółki i wprowadzenie w błąd czytelników. W związku z tym spółka podejmie zdecydowane kroki prawne w celu ochrony dobrego imienia i dóbr osobistych szkalowanych pracowników.”

Zaiste, niezwykle interesujące… Sprawdziłem w archive.org jak wyglądała strona Cat@Net przed publikacją newsweekowego materiału nt. rzeczonej farmy trolli. U dołu witryny widnieją trzy ikony opatrzone wymownymi napisami: dyskrecja, profesjonalizm, etyka. Ostatniej towarzyszy taka inskrypcja: „Nie promujemy produktów i usług, które są szkodliwe, nie wprowadzamy w błąd opinii publicznej. Pokazujemy prawdziwe informacje.” Uhm…

Amerykanie mieli swoje wybory prezydenckie a Brytyjczycy swój brexit. My wcale nie jesteśmy gorsi. Co prawda folwark trolli we Wrocku to nie Cambrigde Analytica, ale zawsze coś. „Plusy ujemne” zamieszania są oczywiste: hańba, wstyd, żenada itp. Ale są też „plusy dodatnie”, do których bez wątpienia należy to, że umiemy już posługiwać się narzędziami do manipulacji internetową tłuszczą. Antki Emigranty, Czułe Wojtki, Jasie Śmietany i inne „osobistości” bawiły względnie drażniły. Nowe trolle to już, niestety, inna liga.

fot. 123RF


Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto