A A A

Smartfon na straży trzeźwości

20 sierpnia 2020, 11:30
Grupa naukowców opublikowała wstępne badania na temat wykorzystania smartfonów jako sygnalizatorów upojenia alkoholowego.
Smartfon na straży trzeźwości

Śledzenie wszystkiego

Przywykliśmy już do faktu śledzenia przez smartfony wszystkiego, co tylko przychodzi nam do głowy. Poczynając od tego, co jemy, przez liczbę przebytych kilometrów, po cel naszej podróży i dokonywanych tam aktywności. Teraz przyszedł czas na sprawdzanie stanu nietrzeźwości. Grupa naukowców z Uniwersytetu Stanforda i Uniwersytetu w Pittsburghu właśnie opublikowała wstępne badanie w Journal of Studies on Alcohol and Drugs. W ich eksperymencie udział brała niewielka grupa uczestników. Ich aktywność wykazała, że ​​zatrucie alkoholem może zostać odczytane przez akcelerometr, który jest standardowym wyposażeniem większości nowoczesnych smartfonów.

 

Upojenie-zaskoczenie

Podczas badań zespół odkrył, że 50 procent testowanych osób nie zdaje sobie sprawy, że ich funkcje są upośledzone, gdy są pijani. Wzbudziło to nadzieję badaczy, że ich projekt może stać się narzędziem wczesnego wykrywania upojenia. Program ma być swoistym alarmem, który uprzedzi użytkowników o przekroczonym poziomie alkoholu i poinformuje o skutkach jego działania.

Badanie przeprowadzono podając 22 ochotnikom indywidualnie dobraną dawkę alkoholu tak, aby przekroczył on próg 0,08% we krwi. Następnie badanym mocowano smartfon wyposażony w 3-osiowy akcelerometr wykrywający ruch. Sprzęt został przypięty do dolnej części pleców ochotników, a do monitorowania danych z akcelerometru użyto aplikacji phyphox.

Najpierw badano trzeźwych uczestników eksperymentu. Jednakże aby zebrać dane kontrolne, osoby badane musiały kilkukrotnie przejść się po wytyczonej ścieżce w tę i z powrotem. Przez następne 7 godzin ochotnicy co godzinę chodzili według tego samego schematu i wykonywali test alkomatem. Wszystko po to, aby naukowcy mogli monitorować stan zatrucia uczestników alkoholem.

W ten sposób odkryto, że akcelerometr był w stanie zidentyfikować stan odurzenia na podstawie zmian w chodzie użytkowników ze statystyczną dokładnością wynoszącą około 90 procent.

 

Dane wrażliwe

Mimo pozytywnych efektów, jakie może przynieść śledzenie smartfonem odurzonych osób i informowanie ich o stanie upojenia, prowadzący badania, Brian Suffoletto, zauważył zagrożenie wynikające z projektu. Naukowiec przyznał w wywiadzie dla New Scientist, że informacje z akcelerometru mogą być kuszące dla stron trzecich, zajmujących się zbieraniem danych.

„Gdyby ktoś chciał podjąć wysiłek, aby to przetworzyć i przeanalizować, prawdopodobnie mógłby wyciągnąć wnioski na temat zmian we wzorcach chodzenia" – powiedział Suffoletto.

Reklamodawcy i hakerzy chętnie wykorzystują wszelkiej maści dane. Badacze snują podejrzenia, że w przypadku dostania się informacji o upojeniu w ręce wyżej wymienionych, może dojść do manipulacji lub szantażu. Reklamodawca mógłby chcieć wykorzystać stan pijanego i zaoferować mu np. pornografię i hazard. Z kolei hakerzy zatrudnieni przez rządy mogliby zebierać dane na temat spożycia alkoholu w różnych regionach.

fot. wallpaperflare

 


Paula Jeziorska
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto