A A A

Strony o depresji handlują danymi użytkowników

11 grudnia 2019, 08:35
Badanie przeprowadzone przez organizację Privacy International pokazuje, że wiedza o naszym zdrowiu psychicznym wystawiona jest na sprzedaż.
Strony o depresji handlują danymi użytkowników

Z raportu „Your mental health for sale" (Twoje zdrowie psychiczne na sprzedaż) opracowanego przez brytyjską organizację Privacy International wynika, że popularne europejskie serwisy internetowe na temat depresji dzielą się danymi użytkowników z reklamodawcami, brokerami danych i dużymi firmami technologicznymi.

Wszechobecne ciasteczka

Privacy International przeanalizowała za pomocą opensource'owego narzędzia webxray, służącego do badania treści witryn, 136 stron internetowych poświęconych zdrowiu psychicznemu we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii. Okazało się, że w 97,78% zbadanych serwisów znajdują się pliki cookie innych firm, elementy JavaScript lub obraz hostowany na serwerze innej instytucji. „Rozumiemy i potwierdzamy, że niektóre elementy stron trzecich zapewniają przydatne funkcje, takie jak czcionki lub grafiki, które wcale nie służą do gromadzenia danych użytkowników, jednak integracja usług takich firm wiąże się z nieodłącznym ryzykiem zagrożenia prywatności" – czytamy w raporcie.

Z brytyjskiego badania wynika, że dominującą motywacją do umieszczania elementów stron trzecich na stronach internetowych poświęconych zdrowiu psychicznemu jest śledzenie użytkowników w celach reklamowych i marketingowych. Według klasyfikacji webxray 76,04% stron internetowych zawierało zewnętrzne narzędzia śledzące użyte do takich właśnie celów.

Wielka trójka

Na wielu skanowanych stronach internetowych znaleziono lokalizatory Google'a, Facebooka i Amazonu, co pokazuje, jak trudno jest uciec od tych firm. Z usług reklamowych Google'a, takich jak np. DoubleClick i AdSense, korzystała ogromna większość analizowanych stron internetowych (70,39% stron używało modułów śledzących firmy DoubleClick).

Z raportu wynika, że drugim najpopularniejszym narzędziem do śledzenia jest Facebook, na trzecim miejscu zaś znajduje się Amazon Marketing Services. Co więcej, duża liczba „ciasteczek" została umieszczona na stronach związanych z depresją, jeszcze zanim użytkownicy byli w stanie wyrazić na to zgodę czy też jej odmówić.

Spory problem

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co roku 25% populacji w Europie cierpi na depresję lub lęki, a połowa osób z poważną depresją nie jest leczona. Brytyjscy badacze zauważają, że otwarcie się na ten temat w kręgach przyjaciół, rodziny, współpracowników i lekarzy może okazać się kluczowe dla uzyskania wsparcia i pomocy. Znalezienie jej w sieci może jednak być trudne w sytuacji, kiedy brokerzy danych, reklamodawcy i firmy monitorujące ruch online zbierają dane o naszym zdrowiu psychicznym bez naszej wiedzy i zgody. Informacje o tym, że ktoś odczuwa lęk lub niepokój, zwłaszcza w połączeniu z innymi danymi na temat jego zainteresowań i nawyków, mogą być niewłaściwie wykorzystywane do atakowania osób, które są szczególnie wrażliwe na takie działania.

fot. Tumisu – Pixabay


Katarzyna Bielińska
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Instagramowicze nabrali się na Bali
19 lutego 2020
Użytkowniczka Instagrama nabrała swoich followersów. Sesja zdjęciowa, którą opublikowała, wyglądała jak robiona na Bali...
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto