A A A

Zhackował szpitale, uciekł łodzią i uratował go statek Disneya. Teraz dostał 10 lat więzienia.

18 stycznia 2019, 12:00
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Martin Gottesfeld, 34-letni amerykański haker przeprowadził ataki DDoS na szpital dziecięcy w Bostonie oraz zakład psychiatryczny we Framingham. W ten sposób zakłócił działalność placówek medycznych na okres dwóch tygodni. Niedawno został skazany na 10 lat więzienia.
Zhackował szpitale, uciekł łodzią i uratował go statek Disneya. Teraz dostał 10 lat więzienia.

Ta niezwykła historia swój początek ma w 2013 roku, kiedy to Gottesfeld dowiedział się o głośnym sporze pomiędzy rodzicami nastolatki - Justiny Pelletier a Bostońskim Szpitalem dziecięcym. Lekarze wówczas twierdzili, że dziewczyna ma problemy zdrowotne i że jej rodzice przeszkadzają im w leczeniu. W sprawę zaangażował się rząd, który chciał odebrać rodzicom opiekę nad Justiną. Jej historia znalazła się na pierwszych stronach gazet i wzbudziła oburzenie wielu grup religijnych i politycznych, które były zbulwersowane ingerencją rządu w prawa rodzicielskie opiekunów Pelletier. Jedną z osób, którą poruszyła sprawa nastolatki był Martin Gottesfeld, inżynier komputerowy, który z ramienia grupy Anonymous przeprowadził atak DDoS (ang. Distributed Denial-of-Service), na Bostoński Szpital Dziecięcy oraz na ośrodek leczenia chorób psychicznych we Framingham w stanie Massachusetts. Operacja Gottesfelda polegała na przejęciu ponad 40 tysięcy routerów bezprzewodowych, a następnie przekierowania z nich ruchu na serwer szpitali. Według biura prokuratora w Massachusetts, ataki spowodowały szkody w wysokości 618 tysięcy dolarów (w tym naprawy i utracone darowizny). Martin Gottesfeld świadomy konsekwencji swojego ataku, postanowił uciec ze swoją żoną na Kubę... motorówką. Jego łódka zepsuła się i był zmuszony wysłać sygnał SOS. Na pomoc hakerowi przypłynął statek Disney Cruise Line, który przetransportował go do Miami, gdzie został aresztowany. Ta niecodzienna historia zakończyła się happy endem - haker został skazany na 10 lat więzienia i zapłatę grzywny w wysokości ponad 440 tysięcy dolarów.

- Przykład ataku Martina Gottsfelda na amerykańskie szpitale zwraca uwagę na dwie kwestie. Pierwsza dotyczy samej organizacji ataku. Otóż, podobnie jak w przypadku ostatniego i bardzo głośnego wycieku danych tysiąca niemieckich polityków i celebrytów, za którym stał 20-latek, za paraliż placówek medycznych odpowiadała jedna osoba. Ta sytuacja pokazuje, że nie trzeba dużej grupy cyberprzestępczej, by zaplanować i wykonać zamach na instytucje. Po drugie, skoro doszło do ataku, szpitale najprawdopodobniej nie posiadały odpowiednio silnych zabezpieczeń, które mogłyby zatrzymać DDoS - komentuje Piotr Zielaskiewicz, product manager europejskich rozwiązań Stormshield do zabezpieczenia i monitorowania infrastruktury IT oraz sieci przemysłowych w Dagmie.

DDoS i ransomware vs. szpitale

Jak wynika z raportu Verisign, w drugim kwartale 2018 roku odnotowano wzrost liczby ataków DDoS aż o 35% w porównaniu do tego samego okresu w 2017 roku. Co ciekawe, badania innej firmy - Verizon, podsumowującej zeszłoroczne ataki, wskazują, że blisko 24% ataków DDoS w zeszłym roku było wymierzonych w placówki medyczne. W opinii Piotra Zielaskiewicza, szpitale coraz częściej są atakowane przez cyberprzestępców, nie tylko za pomocą DDoS.

Zdjęcie główne pochodzi ze źródła: ©123RF/PICSEL


Krzysztof Mocek / Informacja prasowa
krzysztof.mocek@firma.interia.pl
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto