A A A

Test: Jabra Elite 2 kontra UGreen HiTune T1

21 września 2021, 12:40
Które słuchawki są lepsze: Test: Jabra Elite 2 czy UGreen HiTune T1. Testujemy budżetowe zestawy dokanałówek.
Test: Jabra Elite 2 kontra UGreen HiTune T1

Światy (niemal) równoległe

Test mógłby zacząć się tak:

„Na adres mailowy redakcji napisała Pani Chinka o europejsko brzmiącym imieniu. Zaproponowała paletę drobnego sprzętu firmy UGreen do testów. Koncentratory portów, uchwyty i rozmaite przewody wydały mi się niespecjalnie interesujące dla czytelniczek i czytelników PC Formatu. »Ale słuchawki? Czemu nie?« - pomyślałem. Dwa dni później rozcinałem taśmę klejącą paczki zawierającej UGreen HiTune T1 – bezprzewodowe słuchawki dokanałowe."

Albo w ten sposób:

„Na adres mailowy redakcji napisała Pani Polka o czysto polskim imieniu. Zaprosiła na konferencję prasową związaną z premierą kilku bezprzewodowych zestawów słuchawkowych typu TWS firmy Jabra. »Słuchawki mnie kręcą« – stwierdziłem zgodnie z prawdą. Jakiś czas po tym wyjmowałem z pudełka najnowsze dokanałówki Jabra Elite 2."

Obydwa powyższe akapity miałyby rację bytu jako osobne wstępy do pojedynczych testów wspomnianych zestawów słuchawkowych. Jako że wspomniane wydarzenia zbiegły się w czasie, postanowiłem skorzystać z nadarzającej się wspaniałej okazji i „zorganizować" pojedynek słuchawek. To była pierwsza przesłanka do konfrontacji. Drugą stanowił ten sam pułap cenowy – obydwa modele celują bowiem w ten sam segment odbiorców.

Konfrontacja – pierwsza krew

I tak naprzeciw siebie stanęły (tu lekkie nadużycie, bo UGreen to etui leżące) UGreen HiTune T1 i Jabra Elite 2 - obydwa wyposażone w gniazda USB C. Budżetowe słuchawki Jabra Elite 2 w zestawieniu ze zbliżonymi cenowo UGreen HiTune T1 wyglądały jak wujostwo z Ameryki na przyjęciu u swoich krewniaków z Kielecczyzny. I to w dodatku we wczesnych latach 80. ubiegłego wieku.

 

Dalej było tylko ciekawiej. Pękaty pojemnik UGreen po otwarciu wydał z siebie skrzeczący dźwięk. Myślałem, że przesłyszałem się, że to coś za oknem. Po zbliżeniu do ucha i ponownym otwarciu etui upewniłem się: elektroniczny głos cicho wyrzęził: „Power on. Bluetooth connected". Przy czym fraza o podłączeniu zabrzmiała podwójnie - z lekkim przesunięciem w czasie (to komunikaty rozbrzmiewające w każdej słuchawce nie są emitowane idealnie w tym samym momencie). Zamigotały trzy diody: po jednej w każdej słuchawce i kolejna w puzderku. Smartfon szybko rozpoznał i samoczynnie podłączył sprzęt. Apki nie ma, skonstatowałem po krótkim przestudiowaniu opakowania i instrukcji. Pokonawszy lekki opór magnesów neodymowych utrzymujących pchełki w wyżłobieniach, wyciągnąłem je z etui. Konstrukcja UGreenów trochę zdziwiła mnie - przypomina bowiem połączenie taniutkich dokanałówek w stylu Xiaomi QCY T1 z „patyczkami" w stylu AirPodsów. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że krzyżówka ta jednak miała w sobie coś z Frankensteina – tak, jak gdyby nad słuchawkami pracowały dwa niezależne zespoły i dzień przed oddaniem formy do wtryskarki ktoś postanowił połączyć obydwa projekty. Może się czepiam, ale brył(k)a HiTune Ti ewidentnie mi nie leżała, co zresztą znalazło potwierdzenie moment później - podczas umiejscawiania sprzętu w uszach.

W przypadku zestawu Jabra Elite 2 efektów specjalnych podczas otwierania niewielkiej, zgrabnej stacji dokującej i wyjmowania pchełek dziwacznych efektów dźwiękowych na szczęście brak. Owszem podczas wydobywania słuchawek z wgłębień dwukrotnie migają diody sygnalizacyjne w pchełkach i na obudowie przyjmując kolor zielony, żółty lub czerwony - w zależności od stanu naładowania/rozładowania. Delikatny dżingiel w słuchawkach Jabry pojawia się dopiero po nawiązaniu połączenia Bluetooth z telefonem/komputerem. I tak jest dobrze – niewerbalny komunikat w zupełności wystarczy. Hyc! i zwarta, ergonomiczna acz fikuśna bryła była w uszach.

Jabry „siedziały" w uszach jak przyklejone, czego nie można powiedzieć o UGreenach. Może to specyfika kształtu kanału i małżowiny, ale z pewnością coś w tym, czym chwali się Jabra na opakowaniu jest: 62 tysiące par uszu partycypowało w opracowywaniu optymalnego kształtu pchełek. I powiem wam, że to się czuje.

Odsłuch, obsługa, łączność

Sterowanie, tj. lista funkcji zaimplementowanych w obydwu parach słuchawek jest podobna i ogranicza się do podstawowych „komend" obsługujących zarówno połączenia, jak i odtwarzanie muzyki. Listy poleceń nie ma co przytaczać, bo jest skromna (nawiasem: w zupełności satysfakcjonująca), ale w tym segmencie cenowym oczekiwanie „wodotrysków" byłoby, delikatnie mówiąc, nierozsądne. Ważny jest natomiast sam interfejs. I tak w przypadku UGreen HiTune T1 mamy do czynienia z powierzchniami czułymi na dotyk. Zestaw Jabra Elite 2 zaś mają wbudowane membrany, które – w celu wywołania akcji - trzeba przycisnąć. Osobiście wolę czuć klik niż posługiwać się dotykiem, ale membrany do sterowania Jabrami są – w moim odczuciu – ciut za „twarde". Powtórzę: de gustibus non disputandum est. W obu przypadkach używa się standardowych klików/dotknięć dobrze - nie było się do czego przyczepić. Podobnie, jeśli chodzi o parowanie ze smartfonem i notebookiem (iPhone, MacBook). Tyle, że Jabra Elite 2 mają Sinozębego w wersji 5.2 (połączenie można zestawić z dwoma urządzeniami), a UGreen Hitune T1 starszą edycję - 5.0

 

Różnice – i to znaczne – uwydatniły się też na kolejnych etapach testu: słuchaniu muzyki i prowadzeniu rozmów. W tych kategoriach jednoznacznym faworytem okazały się Jabry (kodeki: aptX, SBC). We wszystkich pasmach Elite 2 odtwarzały muzykę dobrze i soczyście – w przeciwieństwie do T1 (kodeki AAC, ABC), które brzmiały jak przez dyktę. No i scena... w Jabrach szerokość, przestrzeń, a w UGreenach klaustrofobia i ciasnota.

Rozmowy (nie)kontrolowane

Testując obydwie pary słuchawek, sprawdzałem również w jaki sposób sprawują się podczas rozmów telefonicznych. I tutaj nie było zaskoczenia. Mimo że Jabry mają tylko dwa wbudowane mikrofony, a UGreeny cztery, to słyszalność mojego głosu wypadała o wiele lepiej w przypadku Elite 2 niż konkurentek. Sprawdzian powtórzyłem w warunkach, w których sprawdziłby się system ANC gdyby był, czyli muzyka puszczona z laptopa w tle jako element zakłócający. Charakterystyka i umieszczenie mikrofonów UGreenów powodowało to, że mój interlokutor jak najprędzej chciał zakończyć rozmowę (a może nie lubi Sleaford Mods?). Takiej reakcji nie odnotowałem u rozmówcy, prowadząc konwersację przez pchełki Jabry przy wspomnianym brytyjskim elektropunku.

 

I wszystko jasne...

Kuba Klawiter w jednym ze swoich materiałów wideo na temat słuchawek stwierdził, że w zasadzie każde brzmią nieźle dopóty, dopóki nie posłucha się lepszego modelu. Istotnie. Może gdybym nie wpadł na pomysł zestawienia zbliżonych cenowo pchełek, mój werdykt nie byłby taki jaki jest, a w zasadzie brzmi jednoznacznie i sprowadza się do sakramentalnego: and the winner is... Jabra Elite 2.

PS Przestrzeń dzielącą słuchawki zaprojektowane w Danii od tych, które narodziły się w Chinach ewentualnie może zmniejszyć fakt, że produkt Państwa Środka można kupić dużo taniej niż w oficjalnym cenniku.

Jabra Elite 2

Cena

250 zł

Dostarczył

www.jabra.pl

Dane techniczne

Typ: dokanałowe, stereo • Przetworniki: dynamiczne 6 mm • Sposób podłączenia: Bluetooth 5.2 • Sterowanie: przyciski membranowe w każdej słuchawce • Akumulator: czas ładowania 3 h, czas odtwarzania muzyki do 7 h (z etui 21 h) • Inne: klasa szczelności IP55, aplikacja towarzysząca, obsługa dwóch urządzeń, trzy pary wkładek silikonowych, przewód USB C w zestawie • Waga: 4,6 g (każda słuchawka) + 31 g (etui ładujące)

Plusy: świetna ergonomia • lekkie • stosunek jakości do ceny • parowanie z dwoma urządzeniami jednocześnie

Minusy: przyciski membranowe wymagają użycia siły

 

UGreen HiTune T1

Cena

240 zł

Dostarczył

hurtel.com

Dane techniczne

Typ: dokanałowe, stereo • Przetworniki: dynamiczne 6 mm • Sposób podłączenia: Bluetooth 5.0 • Sterowanie: powierzchnie dotykowe w każdej słuchawce • Akumulator: czas ładowania etui 1,5 h (słuchawek – 1,5 h), czas odtwarzania muzyki do 5 h (z etui 24 h) • Inne: klasa szczelności IPX5, cztery pary wkładek silikonowych, przewód USB C w zestawie • Waga: 4,9 g (każda słuchawka) + 45 g (etui ładujące)

Plusy: malejąca cena

Minusy: brak aplikacji • nieco tandetne wykonanie i wygląd • nienadzwyczajny dźwięk

 


Adam Chabiński
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności




Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto