A A A

Test wideorejestratora Navitel R1050

17 grudnia 2019, 11:20
Wideorejestratorów na rynku jest zatrzęsienie. Ich niesłabnąca popularność wynika oczywiście z potrzeby dodatkowego zabezpieczenia się podczas podróży samochodem – w razie nieszczęścia kamera służy za elektronicznego świadka. Navitel nie ustaje w staraniach o klienta, wypuszczając tym samym nową wersję swojego „oczka” – model R1050.
Test wideorejestratora Navitel R1050

Jedną z pierwszych rzeczy, które trzeba docenić wyjmując kamerę z pudełka, to kompaktowość i wygląd - urządzenie składa się dwóch części, magnetycznego uchwytu (montowanego do przedniej szyby za pomocą specjalnej nalepki) oraz samej kamerki, która „trzyma się" go za pomocą magnesu właśnie. Optyka jest zamknięta w zgrabnej, niewielkiej i okrągłej obudowie z wytrzymałego plastiku. Taka konstrukcja pozwala obracać przypięte „oczko" o 360 stopni w osi poziomej - w każdej chwili możemy nagrać to, co dzieje się po bokach pojazdu lub z tyłu, po prostu obracając kamerę dwoma palcami. Trzeba też przyznać, że w ogólnym rozrachunku wideorejestrator jest naprawdę maleńki i szybko można przyzwyczaić się do jego obecności - w żaden sposób nie szpeci też samochodu.

Kulka mocy
W stosunku do swojej poprzedniej wersji - modelu R1000 - zmieniło się całkiem sporo. Tym razem w soczewce zamontowano czterowarstwowe (a nie sześcio-) szkło oraz otrzymaliśmy sensor SONY IMX323, który często spotyka się w kopułowych kamerach przemysłowych, doskonale zresztą radzący sobie nawet w nocy. Pozwala on na nagrywanie obrazu w rozdzielczości Full HD w 30 klatkach na sekundę oraz cykanie fotek w 2 megapikselach. Nie zmieniło się nic w kwestii szerokości kąta nagrywania - to wciąż spore 165 stopni, pozwalające na rejestrowanie obrazu o zasięgu całej przedniej szyby. Z nowości - Navitel zadbał o ciekawe wykorzystanie modułu GPS. Urządzenie posiada teraz wbudowaną bazę fotoradarów, cyfrowy prędkościomierz oraz zestaw dodatkowych informacji - poinformuje o miejscowych ograniczeniach prędkości lub zagrożeniach. Wszystkiemu temu towarzyszy aplikacja mobilna, Navitel DVR Center, która połączy się poprzez moduł Wi-Fi z kamerką i pozwoli na wygodne zarządzanie nagranymi obrazami. Jest też opcja przerzucenia aktualnie nagrywanego kadru bezpośrednio na ekran smartfona - wygodna sprawa, bo omówmy się: ekran wideorejestratora o rozmiarze 1,2 cala służy najlepiej właśnie jako podręczny informator o wydarzeniach na drodze, aniżeli praktyczny podgląd nagrywanej sceny.

Szkiełkiem i okiem
Do tego, jak R1050 nagrywa zasadniczo nie można się doczepić - w swojej półce cenowej zdecydowanie trzyma się czołówki lokaty. Sensor Sony rozwiązuje problem poprzedniego modelu, R1000, z jego mocno kontrastowymi nagraniami z nocnych wojaży - teraz widać o wiele więcej szczegółów. Obraz przepuszczany jest przez dodatkowy filtr wyostrzający, który pomaga w identyfikacji tablic rejestracyjnych nawet z nieco większej odległości (mi udało się z powodzeniem odczytać „numery" poruszającego się pojazdu oddalonego ode mnie na odległość 20 metrów). Mimo silnej kompresji i artefaktów z niej wynikających obraz jest w pełni czytelny i wyraźny - szczególnie za dnia. W zasadzie niewiele można zarzucić kadrom z jazdy po mieście lub autostradzie - kolory są nasycone, a szum nie dominuje nagrań. To wszystko imponuje tym bardziej, kiedy spojrzymy na gabaryty tego drobnego wideorejestratora.

Urządzenie wyposażone jest w system awaryjnego nagrywania - oznacza to tyle, że w czasie kraksy lub wykrycia poruszających się przed obiektywem obiektów, nawet niepodłączone, nagra kilka sekund z danego zdarzenia, wyczerpując tym samym wbudowany miniakumulatorek o skromnej pojemności 180 mAh. Modułowa konstrukcja urządzenia aż się prosi o większą baterię, by na przykład wygodnie je obsłużyć na kolanach lub nagrywać niektóre sceny „z ręki". Z drugiej strony tak kompaktowy rozmiar urządzenia byłby nieosiągalny.

Niedogodność ta jednak blednie w świetle plusów wideorejestratora. Wszak zestaw nagranych filmów bez problemu zmieścimy na karcie microSD o rozmiarze nawet do 64 GB, a prócz naprawdę dobrej jakości nagrań otrzymujemy też sprawnie działający system ostrzegania przed fotoradarami i niebezpieczeństwami na drodze. Oczko ostrzeże przed fotoradarem czy nietypowym przejściem dla pieszych już kilkaset metrów wcześniej (wyświetlając odpowiedni komunikat, pozostałą drogę do pokonania i wydając głośny sygnał dźwiękowy). System działa naprawdę nieźle i nie miałem z nim żadnych problemów lub nietypowych sytuacji - wbudowany moduł GPS odnajdywał się na drodze doskonale.

Navitel R1050 to jeden z najlepszych wideorejestratorów oferujących dobry stosunek jakości i oferowanych możliwości do ceny. 400 zł to spora kwota, ale prócz dobrej optyki i systemu informowania o niebezpieczeństwach dostajemy też moc dodatków - od wspomnianej rocznej licencji na mapę Europy do Navitel Navigatora (niestety, w żaden sposób nie udało mi się zmusić nawigacji Navitela do działania - próba załadowania na dwóch różnych telefonach map Polski kończyła się samoistnym wyłączeniem aplikacji), przez dwuletnią gwarancję, a nawet na ściereczce z mikrofibry kończąc. Dla nas ogromnym plusem są też jego kompaktowe rozmiary i eleganckie wykończenie - to jeden z niewielu wideorejestratorów, który po prostu dobrze prezentuje się nad deską rozdzielczą.

Navitel R1050
Dane techniczne i ocena
Obudowa: elegancka drobna forma, wytrzymały plastik
Jakość interfejsu: prosty, przejrzysty, czytelny - kamerę można bez problemu obsługiwać jedną ręką
Ocena jakości obrazu wideo: w dzień bardzo dobra jakość, widoczne artefakty kompresji obrazu; nałożony specjalny filtr wyostrzający pozwalający łatwiej dostrzec tablice rejestracyjne; dobra jakość nagrań w nocy
Mocowanie: uchwyt za pomocą wytrzymałej taśmy 3M, wideorejestrator stabilnie „trzyma się" podstawy za pomocą magnesu.
Orientacyjna cena: 400 zł
Do testu dostarczył: Navitel, www.navitel.cz/pl
Sensor: Sony IMX323
Kąt widzenia: 165 stopni
Ekran: IPS, 1,2", 240x204
Mocowanie: na taśmę 3M (magnetyczne w przypadku kamery)
Bateria: 180 mAh, niewymienna
Wymiary: 50x50x87 mm
Waga: 98 g
Inne: G-Sensor, autostart, licencja Navitel Navigator z mapami Europy na rok, ściereczka, kabel USB, ładowarka samochodowa, karta gwarancyjna, dodatkowa taśma 3M

 


Krzysztof Freudenberger
Tagi:
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności


Wyciekło 20 GB danych aktorek porno
20 stycznia 2020
Dziewczyny pozujące przed kamerkami udostępniały stronom, za pomocą których zarabiały, wiele swoich prywatnych danych, łącznie ze skanami...


TikTok rośnie w siłę
20 stycznia 2020
Aplikacja do tworzenia krótkich klipów wideo została w zeszłym roku zainstalowana ponad 700 milionów razy.
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto