A A A

Jak się nie wciągnąć

PC Format 7/2017
Cztery lata temu prosta gra Candy Crush Saga generowała w niektóre dni 600 tys. dol., czyli ok. 2,27 mln zł przychodu. Jak to możliwe, że niektóre gry lub inne dobrodziejstwa technologii aż tak wciągają a wręcz uzależniają użytkowników? Grzegorz Kubera


Czy też czujesz ten impuls, aby co jakiś czas sprawdzić Facebooka, LinkedIn, odebrać pocztę, czy rzucić okiem na komunikator? Psycholodzy tłumaczą, że są to automatyczne zachowania, a ludzie wykonują je bez większego namysłu. Według firmy badawczej IDC ok. 79 proc. posiadaczy smartfonów sprawdza swoje urządzenia w ciągu 15 minut po przebudzeniu każdego ranka. Badanie przeprowadzone na fińskim uniwersytecie Aalto wykazało, że ludzie sprawdzają swoje smartfony co najmniej 34 razy dziennie, choć specjaliści z branży twierdzą, że może to być nawet 150 lub więcej razy każdego dnia.

Co sprawia, że używanie niektórych produktów aż tak wchodzi w nawyk? I dlaczego producenci świadomie tworzą je w taki sposób, aby wręcz uzależniały?

W ciągu sekundy w internecie przybywa obecnie ok. 30 GB danych – mniej więcej tyle „ważył” cały internet 20 lat temu. Ciężko policzyć, ile na rynku pojawia się nowych gier, aplikacji, usług, a nawet urządzeń, i wszystkie one zabiegają o twoją uwagę.

Jeśli dana gra cię nie wciągnie, a używanie aplikacji nie wejdzie w nawyk, to prawdopodobnie więcej jej nie włączysz. Producenci o tym wiedzą, dlatego wykorzystują wiedzę z zakresu psychologii, by tworzyć produkty, które budują nawyki. Robią to, bo poniekąd nie mają wyjścia – jeśli nie oni, zrobi to konkurencja.

W 2010 r. Steve Jobs powiedział w wywiadzie dla dziennika New York Times, że jego dzieci nigdy nie będą używały iPada. Chris Anderson, były redaktor poświęconego nowym technologiom serwisu Wired, nigdy nie pozwala swoim dzieciom na korzystanie ze smartfona ani jakichkolwiek innych urządzeń z ekranami przed zaśnięciem. Z kolei Evan Williams, założyciel Bloggera, Twittera i Medium, kupił swoim dwóm synom setki książek drukowanych w ramach rekompensaty za odmowę zakupu iPada. Wielu projektantów gier otwarcie przyznaje, że nie zna World of Warcraft, bo obawia się, że jeśli włączą tę grę, wciągnie ich na całe miesiące. Przypomina to przewijającą się w wielu filmach zasadę handlu narkotykami, aby nigdy nie używać własnego towaru. Nie każdy ma wystarczająco silną wolę, więc może najwyższy czas, aby zastanowić się nad tym, czy niektóre z aplikacji, gadżetów czy gier rzeczywiście są niezbędne do życia? Oto nasz przegląd kilku „uzależnień”.

1. Serwisy randkowe

Tinder, najpopularniejsza aplikacja randkowa, początkowo działała tylko na uczelniach, ale później stała się jednym z najpopularniejszych mobilnych portali randkowych, który wykorzystuje technologię lokalizacji. Aplikacja korzysta z profilu na Facebooku i pobiera z niego zdjęcia oraz informacje np. o zainteresowaniach. Następnie na podstawie lokalizacji określa położenie geograficzne i pozwala użytkownikom ustalić, w jakiej odległości mają znajdować się potencjalni kandydaci na randkę. Jeśli ktoś ci się spodoba i ta osoba odwzajemni zainteresowanie, możesz rozpocząć z nią dyskusję na czacie. Aplikacja zachęca do dalszego i dalszego przeglądania profili, bo przecież zawsze może wyświetlić się ktoś jeszcze ciekawszy i ładniejszy.

2. Społecznościówki

Do jednego worka można tu wrzucić takie serwisy jak Facebook, Instagram, Twitter, LinkedIn czy YouTube. Ludzie uwielbiają wiedzieć, co robią inni, a te serwisy doskonale zaspokajają tę potrzebę. Do tego pojawia się możliwość zdobycia sławy – nic nie cieszy tak, jak zamieszczenie postu, który zdobędzie tysiące polubień. Ludzie, którzy projektują takie serwisy, spędzają tysiące godzin na testowaniu najdrobniejszych elementów, aby wiedzieć, co się sprawdza, a co nie. Testowane jest wszystko, co może choćby nieznacznie podnieść zaangażowanie. Po pewnym czasie te strony stają się nie do zastąpienia. Facebook w 2004 r. mógł być ciekawostką, w 2017 jest jak narkotyk.

3. Netflix i serwisy filmowe

Netflix to największa internetowa wypożyczalnia filmów na świecie – płacisz abonament i zyskujesz dostęp do tysięcy filmów. Firma tworzy również własne produkcje – najpopularniejsze seriale to „House of Cards”, „Orange Is the New Black”, „Narcos” oraz „Stranger Things”. Serwis jest skonstruowany w taki sposób, aby przytrzymać przy ekranie jak najdłużej – po obejrzeniu jednego odcinka serialu od razu proponowany jest kolejny. Wykorzystywane są też algorytmy, które na podstawie historii tego, co obejrzałeś, proponują ci inne, mogące się spodobać filmy. Wszystko po to, aby przyzwyczaić do używania platformy, co później przekłada się na to, że odnawiasz abonament na kolejny miesiąc.


Tagi: sprzęt nauka
Ocena:
Oceń:
Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wyświetlane są od najnowszych.
Najnowsze aktualności



Gorsze dni Mozilli
17 stycznia 2020
Korporacja Mozilla zwalnia 70 pracowników ze względu na kurczące się wpływy od sponsorów.

Artykuły z wydań

  • 2020
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Zawartość aktualnego numeru

aktualny numer powiększ okładkę Wybrane artykuły z PC Format 1/2020
Przejdź do innych artykułów
płyta powiększ płytę
Załóż konto
Co daje konto w serwisie pcformat.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

Załóż konto